Ten Wideo „tacos” ustawić scenę. Wydany przez kampanię Kamali Harris-Tima Walza na kilka dni przed konwencją Demokratów, pokazał Harris i Walza rozmawiających w klubie jazzowym w Detroit — nowych współkandydatów i nagłych najlepszych przyjaciół, śmiejących się ze swoich różnic. Porównują gusta muzyczne (on jest Springsteenem i Segerem; ona Arethą i Princem). Wyśmiewała go za to, że nie odbierał jej telefonu. Drażniła go za jedzenie tego, co on nazywa „tacos białego faceta”. („Co to znaczy, jak majonez i tuńczyk?” zapytała. „Co ty robisz?”)
Relacja partnera na wiceprezydenta jest jednym z najbardziej sztucznych sojuszy w polityce, dlatego kampanie mają problem z jej zdefiniowaniem. Niektórzy przedstawiają swoich kandydatów jako bratnie dusze: w 1992 r. Bill Clinton i Al Gore tańczyli do Fleetwood Mac i udawali, że wyruszają na wspólną podróż po filmach. Niektórzy traktują bilet jako umowę biznesową: w 2016 r. Donald Trump nie myślałem zbyt wiele o Mike’u Pence’iei ich niezręczny pół-przytulenie na konwencji Partii Republikańskiej zasugerowano, że to uczucie jest odwzajemnione.
Kampania Harris-Walz wypróbowała inny rodzaj wprowadzenia, pełen zabawnych żartów i autoironicznych żartów (ona uwielbia diagramy Venna, on ma silne opinie o rynnach). Odczytano to jako propozycję dla pokolenia TikToka, ale dla starszych wyborców w pewnym wieku brzmi to znajomo. Jeśli Trump wkroczył do polityki za pomocą tropów reality show z lat 2000., Harris i Walz, celowo lub nie, projektują coś innego: klimat sitcomu. I nie byle jakiego sitcomu — wielokamerowych programów familijnych z lat 80.
Harris i Walz dorastali w tamtych latach, kiedy telewizja kablowa nie zdążyła jeszcze rozbić nawyków widzów, a wszyscy byli przyklejeni do tych samych trzech sieci, nadawanych na 20-calowych ekranach. Trudno było uciec od ścieżek śmiechu i salonów, niezależnie od tego, czy miały one atrybuty wyższej klasy średniej, Bóle wzrostu I Show Cosby’ego lub klasa robotnicza twardzieli Co się teraz dzieje!! (Oczywiście, był też sitcom o pracy i rodzinie pt. Trener.) Jeśli Harris i Walz rzeczywiście posługują się dowcipami, to może dlatego, że rytm „ustawienie-puenta-przewracanie oczami” wrył im się w mózgi.
Ale jest powód, poza odruchem pokoleniowym, dla którego kampania Harrisa czasami przyjmowała głos sitcomu. Na długo przed falą komedii z jedną kamerą wypełniony telewizor z obrzydliwe postacie I scenariusze absurdalneprogramy te ustanowiły model codziennego amerykańskiego życia o szczególnej estetyce: zdrowej i serdecznej, z wyczuciem problemów przy kuchennym stole, apetytem na rozrastające się rodziny patchworkowe i wzorem łagodnego przezwyciężania różnic. Więzi rodzinne zaczęło się od przesłanki politycznej: Dwóch hipisów wychowujących syna, który jest republikaninem Reagana z teczką w ręku. Zawsze kończyło się na tym, że się przytulali.

Ta analogia nie jest idealna, nie w ostatniej kolejności dlatego, że sitcomy z lat 80. istniały w innym momencie w relacjach rasowych i płciowych. Dziś trudno nie wzdrygnąć się na samą myśl o Różne uderzenia (biała rodzina z Park Avenue adoptuje dwójkę czarnoskórych dzieci z Harlem; zaczynają się perypetie) i trudno rozróżnić ikonicznego ojca Billa Cosby’ego Show Cosby’ego ze swoich prawdziwych zbrodni.
I oczywiście, im więcej uwagi kampania Harris-Walz otrzymuje za ludowe filmy i urocze memy z postaciami, tym bardziej spotyka się z krytyką za omijanie szczegółów istotnych kwestii. Mimo to, w wyścigu, który z pewnością będzie zależał od osobowości w takim samym stopniu, jak od polityki — przeciwko przeciwnikowi, który jest mistrzem w tworzeniu szumu godnego telewizji — kampania Harris ma powód, aby objąć pewien moment w amerykańskiej kulturze. Oto, jak kampania może sprawiać wrażenie wersji sitcomowej samej siebie i gdzie politycy mogą wziąć aluzję z samych programów.
Rodzina połączona/znaleziona
Może zaczęło się od Rodzina Brady w latach 70., ale wiele rodzin sitcomów z lat 80. opierało się na idei, że rodziny powstają w równym stopniu przez okoliczności, co przez krew. Czasami były to ograniczenia ograniczonego zestawu i 22-minutowego czasu trwania; rodzice udzielali porad przyjaciołom swoich nastolatków, jakby byli ich własnymi. Czasami było to coś w rodzaju koncepcji: brytyjski kamerdyner lub dosłowny kosmita ląduje w domu klasy średniej na przedmieściach. (Tytułowy bohater ALF (był puszystym stworzeniem z fikcyjnej planety Melmac, które w jakiś sposób mówiło wodewilowym tonem.) Czasami był to sposób telewizji na przekształcenie tragedii w farsę: Założenie Pełna chata było to, że żona prezentera telewizyjnego zginęła w wypadku samochodowym, więc zaprosił swojego gorącego muzyka szwagra i swojego najlepszego przyjaciela, kujona i stand-upowca, aby pomogli mu wychować trzy córki. I oto mieli różne style rodzicielskie.
W tym duchu patchworkowa rodzina Harris zajęła centralne miejsce na konwencji Demokratów; nawet była żona jej męża była pod ręką, aby udzielić wsparcia. Różnorodne rasowo siostrzenice i pasierbowie Harris z podziwem mówili o swojej ciotce i macosze. Walz i jego żona podzielili się swoimi doświadczeniami z technologią reprodukcyjną, podkreślając nowoczesne sposoby, w jakie powstają rodziny. To była scena stworzona na potrzeby telewizji, z uściskami i wszystkim — chociaż, żeby być sprawiedliwym, Trumpowie również mają patchworkową rodzinę.

Fajna kobieta i głupi facet
W wielu sitcomach lat 80. kobiety były, że tak powiem, heteroseksualnymi mężczyznami, oferując rozbawione ujęcia reakcji, podczas gdy mężczyźni wpadali w bezkompromisową nerdowskość. Bóle wzrostuDr Jason Seaver wykonywał niezgrabne tańce w kamizelkach swetrów, podczas gdy jego żona-dziennikarka, Maggie, przyglądała się, oddając się jego ciągłym staraniom, by wyglądać cool. W jednym z odcinków z 1985 roku zabrał syna na koncert Springsteena, a następnie zawstydził go, dając mu noogie przed lokalną ekipą telewizyjną. Ostatecznie wszystko się udało, gdy syn zdał sobie sprawę, że tata po prostu był sobą.
W dynamice kampanii Harris-Walz jest ona wyraźnie tą fajną, chwaląc jego doświadczenie jako trenera, jednocześnie delikatnie żartując z jego minnesockiej nijakości. A kampania przedstawiła drugiego dżentelmena Douga Emhoffa jako kujona, który przypadkiem poślubił fajną dziewczynę. Na konwencji Demokratów syn Emhoffa, Cole, nakręcił wprowadzający film z poważną energią sitcomu, pomiędzy zdjęciem ojca z bar micwy z przesadnie dużą muszką a żartami o sprawności sportowej Emhoffa i jego umiejętnościach kulinarnych. „Pomyślałem, co mój zwariowany tata tu robi?”, mówi Cole — co jest w zasadzie przesłanką kilkunastu programów z lat 80.
