Hiszpańscy prokuratorzy odłożyli na półkę wstępne dochodzenie w sprawie oskarżeń Julio Iglesiasa o napaść na tle seksualnym na Bahamach i w Republice Dominikany po stwierdzeniu, że Sąd Krajowy Hiszpanii nie był właściwy do orzekania w tej sprawie.
Na początku stycznia hiszpańscy prokuratorzy wszczęli śledztwo w sprawie zarzutów, że zdobywca nagrody Grammy piosenkarz dokonał napaści na tle seksualnym na dwóch byłych pracownikach w jego rezydencjach na Dominikanie i na Bahamach.
Iglesias zaprzeczył oskarżeniom, pisząc w mediach społecznościowych, że: „Z głębokim smutkiem odpowiadam na oskarżenia wysunięte przez dwie osoby, które wcześniej pracowały w moim domu. Zaprzeczam, jakoby znęcałem się, zmuszałem lub okazałem brak szacunku jakiejkolwiek kobiecie. Oskarżenia te są całkowicie fałszywe i powodują mój wielki smutek”.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Na e-mail z prośbą o komentarz wysłany do prawnika z Florydy, którego strona internetowa podaje, że Iglesias jest jednym z jego klientów, nie otrzymano natychmiastowej odpowiedzi.
Iglesias (82 l.) od dziesięcioleci, odkąd wydał swój debiutancki album Yo Canto z 1969 roku, należał do piosenkarzy odnoszących największe sukcesy na świecie.


Sprzedał ponad 300 milionów płyt w kilkunastu językach.
Po rozpoczęciu działalności w Hiszpanii Iglesias zdobył ogromną popularność w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie w latach 70. i 80., częściowo dzięki duetom z amerykańskimi artystami, w tym Williem Nelsonem i Dianą Ross.
Iglesias otrzymał nagrodę Grammy za całokształt twórczości w 2019 r., a w 1988 r. zdobył nagrodę Grammy w kategorii Najlepsze wykonanie muzyki latynoskiej za swój album Un Hombre Solo.
Jest także ojcem gwiazdy popu Enrique Iglesiasa.


















