Kiedy powstał nowojorski teatr Cort przemianowany na cześć Jamesa Earla Jonesa w 2022 roku, Samuel L. Jackson powiedział„Jeśli jesteś aktorem lub chciałeś nim zostać, albo przemierzałeś ulice w poszukiwaniu pracy i różnych rzeczy — jednym ze standardów, które zawsze mieliśmy, było bycie Jamesem Earlem Jonesem”.
Jones był „standardem” dla aktorów. Zmarł w poniedziałek w wieku 93 lat.
Po jego śmierci aktorzy dzielili się poruszającymi wiadomościami na temat wpływu Jonesa, nazywając go pionierem dla aktorów takich jak Denzel Washington i innych, którzy przyszli po nim.

„Dziękuję Ci drogi Jamesie Earlu Jonesie za wszystko” – napisał w poniedziałek w post na X. „Mistrz naszego rzemiosła. Stoimy na twoich ramionach. Odpocznij teraz. Dałeś nam to, co najlepsze”.
Jones jest najbardziej znany z użyczenia głosu kultowym postaciom Dartha Vadera i Mufasy oraz z ról w filmach takich jak „Książę w Nowym Jorku”. Początkowo aktor teatralny, karierę filmową rozpoczął w „Doktorze Strangelove” w 1964 roku, a ostatnio powtórzył rolę króla Joffera w „Książę w Nowym Jorku 2”, sequelu z 2021 roku. Chociaż w młodości nie był wiodącą gwiazdą filmową, podobnie jak Sidney Poitier Lub Harry BelafonteJones miał długą karierę aktorską, która stała się punktem odniesienia dla późniejszych pokoleń.

Podczas 55. rozdania nagród NAACP Image Awards w marcu aktor „Rebel Ridge”, Aaron Pierre, chwalił Jonesa w wywiadzie udzielonym na czerwonym dywanie.
„James Earl Jones jest jedną z moich największych inspiracji” – powiedział Pierre powiedział reporterowi. Pierre ma użyczyć głosu Mufasie w „Mufasa: Król Lew,” prequel fotorealistycznego remake’u z 2019 r. ”Król Lew.” „To fenomenalny artysta i modlę się do Boga, żebym kiedyś go spotkał. Czy widziałeś go kiedyś w 'Fences’? To ten facet.”
Jones jest artystą EGOT, z dwoma Emmy, dwoma Tony, honorowym Oscarem i Grammy. Występował na scenie w produkcjach takich jak „Othello”, „Fences” i „The Great White Hope”, a także na ekranie w filmach takich jak komediodramat z 1974 r. „Claudine”, „Conan the Barbarian” z 1982 r. i wielu innych. Może pochwalić się dziesiątkami ról telewizyjnych, w tym „Roots”, LA Law”, „Gabriel’s Fire” i „The Simpsons”.
Jones był znany ze swojego donośnego, barytonowego głosu, ale aktorzy, na których miał wpływ, zawsze wiedzieli, że jest kimś o wiele więcej. Wendell Pierce napisał w poście na X, że „James Earl Jones jest jedynym powodem, dla którego zostałem aktorem”.
„Ten człowiek był żywym uosobieniem artyzmu, uczciwości, kreatywności i godności” – powiedział Pierce w „The Wire” i „Treme” napisał w poniedziałek. „Poruszył we mnie powołanie, które dało głos moim nieśpiewanym pieśniom serca. Poprzez przykład poprowadził mnie w eksploracji mojego własnego człowieczeństwa i badaniu ludzkich zachowań u innych oraz nieuchwytnej, wiecznie obecnej duszy. Był talentem, który zdarza się raz na pokolenie i pozostawił ogromne dziedzictwo w amerykańskiej kulturze”.

Pastor Bernice King, córka Coretty Scott King i Martina Luthera Kinga Jr., napisał w mediach społecznościowych że Jones wspierał Ruch Praw Obywatelskich i użyczył głosu w filmie dokumentalnym z 1970 r. „King: A Filmed Record … From Montgomery to Memphis”. King napisała, że jej rodzice podziwiali „zaangażowanie” Jonesa w sprawiedliwość.
Choć Jones nie był aktywny w ruchu, powiedział, że uważa swoje role związane z zajmowaniem się kwestiami rasowymi za swój wkład w walkę o prawa obywatelskie, zgodnie z The Nowy Jork TimesNa początku swojej kariery powiedział, że podziwia Malcolma X i mógłby zostać rewolucjonistą, gdyby nie został aktorem.
W 1969 roku Jones został pierwszym czarnoskórym aktorem, który zdobył nagrodę Tony za rolę w filmie główna rola w sztuce za film „Wielka biała nadzieja”, w którym zagrał Jacka Johnsona, pierwszego czarnoskórego mistrza boksu wagi ciężkiej.

„Wielka biała nadzieja” ukazała się rok po zamachu na Kinga, „a na ulicach Stanów Zjednoczonych wybuchły zamieszki” – powiedział Dominic Taylor, profesor teatru afroamerykańskiego na UCLA, wcześniej powiedział NBC News„I oto ten czarnoskóry mężczyzna, który wygrywa w tej roli, w której jest Jackiem Johnsonem, zasadniczo. Nie sądzę, żeby ludzie dzisiaj zdawali sobie sprawę, jak wstrząsające to było”.
Taylor dodał: „Był gigantyczną postacią, ale tak dobrym, precyzyjnym, dostrojonym aktorem na scenie. Pięknie było patrzeć, jak pracuje”.
Więcej informacji od NBC BLK: zapisz się na nasz cotygodniowy newsletter.


















