On 12 sierpnia 2022 r. Miałem zacząć rozmawiać Salman Rushdie w instytucji Chautauqua w Nowym Jorku, kiedy został zaatakowany. Teraz, ponad dwa lata później, rozpoczął się proces napastnika.
Byłem na scenie jako współzałożyciel miasta Asylum w Pittsburghu, częścią Organizacja międzynarodowa Zainspirowany Rushdie do ochrony wygnanych, zagrożonych pisarzy w długoterminowych rezydencjach. Krótko po ataku, Pisałem o Jak publiczność – celowa społeczność czytelników – rzuciła się na scenę, aby ujarzmić napastnika. Nazwałem to „efektem czytelnika”, odpowiedzią opartą na empatii pochodzącej z czytania fikcji.
Zastanawiam się, że po zeznaniu na rozprawie: czy istnieją sposoby naśladowania „efektu czytelnika” u nie czytnych?
Większość ludzi nie czyta fikcji. W 2022 r. National Endowment for the Arts poinformowało, że tylko 38% dorosłych w USA czyta nawet jedną powieść lub krótką historię każdego roku, co stanowi spadek o 17% w ciągu ostatniej dekady. Nie czytanie historii jest jak pozbawione emocjonalnego, społecznego i kulturowego tlenu i wzmacnia rodzaj ideologicznej polaryzacji, o której dziennikarz Bill Bishop pisał w wielkim rodzaju: dlaczego klastrowanie podobnie myślących Ameryki rozrywa nas, jego książka z 2009 roku. Argumentuje, że klastrowanie geograficzne i kulturowe powodują ściany „podobnie myślących”, które hamują umiar.
Istnieje wiele samozwańczych przyczyn polaryzacji, w tym bogactwo, wartości i rasy, ale to, dlaczego ma to znaczenie, jest wynikająca z utraty empatii i wspólna pluralistyczna przestrzeń i cel obywatelski.
Obywatelstwo, napisał Hahrie Handyrektor SNF Agora Institute zorientowany na Civics na Uniwersytecie Johns Hopkins, „zależy od ludzi wierzących, że jesteśmy w jakiś sposób zależni od siebie, aby chronić godność nas samych i naszego świata”. Stworzenie domu, wspólne „grunt pod naszymi stopami”, jest zarówno tytułem jednej z wielkich powieści Rushdie, jak i jego centralnej metafory pisania fikcji. Kiedy napisał „Deklaracja niepodległości„To uruchomiło miasto ruchu azylowego, opisał wolną,„ nieskrępowaną Republikę języka ” – złożoną z„ wyobrażonych ojczyzn ”niezbędnych do ochrony bardziej ograniczonych wolności naszych prawdziwych ojczyzn.
Naukowcy z University of Toronto Podobnie odkryło, że czytanie narracyjnej fikcji tworzy doświadczenia interakcji społecznych u czytelników – „Imaginary Homelands” Rushdie. Czytelnicy fikcji stają się bardziej otwarci i bardziej zrozumieni siebie i innych innych od siebie. Naukowcy odkryli również, że nie czytelnicy, a nawet czytelnicy non-fiction częściej czują się samotni i potrzebują wsparcia społecznego. Są mniej tolerancyjne wobec niejednoznaczności i innych perspektyw i częściej podejmują decyzje, które są zgodne z ich wcześniejszymi przekonaniami, a nie uwzględniają inne punkty widzenia. Zamiast instynktownie pędzą na scenę, są metaforycznie zamrożone na miejscu, na swoich siedzeniach.
Przy tak mało osób czytających fikcję, w jaki sposób możemy stworzyć „efekt czytelnika” wśród osób nie czytnych? Miasto Asylum Pittsburgh przypadkowo odkryło wskazówkę. Stało się to w 2005 r., Kiedy Huang Xiang, wygnany poeta-rezydencji, przeczytał wybór swoich wierszy w języku chińskim, w towarzystwie jazzowego saksofonisty Olivera Lake. Utworzyliśmy scenę i 300 składanych krzeseł na zamkniętej ulicy, z bezpłatnym wstępem. Widzieliśmy, jak sąsiedzi i nieznajomi z różnych środowisk oddziaływali się i wpływ występu poety na tę mieszaną publiczność. Jak później napisała jedna osoba: „Nie rozumiałem, co on mówił, ale sposób, w jaki został przedstawiony, sprawił, że twój umysł poszedł„ whoop ”.
Nic nie zastąpi intensywnego, długotrwałego doświadczenia czytania fikcji. Ale spotkania osobiste są doświadczeniami publicznymi analogicznymi do prywatnego doświadczenia w czytaniu fikcji, tworzenia empatii i humanizacji polaryzacji-co filozof Emmanuel Levinas nazwał zaburzenie gościnności. Kiedy się utrzymują, ich wpływ jest skumulowany.
Kreatywne włączając perspektywę gościnności do programowania i dostępu do niego, organizacje non-profit Arts mogą stworzyć własny unikalny „efekt czytelnika” i budować społeczność w swoich odbiorcach. Jak napisał kiedyś Rushdie: „Nikt nie może być wolny w izolacji. Jedyną wolną osobą jest ta, która mieszka z innymi ludźmi… w tym, co nazywamy „społecznością” i ciepłem, które się z tym wiąże ”.
-
Henry Reese jest emerytowanym przedsiębiorcą, który w 2004 roku był współzałożycielem miasta Asylum Pittsburgh z żoną, artystką Diane Samuels

















