Młoda Australijka, której życie zrujnował rak jajnika, który według niej powstał w wyniku stosowania talku firmy Johnson & Johnson, znajduje się obecnie w centrum dużego pozwu zbiorowego przeciwko globalnej firmie z branży zdrowotnej.
Amanda Bradley, lat 45, zdiagnozowano w wieku 34 lat po długotrwałym stosowaniu talku J&J.
Mówiła, że choroba „wywróciła jej życie do góry nogami”, pozbawiając ją płodności i na zawsze zmieniając jej ciało.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„Z dnia na dzień ze zdrowej młodej kobiety stałam się pacjentką chorą na raka” – powiedziała.
„Po silnych wzdęciach i obrzęku brzucha ostatecznie zdiagnozowano u mnie dużą, nowotworową torbiel jajnika, co doprowadziło do agresywnego leczenia i całkowitej histerektomii.
„Każdego dnia zmagam się z psychicznymi i fizycznymi skutkami… Powinnam była pomyśleć o założeniu rodziny. Jak ktoś może odzyskać siły, skoro nigdy nie dostał szansy na posiadanie własnych dzieci?!”.


Jej sprawa stanowi część Sądu Najwyższego Wiktoria pozew zbiorowy przeciwko firmie J&J i podmiotom powiązanym, utrzymując, że jej produkty zawierające talk są wadliwe, niebezpieczne, dostarczane w sposób niedbały i powiązane z rakiem jajnika i innymi nowotworami układu rozrodczego, a także międzybłoniakiem – nowotworem wyściółki narządów wywołanym azbestem.
Shine Lawyers twierdzi, że od rozpoczęcia śledztwa w 2023 r. do pozwu dołączyło ponad 1300 Australijek.
„Australijczycy i ludzie na całym świecie od dziesięcioleci ufali produktom Johnson & Johnson, nakładając talk na ciała swoje i swoich dzieci, zakładając, że jest to bezpieczne” – powiedział szef pozwów zbiorowych Craig Allsopp.
„Odkrycie, że nie było to bezpieczne, jest głęboką zdradą zaufania konsumentów”.
Talk to naturalnie występujący minerał – wydobywany na całym świecie – który czasami może być zanieczyszczony azbestem, ponieważ te dwa minerały często występują razem pod ziemią.
Eksperci twierdzą, że nawet przy zastosowaniu nowoczesnych testów wyeliminowanie azbestu z talku jest niezwykle trudne.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i inne władze uznają, że żaden poziom narażenia na azbest nie jest uważany za bezpieczny.
Talk firmy Johnson & Johnson obejmuje szeroką gamę proszków, z których najbardziej znanym jest puder dla dzieci.


W australijskiej sprawie zarzucono, że produkty były „wadliwe, niebezpieczne, nienadające się do określonego celu i nie miały jakości handlowej” w rozumieniu prawa konsumenckiego, a także że firma dopuściła się zaniedbania – powiedziała Sarah Thomson, liderka praktyki pozwów zbiorowych Shine Lawyers.
„Słyszeliśmy od wielu kobiet, takich jak Amanda, które uważają, że ich nowotwory są spowodowane nałożeniem talku Johnson & Johnson na ciało, w tym na okolice narządów płciowych” – dodała.
„Niektórzy uważają, że ich rak lub międzybłoniak powstał w wyniku przypadkowego wdychania talku podczas jego stosowania”.
„Ten pozew zbiorowy ma na celu pociągnięcie do odpowiedzialności i zadośćuczynienie kobietom i rodzinom, które ogromnie ucierpiały”.
Shine wzywa kobiety, które regularnie stosowały talk J&J w latach około 1971–2023, a później zdiagnozowano u nich raka jajnika, jajowodu, pierwotnego raka otrzewnej, endometrium, macicy, pochwy lub szyjki macicy albo międzybłoniaka, aby zgłosiły się i zarejestruj swoje zainteresowanie.
Australijskie powództwo ma miejsce po tym, jak amerykańskie sądy w dalszym ciągu wydają masowe wyroki przeciwko firmie J&J w związku z podobnymi roszczeniami.
W Kalifornii sąd nakazał firmie J&J zapłatę około 966 mln dolarów (około 1,38 mld dolarów australijskich), w tym około 16 mln dolarów tytułem odszkodowania wyrównawczego i 950 mln dolarów odszkodowania karnego, rodzinie ofiary międzybłoniaka po uznaniu firmy za odpowiedzialną za raka wywołanego azbestem.
Pod koniec 2025 r. jury ze stanu Maryland przyznało ponad 1,5 miliarda dolarów w jednym z największych w historii wyroków w sprawie talku.
Jury poparło także powodów cierpiących na raka jajnika, a jury z Los Angeles przyznało 40 milionów dolarów dwóm kobietom, które stwierdziły, że długotrwałe stosowanie talku spowodowało ich chorobę.
W USA firma J&J walczyła o ugodę lub ochronę roszczeń poprzez powtarzające się strategie upadłościowe, ale sędziowie odrzucili propozycje i pozostawili dziesiątki tysięcy pozwów do rozpoznania w zwykłych sądach.
W Australii pozew zbiorowy jest w toku, a przesłuchania mają się odbyć w nadchodzących miesiącach.


















