Ludzie płyną łodzią po zalanym obszarze po ulewnych opadach deszczu w Malwanie na Sri Lance, 29 listopada 2025 r. REUTERS
„>
Ludzie płyną łodzią po zalanym obszarze po ulewnych opadach deszczu w Malwanie na Sri Lance, 29 listopada 2025 r. REUTERS
W niedzielę urzędnicy podali, że liczba ofiar śmiertelnych powodzi i osunięć ziemi spowodowanych ulewnymi deszczami w trzech krajach Azji Południowo-Wschodniej przekroczyła 500, podczas gdy przez weekend kontynuowano akcję pomocy dla dziesiątek tysięcy wysiedleńców.
Indonezja, Malezja i Tajlandia stanęły w obliczu ogromnych zniszczeń po rzadkiej burzy tropikalnej, która utworzyła się w Cieśninie Malakka, powodując przez tydzień ulewne deszcze i porywy wiatru. W Indonezji zginęło 336 osób, w Tajlandii 170, a w Malezji odnotowano dwa zgony.
Służby ratownicze w krajach Azji Południowo-Wschodniej w niedzielę nadal próbowały uzyskać dostęp do wielu obszarów dotkniętych powodzią, mimo że poziom wód powodziowych opadł i ewakuowano dziesiątki tysięcy ludzi z trzech krajów. Według oficjalnych statystyk dotkniętych zostało ponad 4 miliony ludzi – prawie 3 miliony w południowej Tajlandii i 1,1 miliona w zachodniej Indonezji.
Władze podały, że oddzielnie po drugiej stronie Zatoki Bengalskiej kolejne 153 osoby zginęły w wyniku cyklonu na wyspiarskim państwie Sri Lanka, a 191 innych osób uznano za zaginione, a ponad pół miliona zostało dotkniętych w całym kraju.
INDONEZJA
W Indonezji zespoły humanitarne i ratownicze użyły helikopterów, aby dostarczyć pomoc ludziom, do których nie mieli dostępu z powodu zablokowanych dróg na zachodniej wyspie Sumatra, gdzie trzy prowincje zostały zniszczone przez osunięcia się ziemi i powodzie po deszczach.
Z helikoptera marynarki wojennej lecącego nad odizolowanym miastem Palembayan na zachodniej Sumatrze fotograf Reutersa widział duże połacie ziemi i domy zmiecione przez powódź. Gdy helikopter wylądował na boisku piłkarskim, dziesiątki osób już stało w pobliżu i czekało na jedzenie.
W sobotę urzędnicy podali, że istnieją doniesienia o ludziach plądrujących linie zaopatrzenia, gdy desperacko szukają pomocy w innych obszarach.
„Woda przedostała się do domu, przestraszyliśmy się, więc uciekliśmy. Kiedy wróciliśmy w piątek, domu już nie było, został zniszczony” – powiedział agencji Reuters w mieście Padang w zachodniej Sumatrze Afrianti (41 l.), posługujący się tylko jednym nazwiskiem.
Ona i jej dziewięcioosobowa rodzina zbudowały własne namioty pod jedyną ścianą, która pozostała po ich domu.
„Mój dom i firma zniknęły, sklep zniknął. Nic nie zostało. Mogę mieszkać tylko przy tej jednej, pozostałej ścianie” – powiedziała.
Według oficjalnych danych nadal uznano za zaginione 289 osób, a 213 000 wysiedlono.
TAJLANDIA I MALEZJA
Ministerstwo Zdrowia Publicznego Tajlandii podało, że liczba ofiar powodzi, które nawiedziły południową Tajlandię, wyniosła 170 osób, co oznacza wzrost o osiem w porównaniu z sobotą, oraz 102 osoby ranne. Najwięcej ofiar śmiertelnych było w prowincji Songkhla – 131.
W zeszły piątek w Hat Yai, największym mieście Songkhla, spadło 335 mm (13 cali) deszczu, co stanowi najwyższy wynik w ciągu jednego dnia od 300 lat.
Według krajowej agencji zarządzania klęskami żywiołowymi w sąsiedniej Malezji w ośrodkach ewakuacyjnych nadal przebywa około 24 500 osób. Władze meteorologiczne zniosły w sobotę ostrzeżenia dotyczące burz tropikalnych i ciągłych opadów deszczu, prognozując czyste niebo w większości kraju.
W zeszłym tygodniu w niektórych częściach kraju wystąpiły ulewne deszcze i wiatr. Ministerstwo spraw zagranicznych Malezji poinformowało, że ewakuowano ponad 6200 obywateli Malezji, którzy utknęli w Tajlandii.
W niedzielę ministerstwo zaleciło swoim obywatelom mieszkającym na zachodniej Sumatrze w Indonezji, aby zarejestrowali się w lokalnym konsulacie w celu uzyskania pomocy. Władze poinformowały, że zgłoszono zaginięcie 30-letniego Malezyjczyka w wyniku osunięcia się ziemi w okolicy.




















