Według doniesień, w ciągu ostatnich 48 godzin w Sudanie po zajęciu miasta El-Fasher przez siły paramilitarne dokonano egzekucji na ponad 2000 osób, głównie kobiet i dzieci.
Miasto w zachodnim Sudanie padło ofiarą Sił Szybkiego Wsparcia (RSF) po ponad 18 miesiącach brutalnych działań oblężniczych, dając tej grupie kontrolę nad każdą stolicą stanu w rozległym regionie Darfur.
Sojusznicy armii, Siły Połączone, oświadczyły we wtorek, że RSF „dopuściła się haniebnych zbrodni na niewinnej ludności cywilnej w El-Fasher, gdzie 26 i 27 października stracono i zabito ponad 2000 nieuzbrojonych obywateli, w większości kobiety, dzieci i osoby starsze”.
Lokalne grupy i międzynarodowe organizacje pozarządowe ostrzegały, że upadek El-Fashera może wywołać masowe okrucieństwa, a obawy, które Laboratorium Badań Humanitarnych Uniwersytetu Yale potwierdziły się.
Monitor, który opiera się na informacjach wywiadowczych o otwartym kodzie źródłowym i zdjęciach satelitarnych, stwierdził, że miasto „wydaje się być w trakcie systematycznego i zamierzonego procesu czystek etnicznych na rdzennych, niearabskich społecznościach Fur, Zaghawa i Berti poprzez przymusowe wysiedlenia i doraźne egzekucje”.
Obejmowało to działania, które wyglądały na „odprawę od drzwi do drzwi” w mieście.
Film opublikowany przez lokalnych aktywistów i potwierdzony przez AFP przedstawia bojownika znanego z wykonywania egzekucji na cywilach na obszarach kontrolowanych przez RSF, strzelającego z bliskiej odległości do grupy nieuzbrojonych cywilów siedzących na ziemi.
Z opublikowanego w poniedziałek raportu wynika, że działania RSF „mogą mieć charakter zbrodni wojennych i zbrodni przeciw ludzkości i mogą osiągnąć poziom ludobójstwa”.
Według doniesień, w ciągu ostatnich 48 godzin w Sudanie po zajęciu miasta El-Fasher przez siły paramilitarne stracono ponad 2000 cywilów
Film opublikowany przez lokalnych aktywistów i potwierdzony przez AFP przedstawia bojownika znanego z wykonywania egzekucji na cywilach na obszarach kontrolowanych przez RSF, strzelającego z bliskiej odległości do grupy nieuzbrojonych cywilów siedzących na ziemi
Zrzut ekranu przedstawia bandytę celującego z broni w nieuzbrojonych cywilów
Tego samego dnia szef ONZ ds. praw człowieka Volker Turk mówił o rosnącym ryzyku „naruszeń i okrucieństw na tle etnicznym” w El-Fasher.
Jego biuro oświadczyło, że „otrzymuje wiele alarmujących raportów, że Siły Szybkiego Wsparcia dopuszczają się okrucieństw, w tym doraźnych egzekucji”.
Tymczasem działacze prodemokratyczni stwierdzili, że mieszkańcy El-Fasher doświadczyli „najgorszych form przemocy i czystek etnicznych”, odkąd RSF przejęła kontrolę.
Siły paramilitarne mają na swoim koncie okrucieństwa, zabijając aż 15 000 cywilów z grup niearabskich w stolicy Darfuru Zachodniego, El-Geneinie.
Naród północno-wschodnioafrykański pogrążył się w śmiertelnym konflikcie w połowie kwietnia 2023 r., kiedy wybuchło długotrwałe napięcie dotyczące przyszłości kraju między sudańskimi siłami zbrojnymi (SAF) a szefem paramilitarnej grupy rebeliantów.
W stolicy Chartumie wybuchły walki, które szybko się rozprzestrzeniły i szacuje się, że zginęło co najmniej 150 000 osób, w tym wielu cywilów.
Wojna domowa zmusiła ponad 14 milionów ludzi do opuszczenia swoich domów, a niektóre rodziny jadły trawę w desperackiej próbie przetrwania, gdy w niektórych częściach kraju panował głód.
