Wielka Brytania znajduje się w „kryzysie wzrostu”, przyznał wczoraj sekretarz ds. biznesu – jak to ujawniono Budżet prognozy sprawią, że jutro obniżą się perspektywy Wielkiej Brytanii.
Podczas gdy Biuro Odpowiedzialności Budżetowej (OBR) przygotowywało się do obnażenia ponurej rzeczywistości Pracapodejścia do gospodarki Peter Kyle przyznał, że naród cierpi z powodu „niskiego, powolnego i nierównego wzrostu”.
Był także zmuszony przyznać, że to karząca polityka podatkowa laburzystowskiego rządu spowodowała exodus twórców bogactwa z Wielkiej Brytanii.
A wczoraj wieczorem Rupert Soames, przewodniczący Konfederacja Przemysłu Brytyjskiego (CBI), za pogorszenie sytuacji obwinił „źle oceniony” budżet Partii Pracy w zeszłym roku i tym razem „niespójną” strategię.
Soames stwierdził, że „świadoma polityka” „puszczania latawców” w odniesieniu do środków, które mają zostać ogłoszone jutro – z których część została następnie wycofana – zwiększyła ból i spowodowała „trwałe szkody”.
W rozmowie z liderami biznesu Kyle próbował powtórzyć twierdzenie Partii Pracy, że winę ponosi poprzedni konserwatywny rząd. Jednak dane OBR, które zostaną jutro opublikowane wraz z budżetem, ujawnią to w ciągu kilku miesięcy od objęcia urzędu kanclerza Rachel Reeveswiosennego oświadczenia z marca, sytuacja gospodarcza uległa pogorszeniu.
Obniżą roczne prognozy wzrostu na przyszły rok i na pozostałe lata kadencji obecnego parlamentu, poinformował wczoraj Sky News. Po poprzednich raportach OBR obniżył swoje perspektywy wzrostu produktywności – możliwości osiągnięcia więcej za mniej.
Liczby te stanowią podstawę prognoz wzrostu całej gospodarki. A to ostatecznie utrudnia kanclerzowi zbilansowanie ksiąg, ponieważ niższy wzrost oznacza mniejsze wpływy podatkowe, które rząd może wydać na usługi publiczne.
Sekretarz biznesu Peter Kyle na scenie podczas dorocznej konferencji Konfederacji Przemysłu Brytyjskiego (CBI).
Ekonomiści uważają, że doprowadzi to do powstania finansowej czarnej dziury o wartości 30 miliardów funtów, którą Rachel Reeves będzie starała się naprawić w dużej mierze poprzez podwyżki podatków – choć krytycy ostrzegają, że mogą one jeszcze bardziej zaszkodzić wzrostowi gospodarczemu i stworzyć tak zwaną „pętlę zagłady”.
Jej ostatni budżet został już oskarżony o hamowanie gospodarki po nałożeniu podwyżek podatków o około 40 miliardów funtów, głównie w wyniku nalotu na ubezpieczenie społeczne pracodawcy o wartości 25 miliardów funtów.
Najnowsze dane pokazują, że bezrobocie wzrosło do najwyższego poziomu od czterech lat, wzrost gospodarczy spowolnił do pełzania, a inflacja jest najwyższa w grupie gospodarek rozwiniętych G7.
Wczoraj Kyle powiedział liderom biznesu zgromadzonym na dorocznej konferencji CBI, że Wielka Brytania musi odwrócić niemal dwie dekady „niskiego, powolnego i nierównego wzrostu”.
Sekretarz ds. biznesu zwrócił się także przeciwko krytykom wyników gospodarczych Partii Pracy, określając ich jako „współczesnych Jeremiaszów”, którzy „czerpią perwersyjną przyjemność w przewidywaniu zagłady i mroku gospodarczego”. Ale ubolewał także nad powolnym postępem gospodarki.
„Odziedziczyliśmy kryzys gospodarczy i nadal w nim tkwimy” – stwierdził. „W sytuacji awaryjnej masz pozwolenie na robienie rzeczy, których nie masz w innych sytuacjach, i bardzo uważnie przyglądam się tym, jakie są te środki.
„Jakie rzeczy możemy zrobić, aby zaszokować naszą gospodarkę i pobudzić ją do wzrostu?” Zainspirować naszą gospodarkę do wzrostu? Uważam, że właśnie taką debatę powinniśmy przeprowadzić. Jednak we wcześniejszym wywiadzie dla Sky News pan Kyle przyznał, że „niepokój” rządu budzi fakt, że niektórzy ludzie odczuwają potrzebę „opuszczenia Wielkiej Brytanii, aby odnieść sukces”.
Wynikało to z doniesień, że urodzony w Indiach potentat stalowy Lakshmi Mittal opuścił Wielką Brytanię i będzie teraz spędzać większość czasu w Dubaju oraz jest zarejestrowany do celów podatkowych w Szwajcarii.
Kyle przyznał, że przedsiębiorcy „właściwie masowo udali się do Ameryki, ponieważ nie mieli środków finansowych, których potrzebowali w tym kraju, aby odnieść sukces”. Zgodził się także, gdy zapytano go, czy rzeczywiście „część tego wynika z decyzji podatkowych laburzystowskiego rządu”.
Rupert Soames, przewodniczący CBI, obwinia „źle oceniony” budżet Partii Pracy w zeszłym roku za pogorszenie sytuacji
Liderzy biznesu na konferencji CBI wyrazili frustrację z powodu wyników gospodarczych Partii Pracy.
Soames określił pierwszy budżet pani Reeves w zeszłym roku jako „budżet źle oceniony”, który „dotknął zarówno wzrost gospodarczy, jak i zatrudnienie”. Dodał, że „niestabilna” większość Partii Pracy uniemożliwiła jej przyjęcie niezbędnych przepisów. „To niemal bezprecedensowe, że rząd posiadający większość tej wielkości nie jest w stanie zrealizować kluczowych części swojego programu” – powiedział Soames.
„To rząd, którego pierwszy kontakt z wrogiem lub wydarzeniami pozostawił posiniaczony i pozbawiony pola manewru”.
Wyraził frustrację, że mówiąc o chęci zwiększenia liczby miejsc pracy, Partia Pracy wprowadziła podwyżkę ubezpieczenia społecznego wraz z polityką dotyczącą praw pracowniczych, która utrudni zatrudnianie pracowników.
„W strategii rządu występuje niespójność” – dodał Soames. Powiedział także Daily Mail, że „zamieszanie związane z puszczaniem latawców” przed budżetem „miało wpływ na sposób myślenia i działania przedsiębiorstw”.
Powiedział: „Nie wystarczy powiedzieć, że tak się dzieje przy każdym budżecie – to nie dzieje się w ten sposób. Wprowadza to w błąd konsumentów i wprowadza w błąd przedsiębiorstwa.
„Nigdy nie widziałem czegoś tak intensywnego i trwającego przez tak długi czas”.
Soames dodał: „Myślę, że jest to nieprzydatne dla gospodarki, myślę, że jest to niepomocne dla inwestorów zagranicznych i nie wierzę, że stało się to po prostu przez przypadek.
„To przemyślana polityka, a jeśli tak jest, byłoby lepiej, gdyby mieli inną politykę.
„Myślę, że wyrządził szkody i myślę, że odpowiedzieliby, że to tylko kilka tygodni. Ale w rzeczywistości szkody są trwałe.


















