Wczoraj wieczorem ujawniono, że rodziny, które próbowały wyrazić obawy dotyczące jednego z najgorszych pedofilów w Wielkiej Brytanii, były ignorowane przez dwa lata.
Vincent Chan został wczoraj skazany na 18 lat więzienia za wykorzystywanie seksualne małych dziewczynek znajdujących się pod jego opieką w żłobku, w którym pracował.
W sądzie okrzyknięto go „najgorszym koszmarem każdego rodzica”, jednak zatrzymano go dopiero, gdy jego kolega wyraził obawy, że Chan kręci upokarzające filmy przedstawiające śpiące dzieci.
Chan nagrał swoje zdeprawowane działania na iPadach udostępnianych pracownikom, rzekomo w celu przesyłania bieżących informacji rodzicom. Ale urodzony w Wielkiej Brytanii Chan (45 l.) zachował obrzydliwe treści dla własnej satysfakcji.
Później przyznał się do przestępstw obejmujących dwie dekady, w tym wykorzystywania seksualnego małych dziewczynek już w wieku dwóch lat, podchodzenia pod spódnicę, obrażania przyzwoitości publicznej oraz szpiegowania kobiet i dziewcząt. Jego najstarsza ofiara miała ponad 70 lat.
Sędzia skarcił go za „całkowicie niegodziwą” deprawację.
Ale rodziny są wściekłe, że Chan był w stanie tak długo żerować na dzieciach – szczególnie po tym, jak zgłosiły swoje obawy szefom przedszkola Bright Horizons w Finchley w północnym Londynie.
Jedna z matek powiedziała wczoraj BBC, że jej skargi zostały oddalone, kiedy powiedziała kierownikowi żłobka, że jej syn nagle zaczął okazywać oznaki niewytłumaczalnej wściekłości.
Ujawniły, że rodziny, które próbowały wyrazić swoje obawy dotyczące Vincenta Chana, jednego z najgorszych pedofilów w Wielkiej Brytanii, były ignorowane przez dwa lata
Policyjne nagrania noszone na ciele pokazują moment, w którym funkcjonariusze aresztowali zawieszonego w kasku rowerowego pracownika przedszkola Chana
Dziecko – które Chan sfilmowało płacz – powiedziało, że nie chce iść do żłobka, ponieważ „Vincent jest zły”.
Mówi jednak, że przez szefów czuła się jak „histeryczna mama”, która przesadza, zgłaszając swoje wątpliwości.
Powiedziała BBC: „Powiedziano nam, że jest bardzo dobrym nauczycielem i tak po prostu nas zwolniono”.
„Daily Mail” dowiedział się, że kilku rodziców niezależnie zgłosiło się, aby zgłosić obawy dotyczące Chana, nieświadomi, że mężczyzna uważany przez niektórych za „część życia rodzinnego” potajemnie znęcał się i filmował osoby pozostające pod jego opieką.
Powiedzieli także, że można go było zatrzymać znacznie wcześniej, gdyby szefowie zamiast zwalniać dzieci, wysłuchali skarg dotyczących jego agresywnego zachowania i niewyjaśnionych obrażeń u ich dzieci.
Około 50 rodzin podejmuje obecnie działania prawne przeciwko międzynarodowej sieci żłobków w związku z naruszeniem umowy i zaniedbaniem.
Alison Millar, dyrektor ds. roszczeń z tytułu molestowania w kancelarii prawnej Leigh Day, która reprezentuje rodziny, powiedziała: „Wystąpiły sygnały ostrzegawcze i oni (rodzice) nie byli traktowani poważnie – raczej «zarządzano» nimi, niż ich słuchano i reagowano”.
Powiedziała, że obawy te zgłaszano co najmniej kilka lat przed rozpoczęciem dochodzenia w sprawie Chana, ale koledzy powiedzieli jej, że „po prostu ma donośny głos”.
45-letnia obywatelka Wielkiej Brytanii przez większą część dekady pracowała w placówkach opieki nad dziećmi
„Dzieci się go bały, ale ich obawy zostały rozwiane” – powiedziała Daily Mail.
Wczoraj rodzice niektórych ofiar Chana stanęli twarzą w twarz z drapieżnikiem w sądzie.
Powiedzieli, że ich światy wywróciły się do góry nogami, gdy policja zaczęła kontaktować się z około 1200 rodzinami, aby przekazać wiadomość, że ich dziecko mogło doznać przemocy.
Prokurator Philip Stott powiedział na rozprawie, że Chan dopuścił się wykroczeń aż do dnia poprzedzającego zawieszenie w pracy w 2024 r.
Zatrzymano go dopiero, gdy sygnalista zasygnalizował, że „filmował pozostające pod jego opieką dzieci, które były wyraźnie zestresowane, płaczące, moczące się lub zjadające własny śluz, nakładając dźwięk lub obrazy na filmy w pozornej próbie humoru”.
Doprowadziło to do wszczęcia dochodzenia policyjnego i aresztowania Chana, początkowo pod zarzutem zaniedbywania dziecka. Jednak detektywi byli zaskoczeni, gdy odkryli obrzydliwy zbiór 25 000 zdjęć, w tym przedstawiających wykorzystywanie dzieci oraz nieprzyzwoite treści przedstawiające dziewczęta i kobiety, przechowywanych na ponad 50 urządzeniach.
Biblioteka ta zawierała pliki kobiet i dziewcząt o charakterze jednoznacznie seksualnym, na które nałożyły się jego zdjęcia oraz wideo przedstawiające 70-letnią kobietę, którą Chan potajemnie sfilmował rozbierając się w Boże Narodzenie.
Miał także około 2000 zdjęć – zawierających treści o charakterze seksualnym – przedstawiających jedną z nastolatek, na punkcie której, jak mówiono, miał „obsesję”.
Chan przyznała się do 56 zarzutów: pięciu zarzutów napaści na tle seksualnym przez penetrację, czterech napaści na tle seksualnym przez dotyk, jednego zarzutu napaści na tle seksualnym na kobietę, 23 zarzutów robienia nieprzyzwoitych zdjęć dzieci, sześciu zarzutów robienia nieprzyzwoitych zdjęć dzieci, sześciu zarzutów oburzającej przyzwoitości publicznej i 11 zarzutów podglądactwa.
Metropolitan Police zidentyfikowała 20 ofiar Chan – 14 dziewcząt i sześć kobiet – ale twierdzi, że są też inne osoby, które nigdy nie dowiedzą się, czy padły ofiarą przemocy.
Sędzia John Dodd KC, skazujący Chana w sądzie koronnym w Wood Green, określił jego przestępstwo jako „przewrotne i zdeprawowane”.
Powiedział, że problem „eskalował” od upskirtingu do poważniejszych przestępstw, kiedy w 2017 roku opuścił szkołę St Mary’s Church of England School w Finchley, gdzie był specjalistą informatykiem, i udał się do żłobka.
Powiedział: „Stałeś się seksualnym drapieżnikiem i wyraźnie straciłeś poczucie kompasu moralnego. Zdecydowałeś się nadużyć zaufania, jakim obdarzyli Cię rodzice i współpracownicy.
„Zrobiłeś to w najbardziej nikczemny sposób, naruszając zaufanie swoich dzieci-ofiar w szkole, a następnie ciała swoich dzieci-ofiar w przedszkolu”.
Rodziny stwierdziły, że obraza Chana pogłębiła się jeszcze bardziej, ponieważ niektórzy uważali go za „część życia rodzinnego”.
Twierdzono nawet, że narysował dla dzieci zdjęcia superbohaterów, które mogły zabrać do domu.
Detektyw nadinspektor Lewis Basford przemawia przed sądem koronnym w Wood Green po tym, jak Chan przyznał się wcześniej do szeregu przestępstw na tle seksualnym
Alison Millar z kancelarii prawnej Leigh Day, reprezentująca członków rodziny, których dzieci były pod opieką Chana
Doświadczeni funkcjonariusze policji opisali tę sprawę jako jedno z „najbardziej znaczących i niepokojących” śledztw w najnowszej historii, a niektóre ofiary opuściły wczorajszą rozprawę w sprawie wyroku wyraźnie zdenerwowane.
Trwa obecnie poważna analiza przypadku, która ma na celu ustalenie, w jaki sposób absolwent studiów magisterskich Chan, który przeszedł rygorystyczne kontrole bezpieczeństwa, mógł tak długo pozostać niezauważony.
Do jego obowiązków w żłobku należało karmienie, ubieranie, sprzątanie i kontakt z dziećmi, czyli zadania wymagające wysokiego poziomu zaufania i ochrony.
Przyjmuje się, że był odpowiedzialny za fotografowanie i filmowanie wydarzeń na stronie internetowej szkoły podstawowej.
Sieć żłobków stwierdziła, że Chan przeszła szeroko zakrojoną weryfikację i że jest „zszokowana i przerażona potwornymi zbrodniami tej osoby”.
W oświadczeniu firma Bright Horizons odmówiła komentarza w sprawie twierdzeń rodziców, że ich skargi zostały zignorowane w trakcie rozpatrywania skargi.
Firma stwierdziła jednak, że ma „rozbudowane praktyki w zakresie ochrony i wymogi szkoleniowe mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom”, a wszyscy pracownicy poddają się „rygorystycznej selekcji rekrutacyjnej i sprawdzaniu referencji, a także regularnym szkoleniom”.
Firma stwierdziła, że Chan „nadużył swojej pozycji w najbardziej nikczemny sposób i celowo ukrywał swoje zachowanie, aby uniknąć wykrycia”.
Rodziny wyraziły zadowolenie z wyroku Chan, ale dodały w oświadczeniu: „Każda rodzina zasługuje na prawdę, a każde dziecko, które ucierpiało, musi ujrzeć sprawiedliwość”. Chan mógł przez lata pracować w miejscu pracy, w którym pomijano, minimalizowano lub ignorowano awarie w zakresie zabezpieczeń.
Wezwali Camden Council, lokalny organ odpowiedzialny za ochronę, do wniesienia oskarżenia przeciwko Bright Horizons za naruszenia bezpieczeństwa i higieny pracy.
Rzecznik Rady Camden powiedział, że władze „ściśle współpracują z partnerami NHS, policją stołeczną, organami władz centralnych i lokalnych oraz organizacjami wolontariackimi i społecznymi w celu koordynowania specjalistycznego wsparcia dla rodzin w tym niezwykle trudnym czasie”.
Chan, który nie był wcześniej karany, otrzymał dożywotni zakaz pracy z dziećmi i będzie objęty bezterminowym nakazem zapobiegania krzywdom seksualnym.


















