Natalia Sherman,Reporter biznesowyI
Lily Jamali,Korespondent ds. technologii w Ameryce Północnej
Bloomberga za pośrednictwem Getty ImagesStany Zjednoczone oświadczyły, że zgodziły się obniżyć cła na towary z Tajwanu do 15% w zamian za inwestycje warte setki miliardów dolarów mające na celu zwiększenie krajowej produkcji półprzewodników.
Departament Handlu podał, że wyspiarskie przedsiębiorstwa zajmujące się półprzewodnikami i technologią zobowiązały się do „nowych, bezpośrednich inwestycji” o wartości co najmniej 250 miliardów dolarów (187 miliardów funtów).
Umowa przewiduje również zwolnienia z ceł dla tajwańskich firm produkujących półprzewodniki inwestujących w USA.
Zwiększenie amerykańskiej produkcji chipów półprzewodnikowych, które znajdują się w maszynach, od samochodów po smartfony, było dla Stanów Zjednoczonych priorytetem, ponieważ niedobory podczas pandemii Covid-19 odsłoniły ryzyko w łańcuchu dostaw.
W wywiadzie dla CNBC sekretarz handlu Howard Lutnick powiedział, że porozumienie pomoże Stanom Zjednoczonym stać się „samowystarczalnymi”.
„Zamierzamy to wszystko doprowadzić do końca” – powiedział.
W ostatnich latach Stany Zjednoczone przeznaczyły setki miliardów dolarów w formie dotacji rządowych dla przemysłu półprzewodników, pomagając zabezpieczyć i rozwijać inwestycje takich firm jak TSMC, tajwański gigant produkcyjny dominujący w branży.
W czwartkowej aktualizacji zysków spółka podała, że przyspiesza inwestycje w USA, gdzie w 2024 r. otworzyła fabrykę.
Fabryka w Arizonie, która obecnie produkuje chipy dla Nvidii, Apple, AMD i innych głównych amerykańskich firm technologicznych, została zbudowana dzięki dotacjom rządu USA o wartości 40 miliardów dolarów przekazanym za administracji Bidena.
Lutnick powiedział, że najnowsza umowa handlowa może pobudzić firmę do rozwoju, a także ma na celu dalszy rozwój łańcucha dostaw, przekonując również mniejsze firmy do przeniesienia się do Stanów Zjednoczonych.
Według Departamentu Handlu oprócz bezpośrednich inwestycji przedsiębiorstw tajwański rząd przeznaczy 250 miliardów dolarów na wsparcie firm.
Tajwan, samorządna wyspa, do której roszczą się Chiny, nalegał na osiągnięcie porozumienia z administracją Trumpa w sprawie ceł nakładanych na jego eksport do USA, ustalonych w zeszłym roku na 20%.
Jednak z ostrożnością podchodzi do żądań przekazania swojej wiedzy specjalistycznej, postrzeganej przez niektórych jako zabezpieczenie przed działaniami wojskowymi.
Nowa 15-procentowa stawka celna odpowiada stawkom obecnie pobieranym przez Stany Zjednoczone na towary od kluczowych partnerów handlowych, takich jak Japonia, Korea Południowa i Unia Europejska.
Stawki te zostały uzgodnione w porozumieniach wynikających z ceł ogłoszonych po raz pierwszy przez Trumpa w kwietniu ubiegłego roku, a które, jego zdaniem, miały na celu zaradzenie brakom równowagi w handlu.
Sąd Najwyższy rozważa obecnie wniosek przedsiębiorstw i stanów w USA o zniesienie tych obowiązków, które ich zdaniem zostały nałożone w wyniku przekroczenia uprawnień prezydenta.
Administracja Trumpa groziła już wcześniej odrębnymi, szerszymi cłami na przemysł półprzewodników w imię bezpieczeństwa narodowego.
Jak dotąd wstrzymywała się z tą propozycją, co spotkało się z powszechnym niepokojem ze strony amerykańskich firm zależnych od importu, w tym od niektórych firm z sektora.
Ogłoszenie następuje w chwili, gdy amerykański producent chipów Intel, rywal TSMC, walczył o zdobycie popularności w produkcji zaawansowanych chipów zaprojektowanych dla sztucznej inteligencji.
W zeszłym roku rząd Stanów Zjednoczonych niespodziewanie objął 10% udziałów w Intelu, ale firma ma zamiar zwolnić tysiące kolejnych amerykańskich stanowisk oprócz tych, które już zwolniła w ostatnich latach.
Według najnowszych danych, pomimo wysiłków rządu mających na celu ożywienie branży, w sumie według najnowszych danych w ubiegłym roku w sektorze produkcji półprzewodników zwolniono ponad 17 000 miejsc pracy.



















