Pełna rozmowa telefoniczna potrójnego zera a Pert Nastolatek, który musiał ratować osieroconą rodzinę po przepłynięciu czterech kilometrów i przebiegnięciu kolejnych dwóch, został wypuszczony na wolność.
Austin Appelbee (13 l.) zyskał status bohatera po cudownym dopłynięciu do brzegu, kiedy on, jego matka i dwójka młodszego rodzeństwa zostali uratowani. został zmieciony do morza u południowo-zachodniego wybrzeża Waszyngtonu 30 stycznia.
Jeśli jego niesamowita podróż, by ocalić rodzinę, nie była wystarczająco imponująca, policja stanu Waszyngton pochwaliła jego niezwykły spokój podczas wezwania służb ratunkowych.
Austin pływał kajakiem i paddleboardem z matką Joanne i młodszym rodzeństwem, ośmioletnim Beau i 12-letnią Grace, w Geographe Bay, niedaleko Quindalup.
Grupa wyruszyła o 11:00, ale wpadła w kłopoty, gdy morze nagle wzburzyło się i zmiotło ich z brzegu.
Kiedy grupa znajdowała się około 4 km od brzegu, Joanne powiedziała Austinowi, żeby popłynął z powrotem po pomoc.
Zdeterminowany nastolatek porzucił nabierający wodę kajak i przez cztery godziny walczył z wzburzonym morzem, by wrócić na plażę.
Kiedy w końcu dotarł na ląd, Austin pobiegł około 2 km do hotelu, gdzie w końcu mógł zadzwonić po pomoc.
Austin Appelbee (powyżej) 30 stycznia przepłynął cztery kilometry i przebiegł dwa kilometry, aby uratować matkę i dwójkę rodzeństwa
Austin spokojnie powiedział operatorowi potrójnego zera, gdzie jest jego rodzina i poprosił o helikopter, który pomógłby jej w poszukiwaniach (na zdjęciu plaża w pobliżu Quindalup, gdzie rodzina Austina została porwana do morza)
„Witam, nazywam się Austin. Mam dwójkę rodzeństwa, Beau i Grace. Wybraliśmy się na wycieczkę kajakiem i deską wiosłową, a potem zabrano nas w morze i zgubiliśmy się tam” – powiedział operatorowi potrójnego zera.
– Zgubiliśmy się mniej więcej, hm… nie wiem, która to była godzina, ale to było bardzo dawno temu.
„Nie mogliśmy wrócić na brzeg, a mama kazała mi wrócić po pomoc i od tego czasu ich nie widziałem.
— Myślę, że są kilometry w morzu. Myślę, że potrzebujemy helikoptera, żeby ich znaleźć.
Dopiero po poinformowaniu operatora, na jakiej plaży się znajduje i o pilnej potrzebie ratowania rodziny, Austin przyznał, że on również potrzebuje pilnej pomocy.
– Siedzę teraz na plaży. Myślę, że potrzebuję karetki, ponieważ podejrzewam, że mam hipotermię” – powiedział.
„Musiałem przepłynąć około czterech kilometrów twarzą do prądu i jestem naprawdę bardzo zmęczony.
„Myślę, że mam udar cieplny i czuję, że zaraz zemdleję”.
Po wypłynięciu Austin pobiegł do hotelu, skąd jego rodzina (powyżej) utknęła na morzu
Austin powiedział operatorowi, że „naprawdę boi się” o swoją rodzinę.
„Straciłem ich z oczu… Minęło bardzo dużo czasu, odkąd ich widziałem” – powiedział.
Operator zapytał: „Czy mama mówiła, że spotka się z tobą na brzegu, czy po prostu dopłynąłeś z powrotem?”
Austin odpowiedział: „Mama powiedziała: «Idź po pomoc, mamy ogromne kłopoty»”.
Policja stanu Waszyngton rozpoczęła zakrojone na szeroką skalę poszukiwania i około godziny 20:30 odnalazła matkę i rodzeństwo Austina. Odpłynęli 14 km od brzegu.
Pełniący obowiązki dowódcy policji sierżant Andrew McDonnell powiedział, że spokojna postawa Austina przyczyniła się do pomyślnego wyniku poszukiwań.
„Sytuacja, w której znalazła się rodzina Appelbee, była niezwykle tragiczna. Mieli naprawdę kłopoty, a czas był absolutnie krytyczny, biorąc pod uwagę, jak długo przebywali w wodzie i przy zmierzchu” – powiedział.
„To, co zrobił Austin, było po prostu niezwykłe. Jego odwaga i odwaga w tych warunkach były niezwykłe, a jego działania odegrały kluczową rolę w osiągnięciu pomyślnego wyniku”.
Policja stanu Waszyngton pochwaliła spokojną postawę Austina podczas wezwania o potrójnym zera, co prawdopodobnie uratowało życie jego rodzinie
Policja stanu Waszyngton dodała, że byłaby zadowolona, gdyby pewnego dnia w jej siłach znalazła się tak zrównoważona postać jak Austin.
„Jego opanowanie i umiejętność podejmowania kluczowych decyzji w sytuacji awaryjnej odzwierciedlają cechy, jakich agencja szuka u swoich przyszłych rekrutów, a policja stanu Waszyngton ma nadzieję połączyć z nim siły w przyszłości” – stwierdzono.
„Sposób, w jaki spokojnie się komunikował podczas rozmowy telefonicznej o potrójnym zera, pokazuje, jak jasne i dokładne informacje mogą znacznie pomóc służbom ratowniczym”.


















