Kreml powiedział wczoraj, że Rosja zgodziła się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, że to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, a nie Rosja, wstrzymuje się od potencjalnego porozumienia pokojowego kończącego wojnę na Ukrainie.
Ocena Trumpa w wywiadzie dla Reutersa kontrastuje z oceną europejskich sojuszników, którzy konsekwentnie twierdzą, że Moskwa nie jest zainteresowana zakończeniem walk i chce zająć jak najwięcej terytorium, starając się jednocześnie zażegnać dalsze zachodnie sankcje, podaje Reuters.
„Myślę, że jest gotowy na zawarcie porozumienia” – powiedział Trump o Putinie podczas środowej rozmowy z Reutersem w Gabinecie Owalnym. „Myślę, że Ukraina jest mniej gotowa do zawarcia porozumienia”. Zapytany, dlaczego negocjacje pod przewodnictwem USA nie rozwiązały jeszcze największego konfliktu lądowego w Europie od drugiej wojny światowej, Trump odpowiedział: „Zełenski”.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział reporterom, że zgadza się z Trumpem: „Zgadzam się, że rzeczywiście tak jest. Prezydent Putin i strona rosyjska pozostają otwarci (na rozmowy). Stanowisko Rosji jest dobrze znane. Jest dobrze znane amerykańskim negocjatorom, prezydentowi Trumpowi i kierownictwu reżimu w Kijowie”.
Kreml stwierdził, że Ukrainie kończą się możliwości zawarcia porozumienia kończącego prawie cztery lata wojny z Rosją, ponieważ tysiące ludzi nie miało ogrzewania w Kijowie przy temperaturach -12°C po falach rosyjskich ataków na sieć energetyczną kraju, podaje AFP.
„Sytuacja reżimu w Kijowie pogarsza się z dnia na dzień” – powiedział dziennikarzom, w tym AFP, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, dodając, że „korytarz podejmowania decyzji” na Ukrainie „zawęża się”.


















