Niektórzy mężczyźni, skonfrontowani z własną niedoskonałością, uciekną się do wykrzykiwania obrzydliwości. Pan Keira Starmera zrobił to w Izbie Gmin. Premier był wyśmiewany Kemi Badenocha o jego licznych zawracaniach. Nie podobało mu się to. I tak się przewrócił.
Wymiana zdań między nim a Kemi Badenoch rozpoczęła się od szepnięcia pani B tym zadymionym głosem: „Czy mogę powitać jego ostatni zwrot o 180 stopni?” A potem na chłodno: „Mam wrażenie, że mówię to co tydzień”. Jakże ostatnio swobodnie bawi się z premierem. Izba zachichotała. Pani Badenoch uśmiechnęła się zmysłowo. Sir Keir drgnął.
Wkrótce to zauważyła Wesa Streetinga pomyślałem, że lepiej będzie „udać się za pierwszym razem”. Sekretarz zdrowia (i pretendent) Wes znajdował się kilka miejsc niżej od sir Keira w ławie rządowej. Złożył małe oświadczenie, że zaprzecza, ale nie miało to większego sensu. Wielu z nas było na wydarzeniu we wtorek rano, kiedy dokładnie to powiedział. Pani Badenoch zabulgotała z przyjemności. Zastanawiała się, czy premier zgadza się ze swoim ministrem.
Odpowiedź Sir Keira była wstępnie ugotowana i lekko mętna. Po wymienieniu niektórych swoich wspaniałych osiągnięć oskarżył Konserwatyści licznych zwrotów akcji, gdy sprawowali urząd. „W ciągu 14 lat zajęli więcej stanowisk niż” – powiedział – „Kama Sutra”. Dla osób o niewinnym usposobieniu Kama Sutra jest podręcznikiem seksu i ta analogia była najstarszą w leksykonie Westminsteru.
Niektórzy mężczyźni, skonfrontowani z własną niedoskonałością, uciekną się do wrzasku i wulgaryzmów, pisze Quentin Letts. Kemi Badenoch dokuczał premierowi w związku z jego licznymi zawracaniami. Nie podobało mu się to. I tak się przewrócił
Sir Keir ukoronował swoją wątpliwą wzmiankę dodaniem o młodej pani Badenoch i spółce: „Nic dziwnego, że są wyczerpani i wyjechali z kraju spieprzeni!”.
Może to zabrzmieć zabawnie we wtorek wieczorem, kiedy drużyna nr 10 obalała swoje stanowisko w grach wojennych, ale w blasku południowych spotkań PMQ wydawało się to desperackie. Studenckie. Prattish. Co najgorsze, była pleśń. Czy w operacji Starmera nie ma ani grama oryginalności?
Dalej się kłóciliśmy. Pani Badenoch, ignorując wulgarność sir Keira, oskarżyła go o „gofry” i wyjaśniła, że liczne zmiany w polityce rządu utrudniają życie nie tylko rolnikom, celnikom, małym przedsiębiorstwom i innym osobom, ale także parlamentarzystom Partii Pracy. Sir Keir „fruwał jak plastikowa torba na wietrze”. Wszystko to zostało posępnie usłyszane przez tylnych ławników ustawionych za premierem. Siedzą tam obecnie niczym wynajęty żałobnik na wiejskim pogrzebie, ze skrzyżowanymi rękami i sztywnymi twarzami.
Sir Keir przeczytał kilka wtrąceń na temat przejścia Nadhima Zahawiego na rzecz reformy. Pani Badenoch promienieje: „Wszystko w porządku”. Sir Keir, zirytowany jej beztroską, mozolnie ułożył żart na temat Gabinetu Cieni wykonanego przez Ikeę – „nikt nie chce go kupować, jest zbudowany głównie ze starego, martwego drewna i za każdym razem, gdy stracisz orzech, ulega reformie”. Dział prawny Ikei będzie zachwycony.
Im częściej pani Badenoch go wypytywała, tym bardziej był zdenerwowany. Wkrótce ławy opozycji krzyczały chórem: „Zawróć!” Zawróć!
Stwierdzenie „wariat” nie było złe, ale Sir Keir opowiedział je tak źle, że niewielu miało nawet siłę, by jęknąć. Naprawdę byłby okropnym drużbą.
Im częściej pani Badenoch go wypytywała, tym bardziej był zdenerwowany. Wkrótce ławy opozycji krzyczały chórem: „Zawróć!” Zawróć! Zwykle tego typu rzeczy to podkręcanie palców, ale tym razem zadziałało. Każdy okrzyk „Zawróć!” zdawał się wwiercać w podłużną czaszkę biednego starego głuptaka. Siedział na krawędzi fotela, zagryzając wargę i mrugając wściekle za zabrudzonymi okularami. Teraz wykrzywił usta w grymasie. Był bardzo ostry, dagnabbit. Jego rząd okazał się farsowym bałaganem, a większość z tego była zasługą jego tępego, niezdecydowanego i cierpiącego na zaparcia „ja”. Cholera, gotował się jak cazuela gambas pil pil.
I tak, z wróżkami tańczącymi wokół jego skroni, a w jego umyśle panowała burza paniki, wpadł w szał. „Powinni się wstydzić!” – krzyknął na swoich przeciwników. Nadmiar wypłynął z jego uszczypliwego języka. Wszystko nagle stało się „obrzydliwe!” i „przerażające!” Ktoś wspomniał o Elonie Musku. Sir Keir: „Obrzydliwe!” Haniebny! Przerażający! Obrzydliwe! Uzbrojenie! Absolutna hańba!
Siostro, potrzebujemy strzykawki podskórnej do numeru 10 tak szybko, jak to możliwe.

















