Sharon Osbourne musiał podjąć bolesną decyzję o przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych w niepełnym wymiarze godzin.
Jej mąż, legenda Black Sabbath, Ozzy, zmarł na zawał serca 22 lipca, zaledwie dwa tygodnie po pożegnalnym koncercie z kolegami z zespołu na stadionie Villa Park w USA. Birmingham.
Od tego czasu został pochowany na prywatnym terenie Welders House, zabytkowym budynku pierwotnie zakupionym przez Ozzy’ego i Sharon w 1993 r., na krótko przed przeprowadzką pary do Los Angeles.
Podczas gdy Ozzy jest pochowany na terenie Buckinghamshire, trójka dzieci pary: Aimee, Jack i Kelly, a także pięcioro wnucząt, wróciły do swoich domów w Los Angeles.
A po spędzeniu Boże Narodzenie na wakacjach w Los Angeles ze swoimi dziećmi Sharon zdecydowała się teraz po równo podzielić swój czas między dom w Wielkiej Brytanii a nowe mieszkanie w Los Angeles, spędzając „przynajmniej pół roku” na zachodnim wybrzeżu, według Słońce.
Według jednego ze źródeł przeprowadzka może mieć charakter stały, przy założeniu, że „prawdopodobnie w ciągu kilku lat ponownie spędzi większość czasu w USA”.
Sharon Osbourne musiała podjąć bolesną decyzję o przeprowadzce do Stanów Zjednoczonych na pół etatu po śmierci męża Ozzy’ego w zeszłym roku (na zdjęciu w 2017 r.)
Ozzy jest pochowany na prywatnym terenie Welders House, zabytkowym budynku pierwotnie zakupionym przez Ozzy’ego i Sharon w 1993 roku
Sharon (72 l.) jest także kochaną babcią córek Jacka – Pearl, Andy’ego Rose, Minnie Theodory i Maple Artemis – a także małego synka Kelly, Sidneya, i tęskni za byciem częścią ich codziennego życia – mówią znawcy.
Sharon, która pracowała u boku Simona Cowella i Louisa Walsha przy nieistniejącym już programie ITV „The X Factor”, ma ogromną sieć kontaktów w Los Angeles, gdzie mieszkała z Ozzym przez 20 lat.
Ich hitowy reality show „The Osbournes”, nadawany w latach 2002–2005, został nakręcony głównie w domu rodzinnym w prestiżowej dzielnicy Hancock Park w Beverly Hills.
Jednak Ozzy, który dorastał w Aston w Birmingham, zawsze upierał się, że chce wrócić do Anglii, aby umrzeć.
Ponieważ jego zdrowie podupadło, wystawiono na rynek amerykańską nieruchomość za cenę wywoławczą 18 milionów dolarów, co skłoniło Sharon do przeprowadzenia remontu, aby zapewnić, że ich brytyjski dom będzie odpowiadał jego rosnącym potrzebom.
Planowała dobudować „skrzydło rehabilitacyjne”, aby pomóc mu w ponownej nauce chodzenia, a także zleciła wybudowanie dobudówki na mieszkanie pielęgniarki, aby na miejscu znajdowała się opiekunka, która zapewniałaby całodobową opiekę.
Podczas renowacji uwzględniono także „pracownię ćwiczeń zdrowotnych i socjalnych”, „salę pracowni artystycznej” i „oranżerię przy basenie” wraz ze spa, łazienką i przebieralnią.
Aby Ozzy mógł zadbać o formę na osobności, zainstalowano ogrodzenie o wysokości 2,4 m, które chroniło przed ciekawskimi spojrzeniami, oraz zmodernizowano system CCTV monitorujący ich teren.
Trójka dzieci pary, Aimee, Jack i Kelly, a także pięcioro wnuków wróciły do swoich domów w Los Angeles
Po spędzeniu świąt Bożego Narodzenia w Los Angeles ze swoimi dziećmi Sharon zdecydowała się równo podzielić swój czas między dom w Wielkiej Brytanii i nowe mieszkanie w USA (na zdjęciu w 2002 r.)
Według jednego ze źródeł przeprowadzka może mieć charakter stały, przy założeniu, że „prawdopodobnie w ciągu kilku lat ponownie spędzi większość czasu w USA”.
Sharon i Ozzy mieli wrócić do Wielkiej Brytanii w 2024 roku, ponieważ pracowali nad dziesięcioodcinkowym reality show zatytułowanym Home to Roost, dokumentującym ich powrót do Anglii.
Uważano jednak, że Ozzy po prostu nie czuje się wystarczająco dobrze i w końcu wrócili wcześniej latem ubiegłego roku, na jego ostatni koncert z okazji ponownego spotkania Black Sabbath na stadionie Villa Park Aston Villi w Birmingham.
Tam na scenie dołączyli do niego inni członkowie oryginalnego zespołu: Tony Iommi, Terence „Geezer” Butler i Bill Ward.
Kilka tygodni później, 22 lipca, zmarł w domu na zawał serca w wieku 76 lat.
„Daily Mail” zwrócił się do przedstawicieli Sharon z prośbą o komentarz.