Kolejny tydzień, kolejny pedo. W obliczu tego nieszczęścia nosowy rycerz stracił szmatę. Kemi Badenocha podniósł ją już na początku PMQ. Potem nudne chrapanie, proszę pana Eda Davey’a z Lib Demokraci był na tyle pochopny, że wspomniał o tej sprawie. Wszystko nagle się potoczyło EastEnders.

Pan Keira Starmera zaczął marudzić. Wskazywanie. Jego palec wskazujący trząsł się szaleńczo, gdy wymachiwał nim w stronę bezczelnego Daveya. Gdyby był bliżej, sądzę, że mógłby wsunąć ten palec w jedno z nozdrzy sir Eda i dobrze go wyczesać, jak szczotką kominową.

Starmer KC zmienił się w Sida Viciousa. To było jakby zobaczyć Arthura Negusa rzucającego bezcenną jardiniere o ścianę albo… Dalajlama zacznij działać i oślepiać. Totalny, szalony załamanie.

Sir Keir zwykł szczycić się swoim „kryminalistycznym” chłodem. Teraz tylko wykrzykiwał obelgi, poruszał migdałkami i kręcił głową tak często, że gdyby był szefem kuchni w The Muppets, jego toczek spadłby ze świstem i wylądował w zupie z pasternaku.

Libijscy Demokraci zawodzili Wielką Brytanię przez „lata, lata i lata” – wrzeszczał sir Keir z gwałtowną irytacją. „Powinien wziąć na siebie odpowiedzialność i odpowiedzialność!!!” Obok niego siedział jego zastępca Dawid Lammyotwarta szczęka. W końcu zamieszanie ucichło i sir Ed tonem lekko urażonego zdziwienia wymamrotał: „Myślę, że trafiłem w czuły punkt”.

Sir Keir Starmer zaczął narzekać. Wskazywanie. Jego palec wskazujący trząsł się szaleńczo, gdy wymachiwał nim w stronę bezczelnego Daveya, pisze Quentin Letts

Sir Keir Starmer zaczął narzekać. Wskazywanie. Jego palec wskazujący trząsł się szaleńczo, gdy wymachiwał nim w stronę bezczelnego Daveya, pisze Quentin Letts

Pouczające może być to, że sir Keir zaatakował sir Eda, a nie panią Badenoch. Przywódca torysów go ostatnio przeraża, mówi nasz autor szkiców

Pouczające może być to, że sir Keir zaatakował sir Eda, a nie panią Badenoch. Przywódca torysów go ostatnio przeraża, mówi nasz autor szkiców

Skandal, o którym mowa, jak pytasz, dotyczył Matta Doyle’a, byłego sekretarza prasowego Sir Keira, obecnie lorda Doyle’a z Great Barford w hrabstwie Bedfordshire. Koronety dla chłopców. Jak zauważyli pani Badenoch i sir Ed, numer 10 uszlachetnił go, mimo że wiedział, że prowadził kampanię na rzecz Praca polityk oskarżony o rozpowszechnianie nieprzyzwoitych zdjęć nieletnich (i, hm, znacznie gorszych).

Sir Keir warknął, że lord Doyle „nie złożył pełnego sprawozdania ze swoich działań”. To samo stanowisko przyjął w związku z fiaskiem Mandelsona. Posłowie opozycji zaczęli krzyczeć z drwiną. Posłowie Partii Pracy siedzieli w lepkiej ciszy. Sir Keir: „Nie będę brał lekcji od torysów!” Zimny ​​spokój z jego strony.

Boże, jak parlamentarzyści Partii Pracy tego nie znosili. Chociaż młodsi ministrowie rozstawili się po wszystkich ławach, nie dało się uniknąć gniewnych spojrzeń. Tonia Antoniazzi (Lab, Gower), zdecydowana w sprawach kobiecych, wyszła z izby, rzucając przy bocznych drzwiach jakąś uwagę siostrze parlamentarzystki.

Nie była sama. Przed zakończeniem sesji około 30 innych osób odeszło. To samo dzieje się na stadionie piłkarskim, gdy gospodarze tracą kilka bramek.

Florence Eshalomi (Lab, Vauxhall), dobrze uczęszczająca do kościoła, oparła brodę na jednej ręce. Pam Cox (Lab, Colchester), Catherine West (Lab, Hornsey), Gerald Jones (Lab, Merthyr), Janet Daby (Lab, Lewisham E): one i wielu innych siedziały bez ruchu, pozbawione radości.

Jedynymi, których widziałem wyjących dopingów, byli Gregor Poynton i Mark Ferguson (obaj Whips, obaj siedzieli na tylnych ławkach) i ten róg mgłowy z Watfordu, Matt Turmaine.

Ministrowie gabinetu, którzy przybyli wcześniej, byli uosobieniem niepokoju. Kilku ludzi za krzesłem Mówcy uściskało się i pocierało. Jedyną osobą, która wyglądała na pogodną, ​​była Rachel Reeves, być może dlatego, że teraz trudniej ją zwolnić.

Pouczające może być to, że sir Keir zaatakował sir Eda, a nie panią Badenoch. Przywódca torysów ostatnio go przeraża. Kiedy dociera do skrzynki wysyłkowej, nie słychać już żadnego dawnego narzekania Partii Pracy. Mówiąc o nowym kryzysie Partii Pracy, zachowała równy, trzeźwy ton.

Mężczyzna naprzeciwko niej po prostu się zachwycał, lamentując nad Borisem Johnsonem i oskarżając Liz Truss o „szaleństwo”. Pani Badenoch doszła do wniosku, że sir Keir był zainteresowany ochroną bezbronnych kobiet, gdy zagrożone było bezpieczeństwo jego własnej kariery. Można było wyczuć, że kobiety Partii Pracy myślą: „ona się nie myli”.

W poniedziałkowy wieczór działacze Partii Pracy upierali się, że przemówienie Starmera zrobiło na jego parlamentarzystach i rówieśnikach takie wrażenie, że teraz był już wszystko jasne. Po tych PMQ najwyraźniej tak nie jest. Poziom zagrożenia pozostaje wysoki, potencjalnie śmiertelny.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj