Lokalna społeczność zebrała się, aby pomóc mamie z Bunbury wrócić do domu po tym, jak został on najechany i zniszczony przez lokatorów.

Sterty śmieci – postrzępiony złom, śmieci spalone na popiół, wyrzucone rowery, zużyte opony, połamane szopy i sięgające do kolan chwasty – tak firma Junk Rant Rubbish Removal opisała stan podmiejskiego domu Bunbury przejętego przez lokatorów.

Dzięki wiecom społeczności w czwartek wprowadzili się sprzątacze, aby wypatroszyć nieruchomość i przywrócić ją do stanu nadającego się do zamieszkania.

Poznaj aktualności dzięki aplikacji 7NEWS: Pobierz już dziś Strzałka

Prace porządkowe, prowadzone pod przewodnictwem Carey Park Lions Club, rozpoczęły się od usunięcia starej przyczepy kempingowej pokrytej graffiti.

Sekretarz Vasse Lions Club Trish Robinson powiedziała, że ​​grupa zdecydowała się pomóc po tym, jak skontaktował się z nimi właściciel domu.

„Centrecare współpracowało z rodziną, próbując uzyskać dla niej pomoc w sprzątaniu posesji, i w najlepszym razie byli sfrustrowani, gdy zdali sobie sprawę, że nie ma pomocy w przypadku tego typu wydarzeń” – powiedziała.

Stan domu przed sprzątaniem.Stan domu przed sprzątaniem.
Stan domu przed sprzątaniem. Kredyt: Yousuf Shameel

„Ale członkowie naszego klubu natychmiast zabrali się do pracy, rozdzielając fundusze i znajdując odpowiednich ludzi do wykonania tej pracy.

„Mamy ponad 80-letnią kobietę, która jest główną opiekunką swojego niepełnosprawnego syna, który jest po pięćdziesiątce.

„Napięcie psychiczne, stres związany z niepewnością, czy w domu można ponownie nadawać się do zamieszkania, energia fizyczna włożona w wyrzucanie śmieci i zbieranie odpadów związanych ze stylem życia ma głęboki wpływ na ich związek i zdrowie”.

Pani Robinson stwierdziła, że ​​według niej karawana początkowo przyciągnęła lokatorów do domu.

„Przyczepa kempingowa stanowiła problem ze względu na rodzaj działalności prowadzonej w domu, gdy lokatorzy byli w posiadaniu domu. Przyczepa kempingowa przyciągała ludzi prowadzących taki tryb życia” – powiedziała.

„Odkąd rodzinie udało się odzyskać własność, do domu włamano się kilka razy, więc policja była zaniepokojona faktem, że furgonetka nadal tam jest i jakie przesłanie będzie nieść”.

Pani Robison powiedziała, że ​​społeczność szybko zebrała się, aby pomóc w tej sytuacji.

„Wsparcie społeczności i biznesu dla całego projektu było niesamowite” – powiedziała.

„Pozyskanie odpowiednich ludzi za cenę, na jaką mogliśmy sobie pozwolić, wymagało dużo pracy.

„Sam z Junkrats był niesamowity. On i jego tata wykonali sprzątanie, o którym większość ludzi nawet nie wspomniała. Zapłaciliśmy im prawdopodobnie mniej niż połowę wartości tej pracy.

„Roberts Transport zabrał przyczepę kempingową bezpłatnie, a wspaniały dobroczyńca społeczności zapłacił za napiwki.

„Z wielką przyjemnością mogę poinformować, że w tej chwili do wywozu jest około trzech przyczep śmieci, a nasi członkowie zrobią to w ciągu najbliższych kilku dni”.

Pani Robinson stwierdziła, że ​​jej zdaniem sytuacja pokazała, co można zrobić, gdy społeczność się zjednoczy.

Przyczepę kempingową usunięto po tym, jak przyciągnęła lokatorów i powodowała włamania przez ponad dwa lata.Przyczepę kempingową usunięto po tym, jak przyciągnęła lokatorów i powodowała włamania przez ponad dwa lata.
Przyczepę kempingową usunięto po tym, jak przyciągnęła lokatorów i powodowała włamania przez ponad dwa lata. Kredyt: Yousuf Shameel

„Bez Lions Clubs i innych klubów usługowych różnice w społeczności są zbyt duże, aby je załatać” – stwierdziła.

„Grupy nienastawione na zysk robią, co mogą, ale zazwyczaj mają bardzo konkretny mandat, w ramach którego kluby usługowe z wystarczającą liczbą wolontariuszy mogą podjąć się wielu projektów, których inne po prostu nie mogą.

„Oddział Carey Park Lions Club jest bardzo mały i ma tylko kilku członków. To był bardzo duży projekt, ale przy pomocy społeczności udało się go osiągnąć, z najlepszym możliwym rezultatem, niezależnie od okoliczności. „

Source link

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj