Prezydent USA Donald Trump bronił swojej decyzji o wyburzeniu części wschodniego skrzydła Białego Domu w celu budowy sali balowej, nazywając budowę „muzyką dla moich uszu”, pomimo rosnącej krytyki projektu.
Przemawiając we wtorek w Białym Domu senatorów ze swojej Partii Republikańskiej, Trump powiedział także: „Prawdopodobnie słyszycie piękny dźwięk budowy z tyłu… Kiedy słyszę ten dźwięk, przypominają mi się pieniądze”.
Trump, były deweloper, wydaje 250 milionów dolarów (186 milionów funtów) na nową salę balową o powierzchni 8360 m², w której można organizować przyjęcia, wizyty państwowe i inne wydarzenia.
Jednak odkąd w poniedziałek rozpoczęły się prace, wypowiedziało się wielu krytyków, w tym jego dawna rywalka, Hillary Clinton.
Również we wtorek przewodnicząca National Trust for Historic Preservation, waszyngtońskiej organizacji non-profit chroniącej zabytki USA, napisała list do urzędników Białego Domu, w którym wyraziła „głęboko zaniepokojone” projektem.
W piśmie napisano, że rozmiar nowej konstrukcji „przytłoczy sam Biały Dom… i może również trwale zakłócić starannie wyważony klasyczny projekt Białego Domu z jego dwoma mniejszymi i niższymi skrzydłami wschodnim i zachodnim”.
Trust zwrócił się do Trumpa z prośbą o wstrzymanie prac rozbiórkowych, argumentując, że Biały Dom jest narodowym zabytkiem historycznym i że urzędnicy powinni przeprowadzić publiczną ocenę planu sali balowej.
Inna grupa, Towarzystwo Historyków Architektury, również wyraziła „duże obawy” co do projektu, podobnie wzywając do przeprowadzenia przeglądu ze względu na wielkość planowanej konstrukcji.
Biały Dom odpowiedział swoim krytykom, pisząc w notatce prasowej, że „niezdarni lewicowcy” „chwytają się za perły w związku z wizjonerskim dodaniem przez prezydenta Donalda J. Trumpa wielkiej, finansowanej ze środków prywatnych sali balowej do Białego Domu – co jest odważnym i niezbędnym dodatkiem”.
Urzędnicy Trumpa upierali się również, że renowacja nie będzie kosztować amerykańskich podatników żadnych pieniędzy i że nie ma nic niewłaściwego w pozyskiwaniu prywatnych datków na pokrycie kosztów, jak to robił Trump.
Wielu Demokratów również ostro skrytykowało renowację, w tym Clinton, która w 2016 r. rywalizowała z Trumpem w wyborach na prezydenta U.
Zwracając się do swoich zwolenników na X, napisała, że Biały Dom nie jest domem Trumpa. „To twój dom. A on go niszczy”.
Od czasu wybudowania pod koniec XVIII wieku Biały Dom przeszedł szereg renowacji i renowacji. W 1948 roku ówczesny prezydent Harry Truman zdemolował wnętrze Białego Domu, gdyż groziło mu zawalenie, dodając balkon na zewnątrz.
Z biegiem lat prezydenci dodawali baseny, kręgielnie i inne elementy, choć krytycy podkreślali, że dodatki Trumpa wydają się być największą zmianą na zewnątrz Białego Domu od dziesięcioleci.
Urzędnicy Białego Domu powiedzieli, że projekt nie wymaga zgody Krajowej Komisji Planowania Stołecznego – agencji nadzorującej budowę i renowacje budynków rządowych w Waszyngtonie, której przewodniczy osoba z ramienia Trumpa.
Jednak były przewodniczący komisji, L. Preston Bryant Jr., powiedział Associated Press, że poprzednie administracje blisko współpracowały z agencją przy dużych projektach budowlanych, zaczynając od „wczesnych konsultacji” przed rozpoczęciem renowacji.




















