Jak usłyszał sąd, żołnierz kawalerii domowej rzekomo upił jednego ze swoich kolegów, a następnie wkradł się do jego sypialni i molestował jego śpiącą dziewczynę.
Joeli Ratu (39 l.) pił z kolegami z najwyższej jednostki wojskowej, kiedy przygotował dla swojego kolegi żołnierza mocną „miksturę” alkoholową, po której „omdlał” – powiedział sąd wojskowy w Bulford w Wiltshire.
Ratu rzekomo odczekał, aż policjant straci przytomność, zanim wszedł do sypialni w swoim mieszkaniu przy ul Hyde Parku Koszary w Knightsbridge, gdzie spała jego partnerka topless i wspinała się na nią.
Żołnierz rzekomo próbował ją przekonać do „przygody na jedną noc”, całując ją w szyję, wielokrotnie chwytając i mówiąc, że „nie ma innego wyjścia”, jak tylko uprawiać z nim seks.
Kobieta powiedziała przed sądem, że zachowywał się jak „kot próbujący na coś rzucić” i „czuła się jak mysz uwięziona w kącie”.
Powiedziała, że odepchnęła Ratu i po 20 minutach ciężkiej pracy policjant w końcu udał się na poszukiwanie jej chłopaka.
Zaprzecza dwóm zarzutom napaści na tle seksualnym. Ze względów prawnych nie można zidentyfikować kobiety.
Sądowi Wojskowemu w Bulford powiedziano, że Ratu spotkał się wcześniej wieczorem z dziewczyną swojego kolegi w barze i „natychmiast się nią zainteresował”.
Jak usłyszał sąd, żołnierz kawalerii domowej Joeli Ratu rzekomo doprowadził jednego ze swoich kolegów do utraty przytomności, a następnie wkradł się do jego sypialni i molestował śpiącą dziewczynę
Po kilku drinkach grupa wróciła do mieszkania chłopaka w Hyde Park Barracks i kontynuowała picie.
Jednak po trzech drinkach kobieta była „wyczerpana” i poszła spać.
Powiedziała, że czuje się „bezpieczna”, mimo że zamek w drzwiach jest zepsuty, ponieważ uważa, że barak będzie „najbezpieczniejszym miejscem”.
Słyszano, że Ratu został w mieszkaniu kolegi po tym, jak wszyscy wyszli, i poczęstował go mocnym drinkiem.
Chłopak musiał iść do łazienki, bo był zbyt pijany i poprosił Ratu, żeby się wypuścił.
Zarzuca się jednak, że policjant zamiast tego wszedł do pokoju swojego kolegi, wiedząc, że śpi tam jego dziewczyna, i zaatakował ją w łóżku.
Domniemana ofiara powiedziała sądowi: „Kiedy się obudziłam, Ratu był nade mną. Pamiętam, że obudziłem się i zobaczyłem twarz obok mojej twarzy.
„W ułamku sekundy to zobaczyłem i odskoczyłem. Myślałam: „Co się dzieje, gdzie jest mój chłopak?”
Rzekomo zaczekał, aż policjant straci przytomność, po czym wszedł do sypialni w swoim mieszkaniu w Hyde Park Barracks (na zdjęciu), gdzie spała jego partnerka, i wspiął się na nią
Nie mogę wstać i uciec, bo on jest nade mną i przed wyjściem. Próbuje mnie przekonać, żebym się z nim przespała.
„Ciągle się cofałam, ale za każdym razem, gdy się oddalałam, on zbliżał się do mnie, niezależnie od tego, jak daleko się oddalałam. Próbował mnie złapać, a ja stanowczo chciałam zapytać, gdzie jest mój chłopak.
Dodała: „Ciągle myślałam, Jezu Chryste, w co ja się wpakowałam? Jeśli czegoś nie zrobię, coś pójdzie nie tak.
„To było tak, jakby kot próbował na coś rzucić. Jak kot i mysz, a ja czułam się jak mysz uwięziona w kącie.
„Próbowałam trzymać ręce w górze jak tarczę, próbując stworzyć ścianę, więc kiedy będzie próbował mnie chwycić, nie będzie w stanie. Myślę, że miał jedno kolano na łóżku, a jedną stopę na ziemi.
„On szaleje, a ja próbuję zachować spokój. Pamiętam, jak powiedział, że powinnam być jego przygodą na jedną noc i że mój chłopak stracił przytomność.
– Powtarzał, że nikogo tu nie ma, a twojego chłopaka nie ma. Próbujesz mi wmówić, że nie ma opcji, to jedyna opcja. Nie przestanie mnie atakować, jakby to miało zmienić moje zdanie.
Kobieta stwierdziła, że skupiła się na próbie bycia „stanowczym” wobec Ratu i powstrzymała się od podnoszenia głosu.
„Przez to wszystko martwiłam się o mojego chłopaka” – dodała. 'Nie było nikogo, kto mógłby mi pomóc.
„Byłam ostra i zażądałam, żeby przyprowadził mi mojego chłopaka”.
Kobieta powiedziała, że w końcu po 20 minutach spędzonych w pokoju poszedł po jej chłopaka, wrócił z nim, niosąc go, a następnie położył na łóżku.
Rzekoma ofiara dodała: „Był bardzo, bardzo chory. Ratu powiedziała: „Przepraszam, że go tak upiłam” – i to sformułowanie utkwiło mi w pamięci, ponieważ mój chłopak był w stanie podejmować własne decyzje.
Zapytałem: „Co mu zrobiłeś?” bo nigdy go takiego nie widziałem, ale nie powiedziałem tego na głos.
„Musiałem być grzeczny i nienawidzę tego, że musiałem być grzeczny”.
Kobieta twierdziła, że Ratu w końcu opuścił sypialnię, ale po jego wyjściu ponownie próbowała pocałować ją w szyję. Następnego dnia poinformowała o zdarzeniu.
Prokurator Edward Hannah powiedział przed sądem, że ofiara „dała jasno do zrozumienia, że to, o co prosi Tpr Ratu, nie nastąpi” i że „uważa, że może go udobruchać”.
Proces trwa.


















