Wczoraj gubernator regionu poinformował, że w wyniku eksplozji w fabryce w mieście Kopejsk w środkowej Rosji zginęło 10 osób, a 12 innych uznano za zaginione.
Władze nie podały, co było przyczyną wybuchu w środę wieczorem, ani nie podały nazwy fabryki, ale rosyjskie media podały, że produkowała ona materiały wybuchowe dla wojska.
Filmy z wydarzenia opublikowane w rosyjskich mediach społecznościowych pokazały kulę płomieni wybuchającą w nocne niebo, wysyłając żarzący się żar w wielu kierunkach.
„Według najnowszych informacji w wyniku eksplozji w fabryce w Kopejsku zginęło 10 osób” – powiedział wczoraj w Telegramie gubernator obwodu czelabińskiego Aleksiej Teksler.
„Trwa wyjaśnianie miejsca pobytu kolejnych 12 pracowników” – dodał. Rosyjscy prokuratorzy oświadczyli, że wszczęli śledztwo w sprawie naruszeń „bezpieczeństwa przemysłowego”, nie podając szczegółów.
Śledczy nie wierzą, że przyczyną był ukraiński atak dronem, powiedział Teksler. Przez prawie czteroletnią wojnę Kijów atakował drony rosyjskie obiekty przemysłowe.





















