Włodzimierz Zełenski zeszłej nocy przeklął sugestie, które mógłby wykorzystać w czwartą rocznicę Rosjainwazji, aby ogłosić plany referendum w sprawie porozumienia pokojowego.
Źródła w Kijów zasugerował, że głosowanie i wybory prezydenckie będą miały kluczowe znaczenie Biały Dom wniosek.
Prezydent USA Donalda Trumpa wielokrotnie wzywał prezydenta Zełenskiego, aby dał swoim rodakom szansę głosowania na swojego przywódcę, gdyż poprzednie wybory zostały odwołane z powodu wojny.
Oczekiwane ogłoszenie 24 lutego dałoby ukraińskim negocjatorom niewiele czasu na potwierdzenie gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA.
Jednak wczoraj wieczorem Zełenski powiedział, że za czasów Władimira nie miał takich planów Putin kontynuował swoją inwazję. W poście na X napisał: „24 lutego to szczególna data.
„Nawet gdyby istniał zamiar lub istniały odpowiednie kroki w kierunku przyspieszenia niektórych wyborów, uważam, że wykorzystywanie takiej daty do rozmów o polityce byłoby całkowicie głupim pomysłem. To bardzo poważna data – cztery lata wojny.
„To ogromna liczba ludzi, którzy bronili naszego państwa i oddali życie. I właśnie od 24 lutego nasi ludzie codziennie bronią swojego kraju. Nigdy nie mógłbym zrobić czegoś takiego. Dlatego też datą 24 lutego nie można ogłaszać żadnych wyborów – w ogóle żadnych wyborów.
„Jeśli chodzi o ogłaszanie wyborów w ogóle, to powtórzę: najpierw bezpieczeństwo, potem polityka. Możemy przystąpić do wyborów, gdy zostaną wprowadzone wszystkie odpowiednie gwarancje bezpieczeństwa.
Wołodymyr Zełenski rozmawia na konferencji prasowej z premierem Polski w Kijowie 5 lutego
Strażacy walczą z płomieniami po tym, jak 3 lutego rosyjskie drony uderzyły w budynek w mieście Kramatorsk na Ukrainie
Dołącz do debaty
Czy Ukraina powinna przeprowadzić wybory w czasie wojny, czy poczekać do przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa?
„Kwestię wyborów podnosili różni partnerzy. Sama Ukraina nigdy tego nie podnosiła. Ale oczywiście jesteśmy gotowi na wybory. To bardzo proste: zawrzeć zawieszenie broni – i odbędą się wybory. To znaczy, że jest to kwestia bezpieczeństwa.
Zełenski potwierdził również, że kraj dokonuje przeglądu swojej obrony powietrznej w związku z uderzeniami, jakich Ukraina doświadczyła w ostatnich tygodniach. Jego sprzeciw nastąpił, gdy rosyjski dron uderzył w dom, zabijając czterech członków tej samej rodziny.
Lokalna prokuratura podała, że we wtorek późnym wieczorem uderzył w budynek mieszkalny w Bohoduchowie koło Charkowa. Ofiarami byli dwaj chłopcy w wieku dwóch lat, roczna dziewczyna i 34-letni mężczyzna.
Jedynym ocalałym była ciężarna matka dzieci.


















