• Ricki Lake opowiada o wszystkich cudach wieku średniego w swoim nowym podcaście Życie na wysokim poziomie z Ricki Lake
  • W ekskluzywnej rozmowie z PEOPLE na temat swojej drogi przez aktorstwo, prowadzenie talk-show i podcasting, Lake otwiera się na temat tego, dlaczego ważne jest dla niej nawiązywanie kontaktu z publicznością i dlaczego nadal to robi
  • Lake wspomina podbój talk-show w wieku 20 lat i to, jakie ma nadzieje na pozostawienie po sobie dziedzictwa

Jezioro Ricki nadal rozmawia ze swoją publicznością, 20 lat po zakończeniu jej popularnego talk-show.

Obecnie ikoniczna osobowość telewizyjna działa w branży podcastów, współpracując z Lemonada Media przy swoim najnowszym projekcie, Życie na wysokim poziomie z Ricki Lake.

„Przyjrzeliśmy się mojemu życiu z perspektywy, w jakiej się teraz znajduję, i na pewno jestem w miejscu, w którym rozszyfrowałam kod tego, co mnie uszczęśliwia i czego chcę od życia, będąc w średnim wieku” – mówi w wywiadzie dla PEOPLE.

55-latka, żona i mama dwóch dorosłych synów, uwielbia celebrować momenty, w których się znajduje. Nie oznacza to jednak, że nie interesuje ją również rozpamiętywanie przeszłości.

„Podcasting jest świetny, bo mogę nosić dresy i koszulkę T-shirt i nie mieć stanika, bo to tylko dźwięk. Zdecydowanie nie muszę jechać w jakieś miejsce i kręcić programów z ogromną, żywą publicznością” – mówi.

„Naprawdę podobała mi się elektryzująca atmosfera naszego show w Nowym Jorku na początku lat 90. do połowy lat 2000.” – kontynuuje. Jezioro Ricki talk-show w ciągu dnia. „To była impreza. To była frajda, a ten gatunek tak bardzo się zmienił. To już nie to samo, co kiedyś, ze wszystkimi tymi fragmentarycznymi opcjami dostępnymi w telewizji i serwisach streamingowych. To po prostu inne czasy”.

Lake miała około 20 lat, gdy w 1993 roku zadebiutował jej talk-show, była więc młodsza od niektórych prowadzących, takich jak Phil Donahue, Sally Jessy Raphael i Jenny Jones.

„Miałam 23 lata, kiedy mnie zatrudnili i nakręciłam pilota. Wyszliśmy na antenę, kiedy miałam 24 lata” – mówi. „Tak jak zawsze, przez całą moją karierę, odkąd skończyłam 18 lat i Lakier do włosów jest to, że nigdy tak naprawdę nie patrzę na całość. Po prostu wskakuję. Ktoś mnie zatrudnia i myśli, że mogę to zrobić? Naprawdę nie wątpię w siebie”, mówi.

„Więc w talk show poznałam tych facetów. Garth Ancier był mózgiem stojącym za tym, chciał zrobić show skierowane do młodszej publiczności” – kontynuuje. „Kiedy mnie zatrudnił, zostałam dosłownie obsadzona jak aktorka. Zostałam obsadzona w tej roli i po prostu dobrze mi szło słuchanie i dzielenie się swoimi przemyśleniami, a także wyszłam na osobę sympatyczną i bliską. I to była po prostu jedna z tych rzeczy, do których praca po prostu pasowała”.

Choć niektórzy mogliby uznać jej program za „odważny”, Lake twierdzi, że po prostu opowiadała historie, zwyczajnie i zwyczajnie.

„Pochodzę od Johna Watersa, Tracy Turnblad kiedy miałam 18 lat. Byłam otoczona różnymi typami ludzi. Po raz pierwszy w życiu byłam wśród otwarcie homoseksualnych osób. To sprawiło, że postrzegałam wszystkich jako równych sobie, więc kiedy robiłam swój program i mieliśmy tak wiele par gejowskich i lesbijskich, było to nowe dla publiczności, ale nie dla mnie. Nie myślałam o tym jako o czymś innym niż normalność”, wyjaśnia.

Jej podejście sprawiło, że Lake poczuła dumę z faktu, że „byłam w stanie traktować każdą osobę z szacunkiem”.

