Huragan Milton nawiedził Florydę, pozostawiając po sobie ślad zniszczenia, a w niektórych częściach stanu wiatr osiągnął prędkość 205 km/h.
Tornada wyrządziły także poważne szkody, zwłaszcza na wybrzeżu Atlantyku, donosi korespondent BBC w Ameryce Północnej, Tom Bateman.
W Petersburgu z powodu silnego wiatru zerwał się dach stadionu Tropicana Field. Lokalne media podają, że służył on jako schronienie dla osób udzielających pierwszej pomocy, ale nie zgłoszono żadnych obrażeń.
Huragan wywołał także ogromne fale w Zatoce Meksykańskiej.


















