Policja prowadząca śledztwo w sprawie śmierci dwóch funkcjonariuszy ujawniła, że ​​według nich oskarżony zabójca policjanta Dezi Freeman mógł nie żyć, a detektywi twierdzą, że nie ma aktualnych dowodów na to, że nadal żyje.

Do zdarzenia doszło, gdy śledczy skupili się na doniesieniach o pojedynczym wystrzału usłyszanym przez mieszkańców około 90 minut do dwóch godzin po rzekomym śmiertelnym ataku Freemana na policję w sierpniu”.

OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Policja uważa, że ​​oskarżony zabójca policjanta Dezi Freeman może nie żyć.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

Psycholog kryminalny Tim Watson-Munro powiedział we wtorek Sunrise, że nie jest zaskoczony, że detektywi uważają Freemana za zmarłego.

„Nigdy nie widziano Freemana. Myślę, że jest całkiem prawdopodobne, na tle słychać strzałów, że mógł wbiec w krzaki, zdał sobie sprawę z powagi tego, co się wydarzyło i zdecydował się zakończyć swoje życie” – powiedział.

Jednak Watson-Monroe przestrzegł, że nie można całkowicie wykluczyć innych możliwości.

„To powiedziawszy, nie można całkowicie wykluczyć faktu, że nadal żyje i opuścił jurysdykcję, lub że nadal jest chroniony przez ludzi. Jednak biorąc pod uwagę prawdopodobieństwo, bardziej prawdopodobne jest, że nie żyje”.

Watson-Munro powiedział, że nie jest pewien, czy postrzał będący przedmiotem obecnie dochodzenia został zgłoszony dopiero niedawno, ale stwierdził, że byłby „rozczarowany”, gdyby policja opierała się na tych informacjach.

„Pomyślałem, że gdyby przekazali tę informację, opinia publiczna byłaby już o tym poinformowana” – powiedział, wyrażając uznanie dla wspaniałej pracy, jaką wykonuje wiktoriańska policja.

Psycholog kryminalny Tim Watson-Munro twierdzi, że „prawdopodobnie” Dezi Freeman nie żyje.Psycholog kryminalny Tim Watson-Munro twierdzi, że „prawdopodobnie” Dezi Freeman nie żyje.
Psycholog kryminalny Tim Watson-Munro twierdzi, że „prawdopodobnie” Dezi Freeman nie żyje. Kredyt: Wschód słońca

Zasugerował kilka powodów, dla których informacje mogły ujrzeć światło dzienne dopiero niedawno, w tym możliwość niechęci miejscowych do pomocy w dochodzeniu.

„Australijczycy chcieliby wiedzieć, co stało się z tym człowiekiem, żywym czy martwym” – powiedział.

Policja niczego nie wyklucza w toku dochodzenia. Psy tropiące zwłoki nadal przeszukują okolicę w ramach pięciodniowej operacji, która obejmie obszar o powierzchni 1,3 km² w gęstych buszu Parku Narodowego Mount Buffalo w Porepunkah.

Policja dysponuje obecnie ponad 2000 informacjami związanymi z rzekomym atakiem, w wyniku którego zginęło dwóch funkcjonariuszy policji, a jeden został ranny.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj