Przeglądając najnowsze śmieci z kampanii 2024, wydaje się, że rasistowski kongresman z Luizjany zażądał, aby mityczni, jedzący psy i koty, praktykujący „vudu” haitańscy imigranci ze Springfield w stanie Ohio, niewyraźnie Donalda Trumpa na krajowym etap debaty na początku tego miesiąca „lepiej niech ich umysły przejdą do rozumu i wyniosą się z naszego kraju przed 20 stycznia”. Bo. W środę pod naciskiem kolegów z Izby kongresmen Clay Higgins usunął post z mediów społecznościowych. Kilka godzin później powiedział CNN, że mimo to podtrzymuje tę decyzję: „To wszystko prawda. . . . To nie jest dla mnie wielka sprawa. To tak jakby coś przykleiło mi się do podeszwy buta. Po prostu to zeskrob. Zapytany o kontrowersje spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson nazwał Higginsa „moim drogim przyjacielem” i „człowiekiem o bardzo zasadniczych zasadach”. Jeśli chodzi o tweeta, Johnson, ostentacyjnie pobożny chrześcijanin, odpowiedział: „Idziemy naprzód. Wierzymy w odkupienie tutaj.”

W dobie sztucznego oburzenia politycznego oburzenie jest emocją niemożliwą do utrzymania. Wiem to; Higgins i Johnson z pewnością też o tym wiedzą. Rzeczywiście na to liczą. Kto w końcu będzie pamiętał ten konkretny fragment mowy nienawiści w przyszłym tygodniu, kiedy niewątpliwie będzie tak wiele nowszych, świeższych oburzeń, którymi będzie można się denerwować? Ale nadal. Może zatrzymaj się na chwilę na tym. Podczas gdy Demokraci zadręczają się koniecznością udowodnienia odpowiedniego poziomu szczegółowości polityki Kamala Harrisprzydatności na prezydenta, Trump i jego akolici zagłębili się w rasistowskie zakamarki amerykańskiej psychiki, aby przeprowadzić kampanię mającą na celu wzbudzenie żarliwej nienawiści i najgłębszej niepewności wśród swoich zwolenników.

J.D. Vance niedawno popełnił błąd, publicznie przyznając się do sztuczności tkwiącej w tym wszystkim. w wywiad z Daną Bash z CNNrepublikańskiego kandydata na wiceprezydenta zapytano o rzekome spożycie zwierząt domowych na Haiti oraz o to, dlaczego on i były prezydent wciąż przywoływali historię nie mającą podstaw w faktach. „Amerykańskie media całkowicie ignorowały te rzeczy, dopóki Donald Trump i ja nie zaczęliśmy rozmawiać o memach o kotach” – powiedział. „Jeśli będę musiał tworzyć historie, aby amerykańskie media rzeczywiście zwróciły uwagę na cierpienie narodu amerykańskiego, to właśnie to zrobię”. Kiedy Bash był zszokowany jego wyznaniem, Vance cofnął się, ale ledwo, twierdząc, że w rzeczywistości słyszał „relacje z pierwszej ręki” od swoich wyborców, co spowodowało, że rozpuścił tę plotkę, nieważne, że została ona szybko zdemaskowana. „Ale” – podsumował – „tak, stworzyliśmy faktyczne skupienie, które pozwoliło amerykańskim mediom opowiedzieć o tej historii i cierpieniach spowodowanych polityką Kamali Harris”.

Kilka dni donosiły na temat tego, co zrobił, a czego nie przyznał w wywiadzie, a co najważniejsze, nie była to bzdura dotycząca jednego błędnego oświadczenia Vance’a, ale podstawowe przekonanie, które leżało u podstaw MAGA podejście do polityki od czasu demagogicznego debiutu Trumpa dziewięć lat temu. Żarty na temat dyskusji Trumpa „oni zjadają psy” mogły nie trafić w sedno, a mianowicie, że gdy śmiech cichnie, obelgi pozostają. Tak działa propaganda. Zapytaj kongresmana Higginsa.

Przypomniało mi się to, gdy odebrałem telefon od Fiony Hill, czołowej doradczyni Rady Bezpieczeństwa Narodowego ds. Rosji przez większą część prezydentury Trumpa. Hill powiedziała mi, że była oszołomiona, jak podobne było wyzywające przyjęcie przez Vance’a radykalizującej siły opowieści, prawdziwych lub nie, do poglądów głoszonych przez główną międzynarodową propagandzistkę Władimira Putina, dziennikarkę rosyjskiej telewizji państwowej Margaritę Simonyan: I co z tego? , jeśli zmyślimy rzeczy? „Byłam naprawdę zaskoczona: RT i VT – Vance-Trump – to ta sama osoba” – powiedziała. „To ta sama broń, jaką jest migracja i dezinformacja”.

Odcinek ten przypomniał Hillowi incydent na początku prezydentury Trumpa, w listopadzie 2017 r., kiedy Trump zamieścił na Twitterze kilka podżegających filmów wideo brytyjskiej skrajnie prawicowej grupy, które rzekomo przedstawiały ataki przeprowadzane przez muzułmańskich imigrantów. Brytyjscy urzędnicy skontaktowali się z Hill, wzywając ją, aby nakłoniła Biały Dom, aby Trump usunął jego tweety i wyparł się ich. Jednak, jak powiedziała, kiedy przedstawiła swoje obawy pracownikom prasowym Białego Domu, kierowanym wówczas przez obecną gubernator Arkansas, Sarah Huckabee Sanders, spotkała się z odmową. Hillowi powiedziano, że Trump po prostu wykorzystuje filmy do wspierania swojego wewnętrznego programu politycznego. Kiedy reporterzy zapytali Sanders o tweety, jej odpowiedzią była niesamowita zapowiedź ostatnich uwag Vance’a: „Czy to prawdziwy film”, powiedziała„zagrożenie jest realne”.

Uzasadnienie Vance’a dla oszczerstw o ​​Springfield – że tak naprawdę miał na myśli „politykę Kamali Harris” – przypomina o kolejnym z wielkich kłamstw napędzających te wybory: farsę, że Trump jest w rzeczywistości ideologiem MAGA wojownik angażujący się w uzasadniony i merytoryczny spór polityczny oraz że właśnie ten program polityczny czyni go atrakcyjnym dla swoich skądinąd niereprezentowanych zwolenników. Ta kaczka to jeden z najbardziej uporczywych błędów, jakie słyszeliśmy od Republikanów na temat Trumpa, błąd kategorii, który zasadniczo nie uwzględnia tego, jakim naprawdę jest politykiem.

Przypomniałem sobie o tym często pomijanym punkcie, moderując premierę książki „Pochodzenie wybranych siłaczy: jak partie personalistyczne niszczą demokrację od wewnątrz”, ważna nowa praca naukowa autorstwa Andrei Kendall-Taylor, byłego urzędnika wywiadu narodowego zajmującego się Rosją i Eurazją, oraz dwóch kolegów akademickich, Eriki Frantz i Josepha Wrighta. Ich badanie umieszcza Trumpa w międzynarodowej kategorii, do której właściwie należy – kategorii aspirującego autokraty, który przejął Partię Republikańską i zamienił ją w „personalistyczne” narzędzie dla siebie, czyli typ partii, która – według autorów – istnieje „przede wszystkim w celu promowania i wspierania osobistej kariery politycznej przywódcy, a nie wspierania polityki”. Autorzy odkryli, że jest to obecnie zjawisko globalne – od Brazylii za Bolsonaro i Turcji za Erdoğana po mniej cytowane przypadki w Salwadorze, Gruzji, Polsce, Senegalu i Tunezji. Rosja Putina to niestety archetyp nowoczesności, szablon sięgający ponad dwudziestu lat wstecz, za którym podążali inni.

Gdzie to wszystko pozostawia nie-MAGA Republikański? Właściwie znamy odpowiedź na to pytanie: kulą się, nadal w dużej mierze planują głosować zgodnie z linią partii, odwracają wzrok, ignorują obelgi i udają, że Trump i jego kampania są czymś innym niż są. Nikki Haley przedstawił całkiem jasną wersję wykrzywień wymaganych przez zagorzałego zwolennika Partii Republikańskiej, który zarówno nienawidzi Trumpa, jak i na niego głosuje, bo, cóż, taka jest polityka. Podczas środowego debiutu nowej audycji radiowej Sirius XM Haley próbowała wyjaśnić, dlaczego zaledwie kilka miesięcy temu publicznie popiera mężczyznę, którego nazwała „toksycznym” i „całkowicie niezrównoważonym”. Powiedziała, że ​​nie zapomniała osobistych ataków na nią w ramach jego kampanii – w tym najwyraźniej umieszczenia klatki dla ptaków przed jej pokojem hotelowym, aby podkreślić, że obraził ją jako „ptasi mózg” – ale jest gotowa teraz przymknąć oko na te obelgi , bo „polityka nie jest dla ludzi o cienkiej skórze” i musiała myśleć o „dobrze naszego kraju”. Następnie jako powody, dla których zdecydowała się na takie poświęcenie, wymieniła gospodarkę, granice, bezpieczeństwo narodowe i „wolność”. Aha.

O ile Trump w ogóle promuje politykę na rok 2024, jego propozycje skupiają się w dużej mierze wokół jednego tematu: machnie magiczną różdżką i sprawi, że problemy znikną. Na konwencji GOP w Milwaukee obiecał: „Zgodnie z moim planem dochody gwałtownie wzrosną, inflacja całkowicie zniknie, miejsca pracy powrócą z hukiem, a klasa średnia będzie prosperować jak nigdy dotąd”. Na swoich wiecach obiecuje zakończyć wojnę na Ukrainie „w dwadzieścia cztery godziny”. Czapki Republikanów platforma politycznaktóry został zatwierdzony na konwencji w Milwaukee po osobistym podyktowaniu, częściowo przez Trumpa, zawiera takie elementy, jak przysięgi „STOP EPIDEMII PRZESTĘPCZOŚCI MIGRANTÓW” I „Uczyń nasze kampusy uniwersyteckie ZNOWU BEZPIECZNYMI I PATRIOTYCZNYMI.”

Na początku tygodnia w Gruzji Trump pojawił się na wiecu wyborczym, który był reklamowany jako wprowadzenie w życie jego planów inauguracji „ nowa era amerykańskiego industrializmu.” W międzyczasie wychwalając proponowane przez siebie cła jako genialny plan „zabrania pracy innym krajom”, Trump, maniak polityki, kwestionował inteligencję i patriotyzm Harrisa, atakował samochody elektryczne (z wyjątkiem tych wyprodukowanych przez jego zwolennika) Elona Muska) i stwierdził, że imigranci „przyjeżdżają z całego świata”, aby zrujnować kraj. Charakterystycznym momentem Trumpa na tym wiecu, podobnie jak w innych niedawnych przemówieniach, był moment, w którym opowiedział swoje wnioski z dwóch prób zamachu na niego: „Ludzie mówią: to był Bóg, a Bóg zstąpił i was ocalił, ponieważ chce, abyście sprowadzili Amerykę z powrotem.” Nadal uważasz, że chodzi o politykę? Kamala Harris może potrzebować osiemdziesiąt dwie strony planu gospodarczego wydrukowane na błyszczącym papierze, ale nie Trumpa. Jego został wysłany z Nieba, aby nas uratować. ♦

Source link