Eksperci medyczni wzywają do wprowadzenia obowiązkowej aplikacji filtrów przeciwsłonecznych w australijskich szkołach, a setki lekarzy wzywają rząd federalny, aby wymagał od uczniów ponownego stosowania ochrony przeciwsłonecznej w ciągu dnia szkolnego.
Zgodnie z propozycją szkoły miały zarezerwować pięć minut na początku pory lunchu, aby uczniowie mogli zastosować krem przeciwsłoneczny, co opisano w liście otwartym wysłanym do federalnego ministra edukacji Jasona Clare i ministra zdrowia Marka Butlera.
OBEJRZYJ WIDEO POWYŻEJ: Nalegaj na wprowadzenie obowiązkowego stosowania kremów z filtrem przeciwsłonecznym w szkołach.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
List podpisało 669 lekarzy, którzy ostrzegają, że ta polityka „dosłownie uratuje życie”, ponieważ dzieci są narażone na niebezpieczne promieniowanie ultrafioletowe w godzinach szczytu UV.
Wezwanie nadeszło po tym, jak miliony uczniów wróciły w tym tygodniu do klas w obliczu ekstremalnych letnich upałów, w których temperatura przekracza 40°C w dużych częściach kraju, a w niektórych regionach prognozuje się, że osiągnie nawet 50°C.
Lekarze twierdzą, że filtry przeciwsłoneczne stosowane przed szkołą często tracą skuteczność przed porą południa, pozostawiając dzieci bez ochrony podczas przerw na świeżym powietrzu, kiedy ekspozycja na promieniowanie UV jest najwyższa.
Australia ma najwyższy na świecie wskaźnik zachorowań na raka skóry – szacuje się, że u dwóch na trzech Australijczyków zostanie zdiagnozowana w ciągu ich życia.
Czerniak pozostaje najczęstszym nowotworem wśród Australijczyków w wieku od 15 do 29 lat, a każdego roku na raka skóry umiera około 2000 osób.
Według doniesień leczenie kosztuje krajowy system opieki zdrowotnej ponad 1,7 miliarda dolarów rocznie.


W piśmie stwierdzono, że ekspozycja na słońce na wczesnym etapie życia jest jednym z najsilniejszych czynników ryzyka zachorowania na raka skóry, a prawidłowe stosowanie filtrów przeciwsłonecznych może zmniejszyć to ryzyko od 35 do 50%.
„Szkoły nie mają obecnie obowiązku zapewniania specjalnego czasu na ochronę przeciwsłoneczną” – czytamy w piśmie.
„W wielu szkołach obowiązuje zasada przypominania uczniom o konieczności ponownego nałożenia kremu z filtrem przeciwsłonecznym przed lunchem, ale nie zawsze jest to konsekwentnie przestrzegane i pozostawienie tego w gestii dzieci”.
Lekarze twierdzą, że takie oczekiwania są nierealne w przypadku małych dzieci, które nie w pełni rozumieją ryzyko.
„Nie jest to oczekiwanie odpowiednie pod względem rozwojowym w przypadku dzieci w wieku szkolnym, które nie są jeszcze zdolne do samodzielnego angażowania się w długoterminowe zachowania ograniczające ryzyko” – czytamy w piśmie.
W piśmie ostrzegł również, że ponieważ promieniowanie ultrafioletowe jest sklasyfikowane jako substancja rakotwórcza klasy 1, szkoły mają obowiązek dołożyć wszelkich starań, aby chronić przed nim uczniów w ciągu dnia szkolnego.
Walka z czerniakiem cieszy się poparciem ministra edukacji
Minister edukacji Jason Clare wyraził we wtorek poparcie dla propozycji dotyczącej Sunrise, ujawniając, że jego własna diagnoza czerniaka nadała tej kwestii osobisty charakter.
„Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie czerniaka i tylko dlatego, że zauważyłem na nodze pieprzyk, który zmieniał kolor i kształt. Poszedłem do lekarza i nadal tu jestem” – powiedział.
„Udało mi się to wyciąć i to uratowało mi życie. Cokolwiek mogę tutaj zrobić, aby pomóc w ratowaniu życia, zrobię to. „
Eksperci medyczni opowiadają się za obowiązkowym stosowaniem filtrów przeciwsłonecznych w szkołach z pięciominutowym oknem na egzekwowanie przepisów przed zajęciami na świeżym powietrzu.
Clare stwierdziła, że jego zdaniem czerniak mógł być powiązany z długim okresem spędzania czasu na świeżym powietrzu podczas zajęć sportowych w szkole i na placu zabaw.
Uznając, że szkoły poprawiły bezpieczeństwo przed słońcem dzięki takim środkom, jak zasady „bez kapelusza i zabawy”, stwierdził, że należy rozważyć dalsze działania.
„Dzisiaj radzimy sobie w szkole lepiej niż kiedyś. Zależy to od nas wszystkich, mam i tatusiów, a także szkół, ale jeśli mogę tu zrobić coś więcej, to to zrobię” – powiedział.
Minister powiedział, że planuje przedstawić tę propozycję jeszcze w tym roku ministrom edukacji, aby ocenić, jakie środki będą najskuteczniejsze na poziomie krajowym.
„Wiemy, że słońce zabija. Może nie jest to tak oczywiste, jak atak rekina na kogoś lub atak krokodyla na kogoś, ale słońce zabija. I wiemy o tym aż za dobrze” – powiedział.
Rodzice i nauczyciele przeciwstawiają się temu
Apel spotkał się z silnym poparciem nauczycieli i rodziców, a wielu twierdzi, że ze względu na surowy klimat Australii wprowadzenie tego środka jest już dawno spóźnione.
„Myślę, że powinny. To znaczy, to Australia i myślę, że zostaliśmy wyedukowani i otrzymaliśmy wiele ostrzeżeń dotyczących słońca” – powiedział we wtorek Sunrise jeden z rodziców.
Nauczycielka dodała: „Będąc nauczycielami, dlaczego nie mielibyśmy tego zrobić?”
Lekarze twierdzą, że taka propozycja nie będzie kosztować praktycznie nic, zajmie tylko pięć minut dziennie i może znacznie zmniejszyć liczbę przypadków raka skóry w Australii wśród przyszłych pokoleń.

















