Brytyjski komik i aktor Russell Brand nie przyznał się do dwóch kolejnych przestępstw na tle seksualnym, w tym gwałtu.

Brand zaprzeczył wcześniej dwóm zarzutom gwałtu, jednemu napaści na tle obyczajowym i dwóm napaściom na tle seksualnym w związku z domniemanymi przestępstwami popełnionymi w latach 1999–2005 z udziałem czterech kobiet.

We wtorek przed sądem koronnym w Southwark 50-latek nie przyznał się do kolejnych zarzutów gwałtu i napaści na tle seksualnym, które rzekomo miały mieć miejsce w 2009 roku.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

Ubrany w koszulę w panterkę z kilkoma rozpiętymi guzikami i trzymający biały kapelusz, Brand przemawiał, aby potwierdzić swoje nazwisko i przyznanie się do winy przed sądem.

Dwa ostatnie zarzuty dotyczą dwóch kolejnych kobiet i przypuszcza się, że miały miejsce w Londynie.

Jak przesłuchał wcześniej sąd, Brand jest oskarżony o zgwałcenie kobiety w pokoju hotelowym, gdy ta uczestniczyła w konferencji Partii Pracy w Bournemouth, a także złapanie pracowniczki telewizji za piersi i zgwałcenie jej ustnie po zaciągnięciu jej do męskiej toalety.

Zarzuca się mu także, że chwycił pracownicę stacji radiowej za twarz, popchnął ją na ścianę i całował, a następnie obmacywał jej piersi i pośladki.

Drugi zarzut tej piątki dotyczy aktora, który nieprzyzwoicie zaatakował inną kobietę, po tym jak chwycił ją za przedramię i próbował zaciągnąć ją do męskiej toalety.

Brand, który przed rozprawą wniósł egzemplarz Biblii do budynku sądu, stanie przed sądem w czerwcu.

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj