Na długo przed formalnym wycofaniem się Sussexów z życia królewskiego księżna Walii po cichu doszła do wniosku, że podziałów w rodzinie może nie być już do naprawienia.

Choć mówi się, że książę William jest „silnie zasmucony” decyzją brata o odejściu, perspektywę księżnej Katarzyny ukształtowały lata obserwacji powolnego rozpadu relacji między obydwoma mężczyznami.

Jako osoba, która raczej wżeniła się w instytucję, niż w niej dorastała, zajmowała miejsce w pierwszym rzędzie wobec napięcia między „dziedzicem a rezerwowym” oraz nieuchronności tego, że pewnego dnia może ono osiągnąć punkt krytyczny.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

Wspólne dzieciństwo księcia Williama i księcia Harry’ego, które łączyło tragedie i przeżywane pod niezwykłą krytyką opinii publicznej, było kiedyś ich największą siłą. Ale księżniczka Katarzyna obserwowała, jak ta wczesna lojalność wytracała się.

Widziała, jak książę Harry i Meghan byli coraz bardziej sfrustrowani rygorami dziedzicznej hierarchii, czując się ograniczeni zasadami, których nie chcieli już przestrzegać.

W przeciwieństwie do swojego męża, księżna Katarzyna była mniej skłonna do prób przekonania księcia Harry’ego, aby pozostał Lustro ujawnił.

Uważała, że ​​strukturalna nierównowaga między księciem Williamem, przyszłym królem, a księciem Harrym, postacią drugoplanową, powoduje napięcia, których nie można łatwo załagodzić.

Dla niej pragnienie księcia Harry’ego dotyczące większej, bardziej niezależnej roli było zrozumiałe, ale zasadniczo niezgodne z systemem, w którym się urodził.

W tym samym czasie książę William był coraz bardziej zdecydowany, że monarchia musi ewoluować. Uważał, że rodzina królewska nie może polegać wyłącznie na „wypróbowanych i niezawodnych metodach”; musieli wprowadzać zmiany.

Jednak nawet te ambicje wybiegające w przyszłość spowodowały tarcia, w tym nieporozumienia dotyczące celów charytatywnych. Kiedy książę William zajmował się ochroną środowiska w Afryce, co od dawna było jego pasją, książę Harry podobno się wycofał.

„Nie tylko Afryki” – powiedział książę Harry księciu Williamowi podczas jednego ze spotkań w Pałacu św. Jakuba.

Księżna Katarzyna początkowo podchodziła do Meghan z otwartością.

Opisała ją jako „przyjazną”, choć nieco zbyt przyjazną, z „odrobiną Kalifornii”. Różnice w tle i stylu były wyraźne, ale nie nie do pokonania.

Księżna Katarzyna była gotowa „dać Meghan szansę”, a nawet zachęcała księcia Williama, aby w miarę wzrostu napięcia utrzymywał bliskie stosunki z bratem.

Jednak nieustanna kontrola mediów zmieniła dynamikę.

Kiedy książę Harry udzielił zdecydowanej publicznej odpowiedzi na doniesienia prasowe, powołując się na „falę znęcania się i molestowania… rasistowski podtekst w komentarzach”, pogłębiło to niepokój w pałacu.

Rozmowy stały się napięte. Coraz trudniej było organizować spotkania. Poszerzyły się drobne pęknięcia.

Spory dotyczące bezpieczeństwa, konflikty w stylu pracy i rosnące skargi dotyczące traktowania personelu jeszcze bardziej zaostrzyły stanowiska. Źródło opisało atmosferę bez ogródek: „Cała atmosfera między nimi była dość toksyczna”.

Dla księżnej Katarzyny punktem zwrotnym okazało się zaufanie.

Po wywiadzie z Oprah poczuła się głęboko zraniona ujawnieniem prywatnych rozmów. Źródło podało: „Ona (Catherine) wyraziła się bardzo jasno, że w przypadku jakichkolwiek kontaktów z Harrym lub Meghan należy zachować najwyższą ostrożność, ponieważ było oczywiste, że nie można im ufać”.

Tam, gdzie kiedyś pełniła rolę pomostu między braćmi, księżniczka Katarzyna ostatecznie doszła do wniosku, że pojednanie nie leży już w jej mocy.

Jej zdaniem odejście stało się nie tylko prawdopodobne, ale i nieuniknione.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj