Donalda Trumpa wyszły pistolety strzelające przeciwko konserwatywnej większości Sąd Najwyższy Do obniżył większość swoich ceł.
Podczas nadzwyczajnej konferencji prasowej zwołanej w piątek po bombardującej decyzji określił Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych jako „hańbę dla naszego narodu”.
Prezydent wysunął także zjadliwe oskarżenie, że sędziowie, którzy obniżyli jego charakterystyczne cła, „kierują się zagranicznymi interesami”.
W swoim gorącym potępieniu Trump powiedział, że niektórzy konserwatywni sędziowie są „nielojalni” jak ci mianowani przez Trumpa Demokratyczny prezydentów i oskarżył ich o naruszenie konstytucji Stanów Zjednoczonych.
Ubolewał, że decyzja jest bezsensowna, twierdząc, że Trybunał przyznał, że jako prezydent może zrobić, co chce, poza obniżaniem ceł.
„Mogę zniszczyć kraj, ale nie mogę pobrać od nich niewielkiej opłaty” – poskarżył się Trump. „Mogę zrobić z nimi wszystko, co chcę, ale nie mogę żądać żadnych pieniędzy”.
Następnie ogłosił, że wdraża nową 10-procentową globalną stawkę celną w ramach odwetu.
Trump powiedział, że bada „potężne alternatywy” dla swoich ceł, aby zapewnić, że Stany Zjednoczone „przyjmą więcej pieniędzy” z zagranicy.
„Mamy alternatywy – świetne alternatywy” – nalegał. „Mogłoby być więcej pieniędzy, zdobędziemy więcej pieniędzy i dzięki temu będziemy znacznie silniejsi”.
Trzej konserwatywni sędziowie dołączyli do wszystkich trzech liberałów w panelu, aby w piątek orzec przeciwko Trumpowi, wydając decyzję 6 do 3, w której naganiano jedną z największych propozycji gospodarczych prezydenta podczas jego drugiej kadencji.
Prezydent Donald Trump zadrwił, wdzierając się na swój konserwatywny Sąd Najwyższy większością 6 do 3 po tym, jak w piątek wydał on orzeczenie przeciwko jego cłom
Trump zwołał w piątek zaimprowizowaną konferencję prasową zaledwie kilka godzin po wydaniu przez Sąd Najwyższy decyzji nr 603 przeciwko większości jego globalnych ceł
„Orzeczenie Sądu Najwyższego w sprawie ceł jest głęboko rozczarowujące i jest mi wstyd za niektórych członków Trybunału. Całkowicie wstyd, że nie miałem odwagi zrobić tego, co jest dobre dla naszego kraju” – powiedział Prezydent w sali konferencyjnej.
„Moim zdaniem na Trybunał wpłynęły zagraniczne interesy i ruch polityczny, który jest znacznie mniejszy, niż ludziom się wydaje” – dodał.
Prezydent również przekuł porażkę prawną w zwycięstwo, twierdząc, że teraz ma większe możliwości regulowania handlu.
„Chociaż jestem pewien, że nie mieli takiego zamiaru, dzisiejsza decyzja Sądu Najwyższego sprawiła, że zdolność prezydenta do regulowania handlu i nakładania ceł stała się raczej silniejsza i wyraźniejsza niż mniejsza” – powiedział Trump. – Nie sądzę, żeby to mieli na myśli.
W piątek prezydent spotkał się z członkami Krajowego Stowarzyszenia Gubernatorów, kiedy zapadło szokujące orzeczenie.
Pomimo przechylenia Trybunału w prawo, dwóch sędziów mianowanych przez Trumpa – Neila Gorsucha i Amy Coney Barrett – dołączył do Sądu Najwyższego Johna Robertsa, aby orzec przeciwko niemu. To był rzadki moment konsensusu wśród konserwatywnych sędziów, aby wystąpić przeciwko prezydentowi.
„Myślę, że to wstyd dla ich rodzin” – powiedział Trump konkretnie o orzeczeniach Gorsucha i Barretta sprzecznych z jego polityką.
Tymczasem Sprawiedliwość Bretta Kavanaughatrzecia osoba nominowana przez Trumpa do Sądu Najwyższego, napisała sprzeciw. Dołączyli do niego inni konserwatywni sędziowie Samuel Alito i Clarence Thomas.
Gdy Trump wdarł się do Trybunału, Wall Street świętowała giełda gwałtowny wzrost wynikający z decyzji taryfowej.
W opinii większości, napisanej przez Robertsa, sąd stwierdził, że Trump nie ma uprawnień na mocy ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych z 1977 r. taryfy.
Trump wykorzystał to prawo jako podstawę prawną swojej szeroko zakrojonej polityki taryfowej, która, jak się przechwalał, wzbogaci naród.
Na sali odpraw prasowych Trump zapowiedział, że w piątek podpisze nowe rozporządzenie nakładające 10-procentową globalną stawkę celną, która nie została zablokowana przez Sąd Najwyższy.
