- Czy masz historię? Wyślij e-mail na adres lettice.bromovsky@dailymail.co.uk
Alerty zaprojektowane, aby ostrzegać kierowców o uszkodzonych pojazdach na M4 inteligentna autostrada nie działały prawidłowo przez kilka dni przed śmiertelnym wypadkiem, w którym zginęła babcia, jak usłyszał sąd.
Jurorzy stwierdzili, że nierozwiązana awaria techniczna w sieci informatycznej autostrady oznaczała, że ostrzeżenia nie były przekazywane operatorom w dniach poprzedzających kolizję.
Usterka została wykryta przez system 2 marca 2022 roku i automatycznie wygenerowała mandaty, ale zostały one wysłane do niewłaściwego zespołu ds. autostrad krajowych i nadano im nieprawidłowy poziom priorytetu „rozwiązania siedmiodniowego”.
W rezultacie system ostrzegania działał nieprawidłowo przez pięć dni, kiedy 45-letni Barry O’Sullivan wjechał swoim szarym Fordem Transit Connectem w tył Nissana Micry, który 7 marca 2022 r. zatrzymał się na szybkim pasie autostrady.
Do zderzenia doszło na autostradzie M4 w kierunku zachodnim, pomiędzy skrzyżowaniami 11 i 12 w Berkshire, w wyniku czego oba pojazdy zostały wypchnięte do przodu, a Nissan stanął w płomieniach.
Pulvinder Dhillon, która podróżowała Nissanem Micrą swojej córki jako pasażer, odniosła śmiertelne obrażenia.
Z rozprawy przed sądem koronnym w Reading wynikało już wcześniej, że w ranek w dniu wypadku inteligentny system autostrad „nie wyświetlał komunikatów o żadnych przeszkodach na drodze przed pojazdem”.
Pulvinder Dhillon (68 l.) była pasażerką Nissana Micry swojej córki, który w marcu 2022 r. zatrzymał się na czynnym pasie ruchu na odcinku autostrady M4 bez pobocza. Zginęła na miejscu po uderzeniu w niego furgonetki
Barry O’Sullivan (na zdjęciu przed sądem koronnym w Reading, 2 lutego) zaprzecza spowodowaniu śmierci w wyniku nieostrożnej jazdy
W poniedziałek sędziowie zostali poinformowani, że alerty z radarów wykrywających zatrzymany pojazd (SVD) na autostradzie M4 między skrzyżowaniami 8/9 i 12 nie były przekazywane od 2 marca 2022 r. z powodu awarii technicznej.
Ian Bridge reprezentujący O’Sullivana przeczytał fragmenty raportu z dochodzenia National Highways zleconego po śmiertelnej kolizji.
„SVD był dostępny od 2 marca do 7 marca 2022 r., ale awaria komunikacji oznaczała, że alerty nie zostały przekazane operatorom regionalnych centrów operacyjnych” – czytamy w raporcie.
W raporcie wskazano również, że w dniu wypadku radary wykryły zepsuty pojazd, ale „nie spełniał kryteriów oczekiwania pozwalających na zgłoszenie alarmu”.
„Odpowiednio wykwalifikowana osoba mająca dostęp do rejestrów nie mogła sprawdzić prawidłowości ani kompletności tego wpisu” – dodał.
Jurorom powiedziano już wcześniej, że usunięcie problemu z inteligentnym systemem autostrad po kolizji zajęło dwie godziny i 29 minut.
Pierwszy telefon od obywatela do policji w Thames Valley, który zgłosił unieruchomiony pojazd, wykonano w dniu wypadku o godzinie 8:37.
Władze autostrad zostały poinformowane wkrótce po godzinie 8:41 – około czterech minut i 12 sekund po rozpoczęciu wezwania policji.
Jak usłyszał sąd, Nissan przed zderzeniem stał nieruchomo na szybkim pasie przez sześć minut.
Do kolizji doszło na autostradzie M4 w kierunku zachodnim, pomiędzy skrzyżowaniami 11 i 12 w Berkshire (powyżej)
O’Sullivan jechał swoim fordem vanem z prędkością od około 74 do 80 mil na godzinę, po szybkim pasie M4 w kierunku zachodnim w ciągu pięciu sekund przed zderzeniem.
Składając zeznania, oskarżony powiedział ławom przysięgłych, że do wypadku „nie doszłoby”, gdyby został „ostrzeżony”.
Powiedział, że kiedy po raz pierwszy zobaczył pojazd na szybkim pasie, „nie postrzegał go jako zagrożenia” i „dostrzegł, że się porusza”.
Powiedział sądowi: „Nagle zdałem sobie sprawę, że naprawdę szybko nabieram prędkości w tym pojeździe, potem wcisnąłem hamulce i zanim się zorientowałem, doszło do kolizji”.
O’Sullivan z Wixams niedaleko Bedford nie przyznał się do jednego zarzutu spowodowania śmierci w wyniku nieostrożnej jazdy.
Proces trwa.

















