Obejrzyj: Trump w swoim pierwszym przemówieniu jako 47. prezydent USA obiecuje „złoty wiek”.

Donald Trump został zaprzysiężony na 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych, rozpoczynając drugą kadencję w Białym Domu po zdecydowanym powrocie w listopadowych wyborach.

W swoim 29-minutowym przemówieniu inauguracyjnym Trump obiecał przywrócenie amerykańskiego snu, ostrzegając jednocześnie przed tym, co określił jako chaos i zniszczenie pozostawione przez poprzednią administrację.

Jeśli przegapiłeś, oto najważniejsze momenty.

„Złoty wiek Ameryki”

Trump rozpoczął spotkanie z optymizmem.

„Złoty wiek Ameryki zaczyna się właśnie teraz” – oświadczył. „Od tego dnia nasz kraj będzie się rozwijać i będzie szanowany”.

Było to dalekie od jego przemówienia osiem lat temu, kiedy republikanin namalował mroczny obraz zranionego amerykańskiego przemysłu i gospodarki, wykorzystanych przez zagraniczny wyzysk.

Jednak w miarę postępu poniedziałkowego przemówienia ton Trumpa się zmienił.

Prezydent ponuro ocenił dzisiejszą Amerykę, opisując „radykalny i skorumpowany establishment”, który „nie potrafi sobie poradzić nawet z prostym kryzysem we własnym kraju”, co stanowi wyraźny ukłon w stronę pożarów, które pustoszą Los Angeles.

„Nie damy się już dłużej wykorzystywać” – powiedział Trump.

Lista zasad do prania

Prezydenci zwykle wykorzystują swoje przemówienia inauguracyjne jako szansę na wezwanie do jedności, składając szerokie i wzniosłe obietnice i odchodząc od szczegółowej polityki.

Nie Donalda Trumpa.

Republikanin przeszedł od konkretów, przeglądając całą listę obietnic politycznych i działań, które podejmie w ciągu pierwszych 100 dni.

Trump powiedział, że ogłosi stan nadzwyczajny na południowej granicy (coś, co zrobił w 2019 r.) i rozmieści wojska krajowe w celu egzekwowania prawa imigracyjnego, co obiecał podczas kampanii.

Zapowiedział także, że podpisze dekret mający na celu „natychmiastowe zaprzestanie cenzury i przywrócenie wolności słowa w Ameryce”.

Obejrzyj: Czego oczekują od niego najwięksi fani Trumpa pierwszego dnia

„Ocaleni przez Boga”

Trump zabrał nas z powrotem do być może najbardziej oszałamiającego momentu chaotycznej i burzliwej kampanii prezydenckiej: próby zamachu.

„Ci, którzy chcą powstrzymać naszą sprawę, próbowali odebrać mi wolność, a nawet życie” – powiedział.

„Zaledwie kilka miesięcy temu na pięknym polu w Pensylwanii kula zabójcy przeszyła mi ucho, ale wtedy czułem, a teraz jeszcze bardziej wierzę, że nie bez powodu ocalono mi życie” – powiedział.

„Zostałem ocalony przez Boga, aby uczynić Amerykę znów wielką”.

Mars i Kanał Panamski

Trump spoglądał także za granicę – obiecując dramatyczne działania za granicą – i w niebo.

Republikanin oświadczył, że chce, aby Kanał Panamski znajdował się pod kontrolą USA, fałszywie twierdząc, że obecnie zarządza nim Chiny. Panama ma władzę nad drogami wodnymi.

„Odbieramy to” – powiedział Trump.

Wywołał też śmiech byłej sekretarz stanu Hillary Clinton, która najwyraźniej się załamała, gdy prezydent oznajmił, że zmieni nazwę Zatoki Meksykańskiej na „Zatoka Amerykańska”.

Trump również spojrzał w górę, przysięgając, że „będzie podążał za naszym oczywistym przeznaczeniem w gwiazdy, zasadził gwiazdy i paski na planecie Mars”.

Uwaga ta spotkała się z jasnym uśmiechem miliardera technologicznego i doradcy Trumpa Elona Muska, który od dawna twierdzi, że chce, aby ludzie skolonizowali odległą planetę.

„Są tylko dwie płcie”

Wśród zwolenników Trumpa oglądających przemówienie na arenie Capitol One w Waszyngtonie jeden z największych aplauzu rozległ się, gdy prezydent powiedział: „Odtąd oficjalną polityką rządu Stanów Zjednoczonych będzie, że istnieją tylko dwie płcie: męska i żeńska .”

Trump obiecał udaremnić wysiłki mające na celu „społeczną inżynierię rasy i płci w każdym aspekcie życia publicznego i prywatnego”.

Obiecał stworzyć kraj „ślepy na kolory i oparty na zasługach”.

Zobacz: Dwie płcie staną się „oficjalną polityką”

Baner graficzny BBC zatytułowany Inauguracja Trumpa

Source link