Dołącz do debaty
Czy sędziowie Sądu Najwyższego powinni przedkładać interesy narodowe ponad lojalność osobistą?
Na zdjęciu: prokurator generalny USA John Sauer (po lewej) i sekretarz handlu Howard Lutnick (po prawej) otaczali Trumpa, gdy ten przyszedł rozmawiać z prasą na temat swoich ceł
Sędziowie Amy Coney Barrett i Neil Gorsuch (po lewej u góry) orzekł wraz z liberalnym skrzydłem Trybunału przeciwko prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Sędzia Brett Kavanaugh (drugi od prawej), nominowany przez Trumpa, napisał sprzeciw. Orzeczenie napisał prezes Sądu Najwyższego John Roberts (w środku, pierwszy rząd).
Według modelu budżetowego Penn-Wharton, stawką jest szacunkowe dochody z ceł na kwotę 175 miliardów dolarów, podaje Reuters.
2 kwietnia obchodził „Dzień Wyzwolenia”, ogłaszając wzajemne cła na narody na całym świecie – nawet na niezamieszkane wyspy.
Prezydent uzasadniał, że w kraju panuje stan nadzwyczajny wynikający z deficytów handlowych i zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego.
Obejmując urząd w zeszłym roku, nałożył cła na Meksyk, Kanada I Chiny w związku z zalewem fentanylu do USA
Trump wykorzystywał także cła, aby grozić innym krajom, na przykład zawieszając 25-procentowe cło na import z Indii, ponieważ kraj ten nadal kupuje rosyjską ropę.
Jednak Roberts, mianowany przez republikańskiego prezydenta George’a W. Busha, napisał w orzeczeniu, że jeśli Kongres miał zamiar przyznać Prezydentowi „wyraźne i nadzwyczajne uprawnienia do nakładania ceł, uczyniłby to wyraźnie – tak jak konsekwentnie ma to miejsce w przypadku innych ustaw taryfowych”.
Prezes Sądu Najwyższego stwierdził, że „prezydent musi „wskazać wyraźne upoważnienie Kongresu”, aby uzasadnić swoje nadzwyczajne zapewnienie sobie uprawnień do nakładania ceł”.
„Nie może” – powiedział Roberts.
Prezydent Donald Trump podtrzymuje listę wzajemnych ceł nałożonych w „Dniu Wyzwolenia” 2 kwietnia 2025 r.
Handlowcy zabrali się do pracy w piątek, gdy Sąd Najwyższy wydał orzeczenie niezgodne z szeroko zakrojoną polityką celną prezydenta Donalda Trumpa
Trump od miesięcy publicznie namawiał Sąd Najwyższy, aby wydał orzeczenie na jego korzyść, nawet flirtował z przychodzeniem do komnat Trybunału aby obejrzeć ustne argumenty.
„Jeśli nie wygramy tej sprawy, przez wiele, wiele lat będziemy osłabionym i pełnym problemów finansowych bałaganem” – powiedział Trump w październiku. – Nie wiem nawet, czy da się to przeżyć. Dlatego chyba pójdę do Sądu Najwyższego, żeby to obejrzeć. Nie zrobiłem tego. A miałem kilka naprawdę poważnych spraw.
Ostatecznie Trump nie uwzględnił ustnych argumentów, które, jak sugerowali krytycy, mogły wywołać wątpliwości konstytucyjne związane z podziałem władzy.
Prezydent miał jednak przewagę konserwatywnej większości, ponieważ podczas swojej pierwszej kadencji mianował trzech sędziów Sądu Najwyższego – Neila Gorsucha, Bretta Kavanaugh i Amy Coney Barrett.
Prezydent Donald Trump gościł członków Krajowego Stowarzyszenia Gubernatorów, gdy zapadło orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące ceł. Wyrzucił już przedstawicieli prasy, a CNN poinformowało, że w reakcji nazwał orzeczenie „hańbą”
„W istocie Trybunał stwierdził dzisiaj, że Prezydent zaznaczył niewłaściwe pole ustawowe, opierając się na IEEPA, a nie na innej ustawie w celu nałożenia tych taryf” – napisał Kavanaugh w swoim sprzeciwie.
W decyzji stwierdzono również, że Trump może zwrócić się o zgodę Kongresu.
Przed tegorocznymi wyścigami śródokresowymi Trump nadal utrzymuje większość Republikanów w Izbie Reprezentantów i Senacie. Mimo to prawdopodobnie musiałby zawrzeć porozumienie z Senackimi Demokratami, aby wprowadzić jakiekolwiek przepisy dotyczące ceł.
Chociaż Trybunał dał administracji te możliwości do zbadania, nie zajął się podejmowaniem decyzji w sprawie sposobu postępowania ze zwrotami taryf.
Ta walka prawdopodobnie rozegra się w sądach niższej instancji.