Lekkie autoironiczne podejście spływa do artefaktów kampanii. Oficjalne gadżety Trumpa to same bunty i triumfy: zdjęcia policyjne z hasłami „Nigdy się nie poddawaj!” i „Niewinny!”. Harris natomiast jest dziwaczny i znajomy: koszulki z odtworzonymi zdjęciami Harrisa w stylu rocznika, koszulka „Trener” i pakiet naszywek do prasowania w starym stylu, z motywem piłki nożnej aby reprezentować Walza. Jest też „kubek Douga z powrotem” ze zdjęciem nastoletniego Emhoffa w koszulce Laguna Beach.
Kobieta odpowiedzialna
Telewizja miała sposób na ułatwienie Ameryce zaakceptowania „pierwszych” i radykalnych zmian kulturowych. W latach 80. był to wzrost ekonomicznej i politycznej władzy kobiet. Zanim feminizm trzeciej fali w pełni się rozpowszechnił, telewizja oferowała Kto tu rządzi? w którym wpływowa kobieta dyrektor reklamy zatrudniła sportowca jako gosposię. Clair Huxtable z Show Cosby’ego była żoną lekarza, ale sama prowadziła karierę prawniczą. Bóle wzrostu zaczęło się, gdy mama wróciła do pracy, więc tata musiał przenieść swoją praktykę psychiatryczną do domu i — powiedzmy, że to nieprawda! — pilnować dzieci po szkole. Mimo to było bardzo mało kłótni o podział obowiązków domowych lub lukę płacową między kobietami i mężczyznami.
Teraz kampania Harris musi ułatwić Amerykanom dostrzeżenie w kobiecie potencjalnego prezydenta. (W 2016 r. nie poszło jej tak dobrze.) I chociaż Harris od dawna prowadzi kampanię na temat szeroko rozumianej płci — Dobbs decyzja i prawa reprodukcyjne to kwestie, które wygrywają Demokraci — jest ona znacznie mniej skłonna niż Hillary Clinton do podkreślania historycznego charakteru swojej kandydatury. Harris pozycjonuje się jako czołowa policjantka w szpilkach — doświadczona prokurator, która zamknie usta przerywającym, pisząc „mówię” — ale jej Profil na Facebooku opisuje ją jako „Żonę, Momalę, Ciocię. Ona/jej”.
Bardzo specjalny odcinek
Wiele cotygodniowych problemów sitcomów z lat 80. było niewielkich rozmiarów i osobistych: bilety na koncerty, szkolne bale i miniaturowe dylematy moralne. Ale co jakiś czas scenarzyści podejmowali poważny temat, a nastrój zmieniał się z beztroskiej igraszki na Zajęcia pozalekcyjne. Pan Belvedere zrobił odcinek o chorobie Alzheimera. Srebrne łyżki dopuścił się znęcania się nad dziećmi. Więzi rodzinne alkoholizm… i defraudacja… i śmierć. Punky Brewster miał odcinek o seryjnym mordercy na wolności. Nancy Reagan pojawiła się w Różne uderzenia aby poprzeć wojnę z narkotykami.
Kampania Harrisa próbuje odwrócić proporcje: wysunąć kwestie na pierwszy plan, jednocześnie pozostawiając miejsce na luźne pogawędki na Facebook Reels. (Facebook jest w końcu miejscem, w którym mieszkają teraz widzowie sitcomów z lat 80.) Mimo wszystko warto zauważyć, że pierwszy wywiad Harris w telewizji w cztery oczy jako kandydatki na prezydenta odbył się z Walzem u boku. W rozmowie z Daną Bash z CNN para poruszyła te kwestie: Harris mówiła o szczelinowaniu i Izraelu; Walz przyznał, że źle mówił o swojej służbie wojskowej.
Ale pod koniec godziny telewizyjnej, w krótkim klipie przerywnikowym, powtórzyli swój sitcomowy skecz — z pomocą Basha. „A co z sytuacją z przyprawami?” Bash zapytał Walza, gdy wszyscy trzej zamawiali barbecue. „Pozwolę mu mówić samemu za siebie” — powiedział Harris. Brakowało tylko śmiechu z puszki.


















