To mrożące krew w żyłach selfie, które turystka na nartach zrobiła z rzadkim lampartem śnieżnym na chwilę przed tym, jak poturbował jej twarz.

Kobieta została poważnie ranna po ataku, który miał miejsce w wiosce Talat w Keketuohai UNESCO Globalny Geopark w hrabstwie Funyun na północy Chinyokoło godziny 19:00 27 stycznia.

Lokalne raporty podają, że do zdarzenia doszło, gdy narciarka niebezpiecznie zbliżyła się do dzikiego zwierzęcia, próbując zrobić zdjęcie w drodze powrotnej do hotelu.

Zdjęcie przedstawia uśmiechniętą kobietę, podczas gdy lampart kuca tuż za nią na śniegu i wygląda na gotowego do ataku.

Na nagraniu wideo nakręconym chwilę później widać turystkę uwięzioną pod lampartem w głębokim śniegu, zanim pomagali jej ludzie, ściskając jej zakrwawioną twarz.

Pomimo ostrzeżeń wydanych poprzedniego dnia przez władze po zauważeniu zwierzęcia w okolicy, narciarz podszedł na odległość 3 metrów od zwierzęcia po tym, jak zauważył je na śniegu i według doniesień nie był w stanie uzyskać wystarczająco dobrego kąta, aby wykonać pstryknięcie.

Następnie zwierzę rzuciło się na nią, kalecząc jej twarz, zanim instruktor narciarstwa przegonił ją machając kijkami.

Narciarkę uratował kask przed poważniejszymi obrażeniami, ale została przewieziona do lokalnego szpitala na leczenie, gdzie jej stan jest stabilny.

To przerażające selfie, które turystka na nartach zrobiła z rzadkim lampartem śnieżnym na chwilę przed tym, jak potłukł jej twarz

To przerażające selfie, które turystka na nartach zrobiła z rzadkim lampartem śnieżnym na chwilę przed tym, jak potłukł jej twarz

Kobieta została poważnie ranna po ataku, który miał miejsce w piątek około godziny 19:00 w wiosce Talat na terenie Światowego Geoparku Keketuohai UNESCO w hrabstwie Funyun w północnych Chinach.

Kobieta została poważnie ranna po ataku, który miał miejsce w piątek około godziny 19:00 w wiosce Talat na terenie Światowego Geoparku Keketuohai UNESCO w hrabstwie Funyun w północnych Chinach.

Lokalne doniesienia mówią, że do zdarzenia doszło, gdy narciarka niebezpiecznie zbliżyła się do dzikiego zwierzęcia, próbując zrobić zdjęcie w drodze powrotnej do hotelu

Lokalne doniesienia mówią, że do zdarzenia doszło, gdy narciarka niebezpiecznie zbliżyła się do dzikiego zwierzęcia, próbując zrobić zdjęcie w drodze powrotnej do hotelu

Lampart został zauważony poprzedniego dnia przez turystów przebywających w hotelu w okolicy, w pobliżu trawiastego obszaru, prawdopodobnie z powodu głodu.

Właściciel hotelu powiedział: „Widzieliśmy to wczoraj wieczorem, kilka kilometrów od miejsca ataku, ale nie możemy potwierdzić, czy to ta sama lampart śnieżny”.

Władze lokalne ostrzegły obywateli, że w ostatnich dniach w Geoparku zgłoszono wielokrotne obserwacje lampartów śnieżnych, stwierdzając: „Niedawno wykryto aktywność lampartów śnieżnych w Gem Valley w Keketuohai.

„Lamparty śnieżne to duże drapieżniki o silnych tendencjach do agresji.

„Przechodząc przez ten obszar, prosimy o szybkie poruszanie się i nie zatrzymywanie się.

„Nie wysiadaj z pojazdu ani nie podchodź, aby zrobić zdjęcia i nigdy nie spaceruj samotnie po okolicy”.

Według Snow Leopard Trust w Chinach żyje najwięcej dzikich lampartów śnieżnych na świecie.

Pomimo ostrzeżeń wydanych poprzedniego dnia przez władze po zauważeniu zwierzęcia w okolicy, narciarz podszedł na odległość 3 metrów od zwierzęcia po tym, jak zauważył je na śniegu i podobno nie był w stanie uzyskać wystarczająco dobrego kąta, aby zrobić zdjęcie

Pomimo ostrzeżeń wydanych poprzedniego dnia przez władze po zauważeniu zwierzęcia w okolicy, narciarz podszedł na odległość 3 metrów od zwierzęcia po tym, jak zauważył je na śniegu i podobno nie był w stanie uzyskać wystarczająco dobrego kąta, aby zrobić zdjęcie

Zwierzę rzuciło się na kobietę i poturbowało ją po twarzy, po czym zostało przepędzone przez instruktora narciarstwa machającego kijkami w stronę bestii

Zwierzę rzuciło się na kobietę i poturbowało ją po twarzy, po czym zostało przepędzone przez instruktora narciarstwa machającego kijkami w stronę bestii

W kraju żyje około 60 procent światowej populacji lampartów śnieżnych, ale ataki na ludzi uważa się za rzadkie, ponieważ zwierzęta te są znane ze swojej nieśmiałości i nieuchwytności.

Amerykański biolog i działacz na rzecz ochrony przyrody George Schaller powiedział wcześniej na ten temat: „Nie znam ani jednego przypadku lamparta śnieżnego, który atakował i zabijał ludzi”.

Gatunek, obecnie sklasyfikowany jako wrażliwy, żyje w 12 krajach Azji Środkowej, w tym w Chinach, Indiach i Mongolii.

Trwa dochodzenie w sprawie piątkowego ataku.

Source link