Petry Ecclestone’a została skrytykowana przez Stowarzyszenie na rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt za zabieranie dzieci do „sanktuarium zwierząt” w Dubaju na oglądanie ubranych orangutanów i tygrysów karmionych butelką.
37-letnia celebrytka udostępniła montaż wideo przedstawiający ją i jej dzieci podczas wizyty w Animalii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Na nagraniu widać, jak Petra i jej dzieci głaszczą tygrysa karmionego butelką, a orangutan ubrany w zieloną koszulę i dżinsowe szorty prowadził dzieci po trawie.
W oświadczeniu wiceprezes ds. programów PETA Elisa Allen powiedziała: „Zakładanie gepardów na smyczy, karmienie tygrysów z butelki lub ubieranie orangutanów w ubrania szerzące haniebny i niebezpieczny pogląd, że dzikie zwierzęta istnieją dla ludzkiej rozrywki.
„Te zwierzęta nie są potulnymi rekwizytami. Bez silnych środków uspokajających są w stanie w pełni okaleczyć lub zabić dziecko – zapytaj ocalałych z ataków wielkich kotów lub rodziny tych, którzy nie przeżyli.
„Takie posty w mediach społecznościowych normalizują lekkomyślne, niewłaściwe interakcje człowiek-dzika przyroda i napędzają popyt na atrakcje wykorzystujące eksploatację, które traktują zwierzęta jak żywe „zabawki”.
Petra Ecclestone została skrytykowana przez Stowarzyszenie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt za zabieranie dzieci na oglądanie ubranych w ubrania orangutanów i tygrysów pod wpływem środków uspokajających w „rezydencji dla zwierząt” w Dubaju
37-letnia celebrytka udostępniła montaż wideo, na którym ona i jej dzieci cieszą się z wizyty w Animalii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie widziano jej córkę z ubranym orangutanem
„Będziemy pisać do Petry, aby nakłonić ją do usunięcia tego postu i zamiast tego wspierania prawdziwych programów rehabilitacyjnych, które chronią dzikie zwierzęta w ich naturalnym środowisku, tam, gdzie jest ich miejsce”.
Post spotkał się również z szybkim potępieniem ze strony obserwujących Petrę w mediach społecznościowych, którzy napisali: „Jak możesz uważać, że to słuszne, jeśli jesteś miłośnikiem/zwolennikiem zwierząt?”
„Nie mogę uwierzyć, że zachęcałbyś swoje dzieci do nazywania tego zabawą. Co za przykład”.
– Dlaczego ktoś miałby tak ubierać zwierzę?
„Proszę nie wspierać tych miejsc. Nie mogę uwierzyć, że te miejsca nadal istnieją.
„Te tygrysy muszą być odurzone narkotykami. Masz szczęście, że możesz zabrać swoje dzieci w dowolne miejsce na świecie i robisz to”.
Według kanału Animalia w YouTube jest to „sanktuarium przy plaży”, którego właścicielem jest Sheikha Fatima bint Rashid bin Saeed Al Maktoum.
Na kanale czytamy: „Szejka Fatima przez całe życie pasjonuje się dziką przyrodą, chroni wszystkie stworzenia znajdujące się pod jej opieką i zapewnia swoim zwierzętom możliwie najlepsze życie”.
Według kanału Animalia na YouTube jest to „przybrzeżne sanktuarium” należące do Szejki Fatimy bint Rashida bin Saeeda Al Maktouma (na zdjęciu gepard na smyczy)
Post spotkał się z szybkim potępieniem ze strony zwolenników Petry, którzy napisali: „Jak możesz uważać, że to słuszne, jeśli jesteś miłośnikiem/zwolennikiem zwierząt”
Daily Mail skontaktował się z przedstawicielem Petry Ecclestone i Animalii w celu uzyskania dodatkowego komentarza.
Petra jest mamą bliźniaków Jamesa i Andrew (10 l.) oraz Minnie (4 l.) ze swoim mężem Samem Palmerem. Ma także córkę Lavinię (12 l.) z byłym mężem Jamesem Stuntem.
Petra i Sam niedawno upierali się, że nie żałują przeprowadzki z Los Angeles do Dubai.
