Sean „Diddy” Combs został oskarżony w nowym procesie sądowym o zwisanie kobiety z balkonu mieszkania na 17. piętrze podczas sprzeczki.

W pozwie złożonym w Los Angeles przez projektantkę mody Bryanę „Bana” Bongolan zarzuca się, że do zdarzenia doszło w 2016 r., gdy przebywała ona w domu ówczesnej dziewczyny pana Combsa, Casandry „Cassie” Ventury.

Jest to najnowszy z ponad dwudziestu pozwów oskarżających pana Combsa o kilka przestępstw, w tym napaść na tle seksualnym, odurzanie ludzi, grożenie świadkom i spowodowanie obrażeń fizycznych.

Potentatowi muzycznemu grożą także zarzuty federalne w związku z ściąganiem haraczy i handlem ludźmi w celach seksualnych. Odrzucił wszystkie zarzuty, łącznie z ostatnim.

Przedstawiciel powiedział BBC we wtorek, że „zdecydowanie zaprzecza tym poważnym zarzutom” zawartym w nowym pozwie i „jest przekonany, że ostatecznie udowodnią, że są one bezpodstawne”.

Jak wynika z pozwu, Bongolan twierdzi, że nocowała w mieszkaniu pani Ventury, kiedy pan Combs zaczął krzyczeć i walić w drzwi wejściowe.

Po wejściu do domu pan Combs rzekomo skonfrontował się z panią Bongolan, która w tym czasie przebywała na balkonie. Z pozwu wynika, że ​​rzekomo złapał ją i molestował.

Następnie podniósł ją i zaczął zwisać z balkonu jednostki – twierdzi pozew.

Z pozwu wynika, że ​​w chwili zdarzenia pani Bongolan ważyła około 45,3 kg.

Twierdzi, że pani Bongolan „próbowała mu się przeciwstawić, przerzucając ciężar ciała w desperackiej walce, aby uniknąć rzucenia na ziemię i prawdopodobnej śmierci”, ale pan Combs „z łatwością ją obezwładnił”.

Z pozwu wynika, że ​​pani Ventura wyszła na zewnątrz, aby interweniować, a pan Combs rzekomo przeciągnął panią Bongolan z powrotem przez gzyms, uderzając nią o meble ogrodowe.

Przedstawiciel rapera we wtorkowym oświadczeniu dla BBC zaprzeczył zarzutom.

„Każdy ma prawo wnieść pozew, niezależnie od dowodów, jakie posiada lub których nie posiada” – czytamy w oświadczeniu, dodając, że pan Combs „niezachwianie wierzy w fakty i rzetelność procesu sądowego”.

Kontynuuje: „W sądzie prawda wyjdzie na jaw, wykazując, że roszczenia wobec pana Combsa są bezpodstawne”.

Jak wynika z pozwu, pani Bongolan twierdzi, że nie wiedziała i nadal nie wie, co było przyczyną rzekomego zdarzenia. Domaga się od rapera 10 milionów dolarów (7,89 miliona funtów) odszkodowania.

W pozwie pani Bongolan zarzuciła, że ​​była to „kulminacja serii gróźb, zastraszania i przemocy, które wpływały na wiele interakcji pani Bongolan z panem Combsem od dnia, w którym go poznała”.

Zarzuty są powtórzeniem zdarzenia odnotowanego w odrębnym piśmie pozew złożony przez panią Venturę przeciwko panu Combsowi.

Pozew ten – złożony w 2023 r. i rozstrzygnięty następnego dnia – dotyczył molestowania, gwałtu i handlu ludźmi w celach seksualnych. Odnotowano epizod w mieszkaniu pani Ventury, kiedy pan Combs „podniósł jednego z przyjaciół pani Ventury jak dziecko i wywiesił go przez balkon”.

Pani Bongolan twierdzi również, że przez cały czas ich relacji zawodowej, która rozpoczęła się, gdy potentat muzyczny zwrócił się do niej z propozycją współpracy przy projektach takich jak linia ubrań i okładki albumów, doświadczała „terroru i znęcania się” ze strony Combs.

Pan Combs przebywa w areszcie Metropolitan Detention Center na Brooklynie w stanie Nowy Jork trzykrotnie odmówił zwolnienia za kaucją przez sędziego.

Source link