„Słyszeć od ludzi, którzy dorastali w Ameryce Środkowej, gdzie niekoniecznie widzieli wokół siebie ludzi, którzy wyglądali jak oni, którzy kochali tak, jak oni kochali… Myślę, że to było naprawdę uzdrawiające i bardzo przypominało rytuał przejścia dla wielu osób, które dorastały oglądając mój program” – mówi. „Tak naprawdę tego nie rozważałam, ale jestem super dumna, że ​​mogłam być sobą i dobrze traktować ludzi. Ludzie, którzy oglądali, mogli się zastanowić i nauczyć się kochać siebie”.

Lake mówi o swojej pracy, że była „amatorką-antropolożką badającą ludzkie zachowania”.

„Zawsze interesowały mnie związki i dlaczego ludzie robią to, co robią i traktują się nawzajem w określony sposób. To była po prostu niesamowita platforma i możliwość przejścia do pracy nad dokumentem na temat kwestii, które są dla mnie ważne. A teraz podcast, to po prostu naturalna progresja”.

Jezioro Ricki otworzyła drzwi młodej gospodyni — „od razu odnieśliśmy wielki sukces” — mówi — choć nie obyło się bez ogromnego wysiłku.

„To zdecydowanie była harówka” – wspomina. „Czułam na sobie ogromną presję, a mimo to nie czułam się w ten sposób. To naprawdę przypominało imprezę, co było szalone. I wspominam to z takim… 'Wow, spójrz, co zrobiliśmy.’ To było prawdziwe fenomen w tamtym czasie. I kocham też to, że mogłam to zostawić i przeprowadzić się do Kalifornii, zacząć kręcić filmy dokumentalne, które były dla mnie naprawdę ważne, i robić inne rzeczy. Ale to była frajda. To był magiczny czas dla tego gatunku”.

Pomimo zatłoczonego krajobrazu „nie postrzegałam tego jako rywalizacji” – dodaje. „Po prostu kontynuowaliśmy to, co robiliśmy, czyli poruszaliśmy wiele tematów związanych ze związkami, z którymi młodzi ludzie mogli się utożsamiać. Zawsze podchodziliśmy do tego z perspektywy młodszej osoby. Gdzie Oprah Winfrey „mieliśmy program w stylu: 'Moja nastoletnia córka doprowadza mnie do szału’, a robiliśmy to tak: 'Moja mama mnie nie rozumie’. To był nasz prawdziwy haczyk”.

To podejście nie tylko przypadło do gustu widzom: dzięki niemu Lake zyskała również szacunek swoich kolegów, co można było zaobserwować w kluczowym momencie jej kariery w 2011 r., kiedy pojawiła się w odcinku ostatniego sezonu Program Oprah Winfrey obok innych głównych postaci talk-show.

Geraldo Rivera, Ricki Lake, Phil Donahue, Sally Jesse Raphael i Montel Williams.
Geogre Burns

„Jestem taka podekscytowana, że ​​jestem w tym towarzystwie” – przyznaje. „Fakt, że program był poświęcony ikonom talk-show i to było Geraldo Rivery, Sally Jessy Raphael, Montel Williams, Phil Donahue i ja. To było tylko ja, mówiąc sobie: „Nie mogę uwierzyć, że jestem w tej firmie”. To było bardzo fajne, móc spędzić czas w Chicago i zjeść pizzę deep-dish. Mam tak wiele zdjęć, które przejrzałem kiedy Phil umarł.”

Zauważając, że zmarły gospodarz „naprawdę odzwierciedla ten gatunek i to, co zrobiliśmy”, Lake dzieli się: „Gdyby nie on nie otworzył programu, nie mielibyśmy talk-show. Nie byłoby Jezioro Ricki pokazać bez niego. Był totalnym menschem, kimś, kto był naprawdę bardzo słodki.”

Lake z rozrzewnieniem wspomina ten czas jako okres, w którym była „w doskonałej formie” — i tak jest do dziś, nawet gdy na swojej drodze napotykała trudności.

„Przeszłam przez wiele trudności” – opowiada. „Przeszłam przez fizyczne transformacje, wzloty i upadki i naprawdę jestem kimś, kto wybiera szczęście. Wybieram znajdowanie radości w każdej sytuacji i patrzenie na jasną stronę. I tak podeszli do mnie (w sprawie podcastu) i powiedzieli, co powiesz na skupienie się na wszystkich rzeczach, które mnie interesują i ciekawią?” – wyjaśnia.

„Wymyśliliśmy listę rzeczy — takich jak medycyna roślinna, biohacking, radzenie sobie z perimenopauzą i wszystko, co dotyczy wizerunku ciała i ogólnego zdrowia psychicznego — i po prostu wszystko idzie naprawdę dobrze. Prowadzę te niesamowite rozmowy z ludźmi, którzy mnie inspirują. To ludzie, którzy również wybrali, tak jak ja, bycie szczęśliwymi lub znalezienie jasnej strony rzeczy. To był budujący projekt”.

Nie przegap żadnej historii — zapisz się na Bezpłatny codzienny newsletter PEOPLE aby być na bieżąco z tym, co PEOPLE ma do zaoferowania – od wiadomości o celebrytach po fascynujące historie o ludziach.

Lake uwielbia, że ​​te rozmowy zbliżają ją nie tylko do ekspertów, ale i do jej fanów. Dostarczanie im informacji i rozmów, których mogliby nie znaleźć gdzie indziej, jest dla gospodarza równie ważne jak zawsze.

„Czuję, że robię rzeczy, które przynoszą korzyści ludziom. To tematy, które są istotne, w moim własnym umyśle, a rozmowy te również mi pomagają. Czuję, że w moim życiu panuje taka równowaga i wiem, jak rzadko się to zdarza. Ludzie ciężko pracują. Muszą położyć jedzenie na stole, opiekować się dziećmi i radzić sobie ze wszystkim, z czym życie nas zmusza” – podsumowuje.

„Moje dzieci są już dorosłe i mieszkają na wschodnim wybrzeżu. Radzą sobie świetnie. Mój mąż (Ross Burningham) ma czwórkę dzieci, które również wyprowadziły się z domu, więc jesteśmy pustymi gniazdami. Czuję, że mamy ten renesansowy czas, ten nowy początek życia, ponieważ oboje, mimo że jesteśmy dobrze po pięćdziesiątce, czujemy się młodziej, bardziej pełni życia i młodzieńczo niż ja przez prawdopodobnie dwie dekady”.

To uczucie jest częściowo spowodowane zmianą stylu życia. „Główne zobowiązanie” podjęte przez Lake i Pożar obejmowało „wchodzenie w formę — fizyczną, psychiczną, duchową, pod każdym względem”.

„Patrzymy na nasze życie. Odnaleźliśmy się później w życiu. Poznałam go, gdy miałam niewiele ponad 50 lat. Teraz mam 55 lat, a on 57. Jedną rzeczą, którą chcieliśmy naprawić w naszym życiu, było to, że chcieliśmy przestać dźwigać ten dodatkowy ciężar i mieć witalność i bogate życie” – mówi. „Więc podjęliśmy zobowiązanie. Byłam bardzo, bardzo konkretna w tej kwestii i jestem osobą, która zmagała się ze swoją wagą, jak większość osób, które dorastały ze mną i znały mnie przez całe moje życie, wie”.

„Tym razem zrobiliśmy to w naprawdę świadomy, bardzo zdrowy, bardzo uważny, pełen miłości i delikatności sposób. Ponieważ nie pracowałam na pełen etat, kiedy zaczynaliśmy, postawiłam sobie za zadanie po prostu wyjść na łono natury, pierwszą rzeczą rano” – wyjaśnia. „Zabierałam mojego psa na trzy mile wędrówki każdego dnia, bez względu na pogodę. Zaczęliśmy eksperymentować z keto i przerywanym postem, a ja po prostu obserwowałam, jak moje ciało się zmienia, i czułam się coraz lepiej. To jest jedna z rzeczy, o których naprawdę chcę rozmawiać, jak najlepiej możemy tu być tak długo, jak to możliwe, czując się tak dobrze, jak to możliwe”.

Krzyżówka PEOPLE Puzzler jest już tutaj! Jak szybko możesz ją rozwiązać? Zagraj teraz!

To dopiero kolejny krok w nieustającej podróży Lake’a.

„Moje życie miało w sobie te szalone rozdziały, jak dni talk-show, dni Johna Watersa i każdy etap, kiedy patrzę wstecz, i nie mogę uwierzyć, jaka to była niesamowita jazda” – mówi. „Teraz, kiedy jestem w tym rozdziale — który uważam za najlepszy z najlepszych czasów — jestem najszczęśliwsza w całym moim życiu, właśnie teraz”.

„Mówiąc to, wiele to znaczy, ponieważ zawsze byłam cholernie szczęśliwa i osobą, która wiele przeszła, ale też wyszła z tego cało” – dodaje. „Więc jestem wdzięczna za całe to doświadczenie, wiesz? Kiedy umrę, ludzie powiedzą: 'Człowieku, ona przeżyła’”.

Source link