Pilot odpowiedzialny za latanie w powietrzu Indie Samolot, który rozbił się w czerwcu zeszłego roku, w wyniku czego zginęło 260 osób, wyłączył wyłącznik paliwa w działaniu, które „prawie na pewno” było zamierzone, jak twierdzą zachodnie źródła.
Boeing 787 Air India leciał do Londynu Gatwicka12 czerwca uderzył w uczelnię medyczną 32 sekundy po starcie z lotniska Ahmadabad w Indiach.
W sumie zginęło 241 pasażerów, a 19 osób zostało na ziemi. Przeżył tylko jeden pasażer – obywatel Wielkiej Brytanii Vishwash Kumar Ramesh. Spośród pasażerów 53 stanowili Brytyjczycy.
Od czasu tej straszliwej tragedii śledczy z indyjskiego Biura Badania Wypadków Lotniczych prowadzą śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy.
Współpracowali z urzędnikami amerykańskiej Krajowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), a także Boeingiem i producentem silnika, firmą GE Aerospace.
Źródła zachodnie poinformowały włoską gazetę Corriere della Sera że wina prawdopodobnie leży po stronie kapitana samolotu, Sumeeta Sabharwala.
Sabharwal monitorował samolot w momencie katastrofy, a kontrolę sprawował pierwszy oficer Clive Kunder.
Włoska gazeta podała, że śledczy ustalili, że lewy silnik został wyłączony przed prawym. Biorąc pod uwagę, że kapitanowie zawsze siedzą po lewej stronie, w gazecie podano, że ten wzór wskazywał, że Sabharwal wyłączył silniki.
12 czerwca Boeing 787 linii Air India lecący do Londynu Gatwick rozbił się w szkole medycznej 32 sekundy po starcie z lotniska Ahmadabad w Indiach
Tył samolotu Air India, lotu nr 171, widać na miejscu katastrofy w dzielnicy mieszkalnej w pobliżu lotniska w Ahmadabadzie 12 czerwca 2025 r.
Źródła zachodnie powiedziały włoskiej gazecie Corriere della Sera, że wina prawdopodobnie leży po stronie kapitana samolotu, Sumeeta Sabharwala (na zdjęciu)
Na jednym nagraniu z czarnej skrzynki słychać było, jak jeden pilot pyta drugiego: „Dlaczego wyłączyliście silniki?”
Drugi odpowiedział: „To nie byłem ja”.
Co więcej, drążek sterowy Kundera znajdował się w pozycji wskazującej, że w ostatnich chwilach przed katastrofą próbował odzyskać wysokość, podczas gdy drążek Sabharwala był nieruchomy.
Według symulacji samolotu Boeing 787 amerykańscy eksperci ustalili, że wyłączenie obu silników z powodu usterki technicznej nie było możliwe, a jedynym rozsądnym wyjaśnieniem była interwencja człowieka, zamierzona lub nie.
Po analizie danych z dwóch czarnych skrzynek samolotu w Waszyngtonie śledczy wykluczyli błąd ludzki jako przyczynę wyłączenia silników.
Gazeta doniosła również, że indyjscy urzędnicy udaremniali proces dochodzenia w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy.
Źródła poinformowały Corriere, że wnioski z raportu zostaną poddane ocenie „politycznej” w celu uniknięcia kontrowersji narodowych w Indiach.
Prawdopodobnie raport końcowy zostanie opublikowany w dniach 8–12 czerwca br. i może zostać stonowany.
Pomimo celu, jakim było uniknięcie kontrowersji w Indiach, naciski Stanów Zjednoczonych i groźba „ponownej oceny” ocen bezpieczeństwa indyjskich linii lotniczych popchnęły New Delhi.
Ramesh wracał do zdrowia w Indiach. Zdiagnozowano u niego zespół stresu pourazowego i twierdzi, że nadal zmaga się z problemami fizycznymi i psychicznymi
Viswashkumar Ramesh jako jedyny przeżył katastrofę linii Air India. Po raz pierwszy od powrotu do Wielkiej Brytanii ujawnił, dlaczego nadal nie może rozmawiać z rodziną i jak to wydarzenie wpłynęło na jego życie
Według doniesień, w obliczu rosnących inwestycji w podróże lotnicze, turystykę i handel, naród nie chciał, aby jego ogólny wizerunek został uszkodzony.
