Prezydent USA Donald Trump z radością przyjął „niesamowite” spotkanie ze swoim chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem w obliczu rosnących nadziei na deeskalację napięć między dwiema największymi gospodarkami świata.
Pekin wyraził się mniej wylewnie, twierdząc, że podczas pierwszego od sześciu lat bezpośredniego spotkania przywódców obie strony osiągnęły konsensus w sprawie rozwiązania „głównych kwestii handlowych”.
Wojna handlowa Trumpa spowodowała, że obie strony osiągnęły cła typu „wet za wet”, które przekroczyły 100%, ale w maju zgodziły się one na rozejm – choć napięcie pozostawało wysokie.
Czwartkowe rozmowy nie doprowadziły do formalnego porozumienia, jednak z zapowiedzi wynika, że są one coraz bliżej porozumienia, którego szczegóły od dawna są przedmiotem zakulisowych negocjacji.
Negocjacje umów handlowych zwykle trwają latami, a kraje na całym świecie zostały zmuszone do rozwiązywania sporów z obecną administracją Trumpa w ciągu kilku miesięcy.
Kluczową wygraną Trumpa jest to, że Chiny zgodziły się zawiesić środki kontroli eksportu, które nałożyły na metale ziem rzadkich, kluczowe dla produkcji wszystkiego, od smartfonów po myśliwce.
Radosny prezydent powiedział reporterom w Air Force One, że namówił także Chiny, aby natychmiast zaczęły kupować „ogromne ilości soi i innych produktów rolnych”. Odwetowe cła na amerykańską soję nałożone przez Pekin skutecznie wstrzymały import z USA, szkodząc amerykańskim rolnikom, co było kluczową blokadą głosowania Trumpa.
było jednak nie ma wzmianki o przełomie na TikToku. Stany Zjednoczone próbowały odebrać amerykańską działalność związaną z aplikacją do udostępniania wideo chińskiej spółce-matce ByteDance ze względów bezpieczeństwa narodowego. Pekin oświadczył następnie, że będzie kontynuował prace nad rozwiązaniem tych problemów.
Tymczasem Stany Zjednoczone oświadczyły, że zniosą część ceł nałożonych na Pekin w związku z przepływem do USA składników używanych do produkcji fentanylu. Trump nałożył surowe cła na głównych partnerów handlowych USA w związku z ich rzekomym niepowodzeniem w ograniczaniu handlu narkotykiem.
Wydaje się jednak, że inne cła, czyli podatki na importowane towary, pozostaną w mocy, co oznacza, że towary przybywające do USA z Chin nadal będą objęte stawką podatku wynoszącą ponad 40% dla importerów z USA.
Według Trumpa Pekin będzie mógł także porozmawiać z Jensenem Huangiem, szefem amerykańskiej firmy technologicznej Nvidia. Nvidia znajduje się w centrum sporu obu krajów o chipy AI: Chiny chcą chipów z najwyższej półki, ale Stany Zjednoczone chcą ograniczyć dostęp Chin, powołując się na bezpieczeństwo narodowe.
Pekin zaprosił także Trumpa do złożenia wizyty w Chinach w kwietniu, co jest kolejną oznaką rozmrożenia stosunków.
Spotkanie pokazało jednak także rozbieżność w podejściu obu przywódców.
Xi był samowystarczalny i powiedział tylko to, co przygotował. Przyszedł na spotkanie wiedząc, że ma silną rękę. Chiny wyciągnęły wnioski z pierwszej kadencji Trumpa, wykorzystując swoją kontrolę nad pierwiastkami ziem rzadkich i dywersyfikując swoich partnerów handlowych, dzięki czemu są mniej zależne od USA.
Potem był znacznie bardziej powściągliwy w swoim języku niż Trump. Obie strony będą pracować nad osiągnięciem wyników, które posłużą jako „tabletka uspokajająca” dla gospodarek obu krajów, powiedział.
Trump był – jak zawsze – bardziej doraźny. Jednak prezydent USA był również zauważalnie bardziej spięty niż przez resztę swojej burzliwej podróży do Azji Południowo-Wschodniej, co odzwierciedla wysoką stawkę czwartkowego spotkania.
Brakowało także blasku i widowiskowości, jakie towarzyszyły mu od chwili, gdy zaledwie pięć dni temu przybył na swój pierwszy przystanek w Malezji.
Zniknęły wypełnione złotem pałace, w jakich był witany we wtorek w Japonii. Zamiast tego budynek na lotnisku, leżący za drutem kolczastym i punktami kontroli bezpieczeństwa.
Nigdzie nie było widać orkiestr wojskowych, które witały w środę Trumpa w Korei Południowej.
Zamiast tego jedyną oznaką, że w środku dzieje się coś ważnego, była obecność dużej policji i mediów.
Ale pomimo spokojniejszej twarzy, to, co działo się w środku, było prawdopodobnie najważniejszą godziną i 20 minutami podróży.
Henry Wang, były doradca Rady Państwa Chin, powiedział programowi BBC Radio 4 Today, że rozmowy Trumpa i Xi „poszły bardzo dobrze”.
Może nie była to umowa handlowa, ale „określono ramy i strukturę” – dodał, nazywając to „dobrym początkiem”.


















