Bloomberg za pośrednictwem Getty Images Prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z Markiem Rutte, sekretarzem generalnym Organizacji Traktatu PółnocnoatlantyckiegoBloomberga za pośrednictwem Getty Images

Czwartkowe wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa na temat żołnierzy NATO walczących w Afganistanie rozgniewały wielu weteranów i polityków

Donald Trump pochwalił brytyjskich żołnierzy walczących w Afganistanie po tym, jak uwagi prezydenta, że ​​siły sojusznicze unikały linii frontu, wywołały krytykę ze strony weteranów i polityków.

Na początku tygodnia Trump rozgniewał sojuszników USA, bagatelizując rolę wojsk NATO w wojnie i wątpił, czy sojusz wojskowy będzie tam dla Stanów Zjednoczonych, „gdybyśmy kiedykolwiek ich potrzebowali”.

Książę Harry stwierdził, że należy uszanować poświęcenie żołnierzy, wskazując, że na klauzulę bezpieczeństwa zbiorowego NATO powołano się tylko raz – po atakach z 11 września.

Słowa Trumpa spotkały się z potępieniem ze strony międzynarodowych sojuszników, a Sir Keir Starmer nazwał je „obraźliwymi i szczerze mówiąc przerażającymi”.

Trump został skrytykowany za uwagi, które poczynił w czwartkowym wywiadzie dla Fox News, w którym prezydent powiedział o żołnierzach NATO: „Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Tak naprawdę nigdy ich o nic nie prosiliśmy.

„Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy do Afganistanu… i rzeczywiście to zrobili, pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu”.

Wywołało to ogromną reakcję rodzin żołnierzy, którzy służyli w Afganistanie, a także weteranów i polityków z całego spektrum westminsterskiego i międzynarodowego, którzy wezwali Trumpa do przeprosin.

W październiku 2001 r. Stany Zjednoczone najechały Afganistan, aby wyprzeć talibów, którzy, ich zdaniem, ukrywali Osamę bin Ladena i inne osobistości Al-Kaidy powiązane z atakami z 11 września, które miały miejsce w poprzednim miesiącu. Państwa NATO przekazały żołnierzy i sprzęt wojskowy do wojny prowadzonej pod przewodnictwem USA.

Według stanu na rok 2021, kiedy Stany Zjednoczone wycofały się z kraju, zginęło ponad 3500 żołnierzy koalicji, w tym około dwie trzecie Amerykanów. Wielka Brytania odnotowała drugą co do wielkości liczbę ofiar wojskowych w konflikcie, zaraz za Stanami Zjednoczonymi, w których zginęło 2461 osób.

W sobotę Downing Street poinformowało, że premier i prezydent USA rozmawiali o zaangażowaniu Wielkiej Brytanii w konflikt wraz z siłami USA i NATO.

Rzecznik powiedział: „Premier wychował odważnych i bohaterskich żołnierzy brytyjskich i amerykańskich, którzy walczyli ramię w ramię w Afganistanie, a wielu z nich nigdy nie wróciło do domu. Nigdy nie wolno nam zapomnieć ich poświęcenia”.

Krótko po rozmowie Trump zamieścił nowe komentarze na swojej platformie Truth Social – wygląda na to, że wycofuje się ze swoich krytycznych komentarzy, ale powstrzymuje się od bezpośredniego przeproszenia za słowa, których użył w czwartkowym wywiadzie.

Napisał: „Wielcy i bardzo odważni żołnierze Wielkiej Brytanii zawsze będą po stronie Stanów Zjednoczonych Ameryki.

„W Afganistanie zginęło 457 osób, wielu zostało ciężko rannych, a byli to najwspanialsi ze wszystkich wojowników.

„To więź zbyt silna, aby kiedykolwiek ją zerwano. Brytyjska armia z ogromnym sercem i duszą nie ma sobie równych (z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych). Kochamy was wszystkich i zawsze będziemy!”

Przywódczyni konserwatystów Kemi Badenoch wyraziła zadowolenie, że Trump uznał rolę Wielkiej Brytanii w walce u boku USA i sojuszników z NATO w Afganistanie.

„Przede wszystkim nie należało tego kwestionować” – stwierdziła.

Obejrzyj: Komentarze Trumpa „wyjątkowo lekceważące” – brytyjski weteran

w piątek, książę Sussex wydał oświadczenie, w którym pochwalił wkład wojsk NATO którzy byli w Afganistanie.

„Służyłem tam. Zawarłem tam przyjaźnie na całe życie. I tam straciłem przyjaciół” – powiedział książę.

„W 2001 roku NATO po raz pierwszy – i jedyny – w historii powołało się na Artykuł 5. Oznaczało to, że każdy naród sojuszniczy był zobowiązany stanąć u boku Stanów Zjednoczonych w Afganistanie w dążeniu do naszego wspólnego bezpieczeństwa. Sojusznicy odpowiedzieli na to wezwanie.

„Życie tysięcy ludzi zmieniło się na zawsze. Matki i ojcowie chowali synów i córki. Dzieci pozostawiono bez rodziców. Rodziny ponoszą tego koszty.

„Te ofiary zasługują, aby mówić o nich zgodnie z prawdą i szacunkiem, ponieważ wszyscy pozostajemy zjednoczeni i lojalni w obronie dyplomacji i pokoju”.

Większość z 457 żołnierzy brytyjskich, którzy zginęli służąc w Afganistanie przez prawie 20 lat, zginęła w Helmand – miejscu najcięższych walk.

Setki innych odniosło obrażenia i straciło kończyny – w tym kpr Andy Reid, który stracił obie nogi i prawą rękę po wejściu na improwizowany ładunek wybuchowy (IED) w Afganistanie.

„Nie ma dnia, w którym nie odczuwamy bólu, fizycznie lub psychicznie nie rozmyślamy o tym konflikcie” – powiedział w piątek BBC Breakfast.

Reid wspomina współpracę z żołnierzami amerykańskimi i dodał: „Jeśli oni byli na linii frontu, a ja stałem obok nich, to najwyraźniej my też byliśmy na linii frontu”.

Obejrzyj: „To po prostu niepoprawne” – weterani Afganistanu reagują na uwagi Trumpa w NATO

Badenoch, Sir Ed Davey i Nigel Farage należeli do przywódców Westminsteru, którzy poprosili prezydenta USA o jego uwagi; poza Wielką Brytanią ministrowie zagranicznych rządów również skrytykowali uwagi Trumpa.

Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski, który znalazł się wśród 33 000 polskich żołnierzy, którzy służyli na froncie w Afganistanie, powiedział: „Nikt nie ma prawa kpić ze służby naszych żołnierzy”.

Minister obrony narodowej Kanady David J. McGuinty powiedział, że Kanadyjczycy „mężczyźni i kobiety od początku byli na miejscu nie dlatego, że musieliśmy, ale dlatego, że tak należało zrobić”.

Amerykańscy osobistości polityczne i wojskowe również wyrazili swój gniew i frustrację w związku z komentarzami Trumpa dotyczącymi NATO.

„Myślę, że to obraźliwe dla tych, którzy walczyli u naszego boku” – powiedział BBC były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Herbery Raymond McMaster.

Source link