Źródło powiedziało Corriere: „Przyznanie, że jeden z pilotów był odpowiedzialny za upadek samolotu, jest coraz częściej postrzegane jako warte poświęcenia”.
Gazeta podała, że raport końcowy zostanie napisany, aby pomóc ulepszyć lotnictwo w Indiach i prawdopodobnie doda zalecenie dokonywania ciągłej oceny stanu fizycznego i psychicznego pilotów.
W listopadzie Vishwash Kumar Ramesh ujawnił dlaczego po śmiertelnym wypadku nadal nie może porozmawiać z rodziną.
Nagranie zszokowało świat, gdy widziano go, jak odchodził z płonącego wraku z niewielkimi widocznymi obrażeniami, mimo że w niebo unosił się gęsty dym.
Jednak od czasu powrotu do rodzinnego miasta Leicester w Anglii Ramesh, który stwierdził, że czuje się „najszczęśliwszym człowiekiem” na świecie, zmaga się z poważnym zespołem stresu pourazowego i ledwo może rozmawiać z żoną i czteroletnim synem.
Jak powiedział, po raz pierwszy wystąpił publicznie BBC Wiadomości: „Teraz jestem sam. Po prostu siedzę sam w swoim pokoju, nie rozmawiam z żoną i synem. Po prostu lubię być sam w domu.
Członek rodziny płacze na wieść o śmierci jej brata w katastrofie samolotu Boeing 787 Dreamliner linii Air India w Ahmadabadzie w Indiach 12 czerwca 2025 r. Rzecznik Air India powiedział wcześniej: „Air India solidaryzuje się z rodzinami i osobami dotkniętymi wypadkiem AI171”.
Strażacy pracują na miejscu katastrofy w pobliżu międzynarodowego lotniska Sardar Vallabhbhai Patel
Ze wstępnego raportu wynika, że kilka sekund po starcie 12 czerwca dwa wyłączniki paliwa w kokpicie samolotu Air India Flight 171 zostały wyłączone
Przerażający materiał filmowy pokazał moment katastrofy samolotu, a na horyzoncie pojawiła się potężna kula ognia
Jego młodszy brat, Ajay, siedział kilka rzędów dalej i zginął w wypadku. Ze wzruszeniem dodał: „Straciłem też brata. Mój brat jest moim kręgosłupem. Przez ostatnie kilka lat zawsze mnie wspierał.
Przerażenie rozegrało się chwilę po starcie, gdy płomienie objęły samolot.
Ramesh wyjaśnił wcześniej, leżąc w swoim szpitalnym łóżku w Indiach, jak uwolnił się z siedzenia 11A i wyczołgał się przez szczelinę w kadłubie.
Podczas wywiadu kilka razy się załamał, gdy rozmawiał z działaczem społeczności Leicester, Sanjivem Patelem i rzecznikiem Raddem Seigerem. Zapytany o wspomnienia z katastrofy, odpowiedział: „Nie mogę teraz nic na ten temat powiedzieć”.
Opisał ból, z jakim on i jego rodzina muszą się teraz zmagać.
„Fizycznie, psychicznie, także moja rodzina, psychicznie… moja mama ma ostatnie cztery miesiące, codziennie siedzi za drzwiami, nie mówi, nic” – powiedział. „Każdy dzień jest bolesny dla całej rodziny”.
Ocalały mówił także o trwających obrażeniach, mówiąc, że odczuwa ciągły ból nogi, barku, kolana i pleców. „Kiedy idę, nie idę prawidłowo, powoli, powoli, pomaga mi moja żona” – powiedział. Od czasu wypadku nie pracował ani nie prowadził pojazdu.
Jego doradcy twierdzą, że w Indiach zdiagnozowano u niego zespół stresu pourazowego (PTSD), ale od czasu powrotu do Wielkiej Brytanii nie był leczony.
Twierdzą, że czuje się opuszczony, a rodzinna firma rybacka w Diu w Indiach, którą prowadził wraz z bratem, upadła.
Patel powiedział, że rodzina znajduje się „w kryzysie psychicznym, fizycznym i finansowym” i nalegał, aby dyrektorzy Air India się z nimi spotkali.
„Ktokolwiek ponosi odpowiedzialność na najwyższym szczeblu, powinien być na miejscu i spotykać się z ofiarami tego tragicznego wydarzenia” – stwierdził. Patel dodał, że tragiczny incydent „zdewastował jego rodzinę”.

