Rodzice czwórki dzieci, Petry i Sama, uciekli ze swojej wartej 65 milionów funtów rezydencji w Los Angeles, mieście, które Petra nazywała domem przez 14 lat po przeprowadzce z Londynu, i rozpoczęli nowy rok nowym życiem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Po złożeniu skargi na broń przestępczość, bezdomność i narkotyki w Kalifornii, napisali o poczucie bezpieczeństwa, jakie czują w nowym domu i zrelaksowany tryb życia w promieniach słońca.
Były agent nieruchomości w Essex, Sam, odpowiedział na „negatywne” komentarze, jakie otrzymał, w styczniowej aktualizacji jeszcze bardziej podkreślił swoją miłość do Dubaju.
„Ilość negatywnych wiadomości, jakie otrzymuję na temat pogody, jest nierealna. Tak, rozumiem, że to pustynia, ale jest też wyposażona w klimatyzację” – upierał się, wylegując się w słońcu.
„Zabierz ode mnie swoje negatywne nastawienie, nie chcę tego więcej słyszeć, bardzo podoba mi się Dubaj”. Włóż to do fajki, a ja idę zrobić coś fajnego.
Rodzice czwórki Petry i jej mąż Sam Palmer niedawno uciekli z wartej 65 milionów funtów rezydencji w Los Angeles i rozpoczęli nowy rok nowym życiem w Zjednoczonych Emiratach Arabskich
Dzieci rozpoczęły naukę w szkole, pozostawiając Petrę i Sama, aby mogli cieszyć się wszystkimi korzyściami płynącymi z nowego życia i regularnie dzielić się aktualizacjami ze łączną liczbą 150 tys. obserwujących na Instagramie
Dzień wcześniej podzielił się kolejną aktualizacją z pola golfowego, wyrażając entuzjazm: „To absolutnie niewiarygodne, że tu jestem. Mój nastrój się poprawił. Odwiozłem dzieci do szkoły, przyjechałem na pole golfowe, zjadłem małe śniadanie.
„Wczorajsza odprawa szkolna trwała około dwudziestu minut, a nie trzech godzin, zawierała mnóstwo pytań, była absolutnie niesamowita. Jestem naprawdę, naprawdę szczęśliwy, że się przeprowadziłem, wszędzie jest nieskazitelnie czysto, wszyscy mają zasady.
Para mieszkała w rezydencji wartej 31 milionów funtów Los Angeleszachowując jednocześnie wartą 170 milionów funtów rezydencję w Chelsea w zachodnim Londynie.
Jednak w ciągu ostatniego roku coraz częściej narzekali na to, jak wygląda ich życie Kalifornia uległ pogorszeniu.
„Przestępczość w Ameryce jest okropna i chcemy bezpiecznego środowiska dla naszych dzieci” – wyjaśniła Petra w zeszłym miesiącu, dodając: „To przestępstwa z użyciem broni i strzelaniny.
„Tuż przed świętami jeździliśmy z dziećmi na łyżwach, a obok nas zginął bezdomny. A widok ludzi palących crack nie jest środowiskiem, w którym chcielibyśmy przebywać.
Petra rozwiodła się ze swoim pierwszym mężem, działaczem towarzyskim Jamesem Stuntem, ojcem trójki jej najstarszych dzieci, w 2017 roku, po sześciu latach małżeństwa.
Przemawiając w stolicy powiedziała: „Uwielbiam Londyn, ale nie wrócimy tu ze względów osobistych”.
W 2019 roku zagraniczni złodzieje dokonali nalotu na dom jej siostry Tamary w Kensington, którzy ukradli biżuterię o wartości 26 milionów funtów. Trzech włamywaczy zostało deportowanych po spłaceniu zaledwie 37 000 funtów wpływów.
Tamara powiedziała: „Nie otrzymałam żadnego odszkodowania za włamanie, ale żadna kwota nie zrekompensuje agresywnej włamania do domu, której doświadczyliśmy.
„Moje dzieci boją się, że złodzieje mogą wrócić do domu, gdy śpią. Nigdy nie będzie za to sprawiedliwości.


















