Szef NATO Mark Rutte ostrzegł dziś Europę, że nie może się obronić bez Stanów Zjednoczonych.
Jeśli ktoś tu znowu pomyśli, że Unia Europejskaczy Europa jako całość, może się obronić bez USA – śnijcie dalej. Nie można” – powiedział Rutte prawodawcom w Parlamencie Europejskim.
Komentarze Rutte pojawiły się wśród wezwań, aby kontynent stanął na własnych nogach po napięciach wokół Grenlandii.
Samorządne terytorium jest częścią należącej do UE Danii, która jest również częścią sojuszu NATO.
Ale prezydent USA Donalda Trumpa podjął agresywne posunięcia, aby oddać Grenlandię w ręce Ameryki, grożąc wywróceniem do góry nogami światowego porządku, jeśli nie postawi na swoim.
Zagroził nałożeniem ogromnej 25% ceł na towary z UE, jeśli Dania nie zgodzi się na przekazanie Grenlandii Stanom Zjednoczonym.
Na początku tego miesiąca powiedział New York Times, że „może to być wybór” dla Stanów Zjednoczonych między aneksją Grenlandii a utrzymaniem NATO w stanie nienaruszonym.
Zapytany, dlaczego właściwie chciał tego terytorium, odpowiedział: „Ponieważ właśnie to jest moim zdaniem psychologicznie potrzebne do osiągnięcia sukcesu”.
Komentarze pojawiły się wśród wezwań, aby kontynent stanął na własnych nogach po napięciach wokół Grenlandii (na zdjęciu myśliwce F-35 Lightning II przelatujące nad Belgią)
Prezydent USA Donald Trump (na zdjęciu) podjął agresywne posunięcia, aby oddać Grenlandię w ręce Ameryki
Szef NATO Mark Rutte (na zdjęciu) ostrzegł dziś Europę, że nie może się obronić bez Stanów Zjednoczonych
„Myślę, że posiadanie daje ci coś, z czym nie możesz zrobić, mówisz o dzierżawie lub umowie. Własność daje ci rzeczy i elementy, których nie możesz uzyskać od samego podpisania dokumentu.
Trump później wycofał się ze swojej groźby celnej, twierdził w zeszłym tygodniu że Stany Zjednoczone mogą zrobić „dokładnie to, co chcemy” na Grenlandii w ramach nowego porozumienia z NATO, które zapewnia Ameryce całkowity i stały dostęp do tego półautonomicznego terytorium.
Szef UE Urszuli von der Leyen w ubiegły czwartek pochwalił Europę za „stanowczość” wobec prezydenta USA, który wycofał się ze swoich gróźb celnych w obawie przed odwetową „bazooką handlową” ze strony swoich sojuszników.
W rozmowie z reporterami na pokładzie Air Force One po powrocie ze Światowego Forum Ekonomicznego w Davos w Szwajcarii Trump powiedział, że negocjowane jest nowe porozumienie, które byłoby „znacznie bardziej hojne dla Stanów Zjednoczonych, o wiele hojniejsze”.
Szczegóły jakiegokolwiek porozumienia były niejasne, a Dania upierała się, że jej suwerenność nad wyspą nie podlega dyskusji.
Pominął pytania dotyczące suwerenności, ale stwierdził: „Musimy być w stanie robić dokładnie to, co chcemy”.
Choć premier Grenlandii Jens-Frederik Nielsen z zadowoleniem przyjął zmianę stanowiska Trumpa, stwierdził, że w wielu aspektach nadal nie ma pojęcia.
„Nie wiem, co jest w umowie lub umowie dotyczącej mojego kraju” – powiedział reporterom w stolicy Nuuk.
Okręty wojskowe patrolują fiordy stolicy Nuuk, Grenlandia, 22 stycznia 2026 r
Mężczyzna podchodzi do tabliczki z napisem: „Grenlandia nie jest na sprzedaż!” 21 stycznia 2026 w Nuuk, Grenlandia, 21 stycznia 2026
„Jesteśmy gotowi omówić wiele rzeczy i jesteśmy gotowi negocjować lepsze partnerstwo i tak dalej. Suwerenność to jednak czerwona linia” – powiedział zapytany o doniesienia, że Trump stara się przejąć kontrolę nad obszarami wokół amerykańskich baz wojskowych na Grenlandii w ramach szerszego porozumienia.
„Nie możemy przekroczyć czerwonych linii. Musimy szanować naszą integralność terytorialną. Musimy szanować prawo międzynarodowe i suwerenność”.
Szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas powiedziała, że w ciągu ostatnich kilku tygodni stosunki UE z USA „przyjęły duży cios”.
W zeszłym miesiącu duńskie służby wywiadowcze po raz pierwszy w swojej historii w grudniu sklasyfikowały Stany Zjednoczone jako zagrożenie dla bezpieczeństwa.
W połowie grudnia Duńska Służba Wywiadu Obronnego ostrzegła, że Stany Zjednoczone w coraz większym stopniu traktują własne interesy jako priorytet i „wykorzystują swoją siłę gospodarczą i technologiczną jako narzędzie siły” zarówno przeciwko wrogom, jak i sojusznikom.
W słabo zawoalowanym nawiązaniu do kryzysu grenlandzkiego napisano: „Stany Zjednoczone wykorzystują siłę gospodarczą, w tym w formie groźby wysokich ceł, aby egzekwować swoją wolę i nie wykluczają już użycia siły militarnej, nawet przeciwko sojusznikom”.


















