Siły amerykańskie rozpoczęły w piątek strajk przeciwko rzekomym handlarzom narkotyków na wschodnim Pacyfiku, w wyniku czego zamordowano trzy osoby – poinformowało wojsko.
„Połączone Siły Zadaniowe Southern Spear przeprowadziły śmiercionośny atak kinetyczny na statek obsługiwany przez Wyznaczone Organizacje Terrorystyczne” wzdłuż widocznego szlaku przemytu narkotyków, Południowe Dowództwo Stanów Zjednoczonych zamieściło na X, dodając, że „podczas tej akcji zginęło trzech mężczyzn-terrorystów narkotykowych”.
W poście znalazło się czarno-białe wideo ze strajku, na którym widać łódź przed zbombardowaniem i zapaleniem się z lotu ptaka.
Stany Zjednoczone zaczęły atakować łodzie rzekomo przemytnicze na początku września, zabijając w sumie prawie 150 osób i niszcząc dziesiątki statków.
Pod rządami prezydenta Donalda Trumpa Stany Zjednoczone rutynowo przeprowadzały te ataki, nie przedstawiając ostatecznych dowodów nielegalnej działalności, co skłoniło ekspertów prawnych do wyrażenia obaw, że te zgony można uznać za zabójstwa pozasądowe.
Strajki są częścią kampanii, która według administracji Trumpa jest konieczna do zwalczania handlu narkotykami.
Stacjonowała także siły morskie u wybrzeży Ameryki Południowej, zajęła tankowce i przeprowadziła oszałamiający nalot, w wyniku którego schwytano lewicowego przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro.
Maduro przebywa w więzieniu w USA w oczekiwaniu na proces pod zarzutem narkotyków i broni, do którego nie przyznał się.