Dochodzenie przeprowadzone przez Amnesty International sugeruje, że rebelianci RSF przeprowadzili skalkulowaną kampanię przemocy seksualnej wobec bezbronnej ludności cywilnej, wykorzystując gwałty, morderstwa i tortury do terroryzowania, demoralizowania i ujarzmiania ludności zamieszkującej zajęte obszary.
To zdjęcie pobrane z materiałów wideo opublikowanych na koncie telegramu paramilitarnych sił szybkiego wsparcia Sudanu (RSF) 26 października 2025 r. przedstawia bojowników RSF trzymających broń i świętujących na ulicach El-Fasher w sudańskim Darfurze
Siły paramilitarne mogą dopuścić się okrucieństw, zabijając aż 15 000 cywilów z grup niearabskich w stolicy El-Geneina, Darfurze Zachodnim
Na tym zdjęciu satelitarnym dostarczonym przez Planet Labs PBC widać obszar wokół kwatery głównej 6. Dywizji sudańskiej armii w el-Fasher w Sudanie, niedziela, 26 października 2025 r.
O zbrodnie wojenne oskarża się także armię, która od dwóch i pół roku walczy z RSF.
Ponad półtora roku oblężnictwa uczyniło El-Fasher jednym z najbardziej ponurych miejsc wojny, którą ONZ określiła jako jeden z najgorszych kryzysów humanitarnych na świecie.
Oficjalnie uznano, że w obozach dla przesiedleńców poza miastem panuje głód, podczas gdy w ich wnętrzu ludzie pozyskiwali paszę dla zwierząt.
ONZ ostrzegała przed upadkiem miasta, że 260 000 ludzi pozostało tam uwięzionych bez pomocy, z czego połowa to dzieci.
Przewodniczący Unii Afrykańskiej Mahmoud Ali Youssouf wyraził we wtorek „głębokie zaniepokojenie eskalacją przemocy i doniesieniami o okrucieństwach” oraz potępił „rzekome zbrodnie wojenne i zabójstwa ludności cywilnej na tle etnicznym”.
Dowódca armii sudańskiej, generał Abdel Fattah al-Burhan, powiedział w poniedziałek, że jego siły wycofały się z El-Fasher „w bezpieczniejsze miejsce”, uznając utratę strategicznego miasta.
Zapowiedział walkę „do czasu oczyszczenia tej ziemi”, ale analitycy stwierdzili, że Sudan został obecnie skutecznie podzielony wzdłuż osi wschód-zachód, a RSF utworzyła już równoległy rząd.
Alan Boswell, dyrektor projektu ds. Rogu Afryki w Międzynarodowej Grupie Kryzysowej, powiedział AFP: „Im dłużej będzie się przeciągać ta wojna, tym podział prawdopodobnie stanie się jeszcze bardziej konkretny i trudniejszy do zlikwidowania”.
Anwar Gargasz, doradca prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich, nazwał zdobycie miasta „punktem zwrotnym”, który pokazał, że „ścieżka polityczna jest jedyną opcją zakończenia wojny domowej”.
Zrzut ekranu pokazuje uciekających nieuzbrojonych cywilów ściganych przez siły paramilitarne
ONZ oskarża Zjednoczone Emiraty Arabskie o dostarczanie RSF broni, czemu zaprzecza. Jest także członkiem tzw. Quadu – obok Stanów Zjednoczonych, Arabii Saudyjskiej i Egiptu – który pracuje na rzecz wynegocjowanego pokoju.
Grupa zaproponowała zawieszenie broni i utworzenie tymczasowego rządu cywilnego, który wykluczy od władzy zarówno armię, jak i RSF.
Rozmowy prowadzone w zeszłym tygodniu w Waszyngtonie z udziałem Quadu nie przyniosły żadnego postępu.
Obserwatorzy donoszą, że armia ma swoich zagranicznych popleczników w Egipcie, Arabii Saudyjskiej, Iranie i Turcji. Oni również zaprzeczyli tym roszczeniom.
W marcu armia odzyskała pełną kontrolę nad stolicą Sudanu, Chartumem, ale biorąc pod uwagę, że obie strony osiągnęły obecnie znaczne zyski, żadna z nich nie wydaje się skłonna do kompromisu w negocjacjach.


















