Organ nadzorczy policji ogłosił, że będzie badał, w jaki sposób policja poradziła sobie z protestem przeciwko wizycie prezydenta Izraela Izaaka Herzoga w Sydney.
Komisja ds. Egzekucji Prawa (LECC) ogłosiła w piątek, że przeprowadzi dochodzenie w związku z „znaczną liczbą skarg” dotyczących operacji podczas protestu, która odbyła się we wtorek w ratuszu.
Na nagraniu z protestu widać, jak funkcjonariusze uderzają kilku demonstrantów w żebra i nerki podczas ich aresztowania lub rozbijają grupę muzułmanów wzywających do modlitwy.
Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś
„LECC zdecydowało, że w interesie publicznym leży zbadanie operacji policji” – czytamy w oświadczeniu.
„W tym przypadki domniemanego niewłaściwego postępowania funkcjonariuszy policji Nowej Południowej Walii wobec osób udających się w to miejsce w ramach protestu.
„LECC wykorzysta swoje uprawnienia dochodzeniowe… w celu zbadania zgodności z prawem i stosowności postępowania Policji Nowej Południowej Walii i poszczególnych funkcjonariuszy”.


Część dochodzenia obejmie przegląd materiałów, w tym nagrań wideo i rozmów telefonicznych, dokumentów, nagrań i przeprowadzić przesłuchania w celu uzyskania odpowiedzi.
„Po zakończeniu dochodzenia Komisja przedstawi parlamentowi Nowej Południowej Walii publiczny raport dotyczący dochodzenia” – oznajmiło LECC.
Reakcja policji na protest została potępiona przez polityków i ludzi na całym świecie, gdy w mediach społecznościowych rozprzestrzeniły się nagrania przedstawiające rzekome niewłaściwe postępowanie policji.
Na jednym z filmów widać młodego mężczyznę przytrzymywanego na ziemi przez dwóch funkcjonariuszy, z których jeden uderzył go dwukrotnie w twarz, a drugi zrobił to samo, uderzając go jeszcze kilka razy w twarz i plecy.
Policjanci zauważyli, jak młody mężczyzna był niesiony przez funkcjonariuszy z żółtym płynem na klatce piersiowej, prawdopodobnie sprayem z papryki.
Posłanka Zielonych z Nowej Południowej Walii Sue Higginson opisała reakcję policji jako „monumentalną porażkę” i coś, czego „nigdy, przenigdy nie sądziła, że zobaczę na własne oczy”.




Do Higginsona dołączyły inne posłanki Zielonych Jenny Leong i Abigail Boyd, a na wiecu wzięło udział około 20 000 osób.
Powiedziała, że policja stworzyła „szybwar”, zagęszczając tłum bez kierunku, w wyniku czego ona i Leong zostali spryskani papryką, a jej kolega z parlamentu Boyd został rzekomo zaatakowany przez funkcjonariusza.
„Ludzie muszą spojrzeć na to, co się stało i na to, że operacja policyjna zakończyła się całkowitym niepowodzeniem” – powiedział Higginson, dodając, że było to „skandaliczne zwiększenie liczebności policji przeciwko pokojowo nastawionym członkom naszej społeczności”.
Boyd powiedziała, że funkcjonariusz uderzył ją w głowę i ramię wykonując rozkaz opuszczenia miejsca zdarzenia.
„Nie rozumiem, jak taka reakcja może być proporcjonalna” – stwierdziła.
„Nigdy nie widziałem czegoś podobnego.
„Nie ufam policji, że będzie się kimkolwiek opiekowała”.


















