Z ustaleń dochodzenia wynika, że ​​sierżant najwyższego szczebla pułku pancernego armii brytyjskiej odebrał sobie życie, gdy dowiedział się, że grożą mu zarzuty karne.

Sierżanta Alexa Cairnie z Queen’s Royal Hussars znaleziono powieszonego w pobliżu koszar Tidworth w Wiltshire, gdzie stacjonował.

„Profesjonalny” i „empatyczny” żołnierz śmiał się z przyjacielem podczas śniadania, zanim zaginął około południa 6 lipca 2025 r.

Jak wynika z dochodzenia przeprowadzonego w Salisbury, 30-latek został znaleziony dwa dni później przez obserwatora ptaków, a koroner stwierdził, że zmarł w wyniku samobójstwa.

Sierżant Cairnie, określany jako człowiek „całkowicie oddany sprawie”, wojsko poinformowało go, że postawiono mu zarzuty karne, których charakter nie został ujawniony.

Umieszczono go w rejestrze osób podatnych na zagrożenia, mimo że w związku z toczącym się dochodzeniem karnym stwierdzono, że istnieje bardzo wysokie ryzyko samookaleczenia.

Przed śmiercią żołnierz przez cały weekend rozmawiał z przyjaciółmi, a w dniu zaginięcia jadł śniadanie ze współpracownikiem.

Sierżant sztabowy Potts, który był także jego przyjacielem, powiedział, że tego dnia około godziny 10:30 podrzucił 30-latka do jego koszar.

„Jego zachowanie było w porządku. Jego nastrój był zły z powodu tego, co go niepokoiło, ale śmialiśmy się i wydawało się, że to normalna rozmowa między przyjaciółmi” – powiedział.

Sierżanta Alexa Cairnie z Queen's Royal Hussars (na zdjęciu) powieszono w pobliżu koszar Tidworth w Wiltshire, gdzie stacjonował

Sierżanta Alexa Cairnie z Queen’s Royal Hussars (na zdjęciu) powieszono w pobliżu koszar Tidworth w Wiltshire, gdzie stacjonował

30-latek został poinformowany przez wojsko, że grożą mu zarzuty karne, których charakter nie został ujawniony

30-latek został poinformowany przez wojsko, że grożą mu zarzuty karne, których charakter nie został ujawniony

Kapitan Walker, oficer socjalny jednostki, kontaktował się w weekend z sierż. Cairnie i wysłał mu SMS-a z prośbą o skontaktowanie się z nim, ale nigdy nie otrzymał odpowiedzi.

On także do niego dzwonił, ale nie odbierał, więc udał się do swoich baraków i okazało się, że go tam nie ma.

Powiadomiono policję i przeprowadzono poszukiwania, aby go odnaleźć, jednak dwa dni później sierż. Cairnie został znaleziony martwy przez mężczyznę obserwującego ptaki.

Raport toksykologiczny wykazał, że sierż. Cairnie z Lincolnshire, który wstąpił do armii w 2013 r., nie miał w organizmie narkotyków ani alkoholu.

Z wyciągów bankowych znalezionych przez policję wynika, że ​​30-latek kupił papierosy i zapalniczkę w Tesco w Tidworth.

Ostatnią osobą, z którą się skontaktował, była jego żona Lucy Cairnie, której życzył miłego dnia i że na zewnątrz jest zimno.

„Był profesjonalistą, empatyczny i całkowicie oddany wszystkiemu, co robił, i zawsze osiągał wyniki wykraczające poza standardy” – powiedział sierżant sztabowy Kelly.

Stwierdził, że jest świadomy problemów, przed którymi stoi sierż. Cairnie, ale nigdy nie rozmawiał z nim bezpośrednio na ten temat.

„Alex był osobą, która potrafiła je rozwiązać i nie podnosiła tych kwestii w pracy” – dodał.

„Nigdy nie widziałem, żeby był zdenerwowany lub okazywał jakiekolwiek zaniepokojenie. Ale najwyraźniej coś się działo.

Inny współpracownik określił go jako „człowieka powściągliwego”, który „zazwyczaj zachowywał się cicho, chyba że się z nim rozmawiało”.

Pani Cairnie powiedziała, że ​​kocha piłkę nożną i założył własny zespół, a także opisała go jako zapalonego gracza, który uwielbia majsterkować przy pojazdach.

Starszy koroner Wiltshire i Salisbury, David Ridley, orzekł, że 8 lipca 2025 roku zmarł on w wyniku samobójstwa.

„Alex był naprawdę dobrym żołnierzem. Powiedziano mi, że w przyszłym roku będzie w kolejce na stanowisko sierżanta sztabowego” – powiedział Ridley.

„Był w swoim żywiole, gdy znajdował się na środku pola, gdzie było przeraźliwie zimno”.

„Chciałbym złożyć kondolencje jego rodzinie i oczywiście pani Cairnie oraz młodym ludziom.

„Również swoim siostrom w związku ze smutną stratą brata i przyjaciół”.

  • Aby uzyskać poufne wsparcie, zadzwoń do Samarytan pod numer 116 123, wejdź na stronę samaritans.org lub odwiedź https://www.thecalmzone.net/get-support

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj