Niepisana zasada wykrzykiwania znajomym drinka w pubie może odejść do przeszłości, ponieważ coraz większa liczba Australijczyków ma trudności z opłaceniem rachunku i teraz płaci tylko na własny rachunek.

Okrzyk w pubie, australijski rytuał uwieczniony w filmie, wydaje się słabnąć wraz ze wzrostem presji na koszty utrzymania.

Jednak zdania na temat tego, czy tradycja powinna być kontynuowana, są podzielone.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Zdania na temat przyszłości tradycji pubowego krzyku są podzielone.

„Takie jest australijskie prawo i należy je propagować” – powiedział jeden z bywalców pubów.

„Nie kupuję nikomu drinka. Obecnie jest on za drogi” – przyznał inny.

Kiedy zapytano jednego z tradycjonalistów, co powiedziałby ludziom, którzy nie krzyczą w pubie, odpowiedział: „Nie pije się z nimi”.

Według ankiety przeprowadzonej przez dostawcę usług płatniczych Tyro, jeden na trzech Australijczyków rzadziej kupuje kolejkę.

Ponad połowa zmieniła swoje nawyki związane z piciem alkoholu ze względu na koszty.

Coraz więcej osób decyduje się płacić za swój napój samodzielnie.Coraz więcej osób decyduje się płacić za swój napój samodzielnie.
Coraz więcej osób decyduje się płacić za swój napój samodzielnie. Kredyt: Lew Dołgaczow/Syda Productions — stock.adobe.c

Celnik Angela Gallagher potwierdziła tę zmianę.

„Rozumiem, że nie jest to tanie rozwiązanie, ale myślę, że to kwestia pokoleniowa” – powiedział dyrektor operacyjny Gallagher Hotels.

„Wychodzimy, po prostu spotykamy się na różne sposoby” – dodał dyrektor generalny Tyro, Nigel Lee.

W pubach klienci zamawiają mniej kolejek, zamiast tego wybierają więcej jedzenia i korzystają z kodów QR, aby płacić za własne posiłki.

„Wiesz, restauracje zdecydowanie dzielą się rachunkami” – powiedział Gallagher.

W jednym pubie w Brisbane najtańszy szkuner kosztuje 9,20 dolara, a najdroższy 14,50 dolara. Pięć szkunerów dałoby ci ponad 70 dolarów.

Zmiana następuje wraz ze wzrostem cen napojów.Zmiana następuje wraz ze wzrostem cen napojów.
Zmiana następuje wraz ze wzrostem cen napojów. Kredyt: AAP

„To absurdalnie drogie, ale ja piję tańsze piwo, więc nie jestem nieszczęśliwy” – powiedział jeden z pijących.

Niektórzy jednak pozostają wierni tradycji, a jeden z bywalców pubu powiedział: „Teraz należy mi się krzyk, bo dostał ostatni. Więc tak”.

Zapytany, czy dotrzyma tej obietnicy, odpowiedział: „Zawsze. To zobowiązanie”.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj