Mężczyzna i nastoletni chłopiec zostali oskarżeni w związku z rzekomym zastrzeleniem byłego zwycięzcy Premiership NRL przed domem na przedmieściach.
Były skrzydłowy Canterbury i Wests Tigers Matt Utai został po tym przewieziony do szpitala zostać postrzelonym wielokrotnie przed swoim domem w Greenacre w południowo-zachodnim Sydney, gdy we wtorek rano jechał do pracy.
Detektywi uważają, że wpadł w krzyżowy ogień rzekomych stowarzyszeń przestępczych jego syna Iziaha Utai i eskalacji konfliktu gangów.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
Policja aresztowała w piątek wieczorem 25-letniego mężczyznę z Marsden Park i 15-letniego chłopca w Emerton.
Zarówno mężczyzna, jak i nastolatek usłyszeli zarzuty strzelaniny z zamiarem morderstwa oraz udziału w grupie przestępczej sprzyjającej działalności przestępczej.
Obojgu odmówiono zwolnienia za kaucją w sobotę przed sądem.




Strzały padły także w środę około godziny 12:45 w domu w zachodniej części Sydney, a kilka godzin później w Guildford West, niedaleko Parramatta, doszło do wybuchu bomby zapalającej.
50-letnia kobieta, która przebywała w pierwszym domu, nie odniosła żadnych obrażeń.
Według policji wszystkie ataki miały na celu rodzinę Utai.


Utai przeszedł operację po tym, jak doznał poważnych ran nóg w wyniku ataku i od tego czasu został przeniesiony do innego szpitala, gdzie pozostaje w poważnym stanie.
Zarzuty usłyszały kolejne cztery osoby w związku z falą ataków, w tym na 19-latka oskarżonego o podniesienie bandyty i 16-latka, który rzekomo trzymał broń.
Obydwaj uznani są po fakcie za współudział w strzelaninie z zamiarem morderstwa.
Reprezentant Nowej Zelandii i Samoa rozegrał 167 meczów w lidze NRL, zaczynając od drużyny Bulldogs, gdzie był częścią ich drużyny, która zwyciężyła w wielkim finale w 2004 r., a następnie dołączył do Wests Tigers w 2011 r. i spędził w klubie trzy sezony.