Wkapelusz oznacza być afrykańskim? Czy to po prostu jeden z 1,5 miliarda ludzi z kontynentu? Czy afrykański oznacza to samo co czarny? Jeśli jesteś potomkiem z Wielkiej Brytanii, USA, Brazylii lub Kuby, czy nadal jesteś Afrykaninem? Czy tylko Czarni Afrykanie Afrykanie, czy też obejmuje to białych Zimbabwe i arabskich Egipcjan? Czy jest tylko Afryka „Zachodni wynalazek”?
Te pytania są namiętnie dyskutowane. Być afrykańskim ma zamieszkać tożsamość ukształtowaną przez skomplikowaną historię, politykę i geografię. Jednak istnieje jeden aspekt tej tożsamości, który odbiera o wiele mniej dyskusji: mianowicie, czy postrzegamy Afrykanów jako mężczyznę?
Może to zabrzmieć glib, ale jest to ważne pytanie. Afrykańska może być postrzegana jako neutralna, ale jest w przeważającej mierze ukształtowana przez męskie doświadczenia. Jest to widoczne w przywództwie politycznym, reprezentacji kulturowej, tradycjach intelektualnych i strukturach społecznych, w których mężczyźni dominują w pozycjach wpływów. To afrykańscy mężczyźni definiują idee, wartości, tradycje i przekonania kulturowe kontynentu – ustanawianie parametrów tożsamości afrykańskiej.
Na ich Coroczny szczyt w zeszłym tygodniu W Addis Abebie członkowie Unii Afrykańskiej (AU) – najpotężniejsza organizacja polityczna kontynentu – wybrała minister spraw zagranicznych Dżibuti, Mahmoud Ali Youssouf, na następnego przewodniczącego Komisji Unii Afrykańskiej. Pozostali dwaj kandydaci – Raila Odinga z Kenii i Richard Randriamandratato z Madagaskaru – byli również mężczyznami.
Od momentu założenia w 1963 r. (Pierwotnie jako organizacja jedności afrykańskiej), AU ma tylko jedną przywódcę: południowoafrykański polityk i działacz antyapartheidowy Nkosazana Dlamini Zuma, wybrany w 2012 r. , były ambasador Etiopii Konjit Sinegiorgis, który jest kobietą, ujął to wprost: „Żałuję faktu, że nasz Continent nie mógł również mieć kandydata i umieścić Komisję AU po prawej stronie historii. ”
Oświadczenia takie jak jej często są składane, ale rzadko słyszane. Jeśli chodzi o płeć, afrykańska pozycja męska utrzymuje się na szczycie, a niewielu mężczyzn widzi powód, aby to zmienić. Hasło AU to „Afryka, której chcemy”, Ale w praktyce to„ Afryka chcą ”. Chociaż istnieją wysiłki na rzecz równości, pozostają one izolowane instancje, a nie zmiany systemowe.
Więc gdyby kobiety były równymi architektami kontynentu, jakie struktury by zbudowali? W jaki sposób „matki założycielskie” w Afryce kształtowałyby takie kwestie, jak jego globalna rola, rozwiązywanie konfliktów, przywództwo demokratyczne lub własność gruntów?
Rozważ ziemię: większość afrykańskich rolników to kobiety, ale wielu odmawia się posiadania gruntów po prostu dlatego, że nie są uprawnieni do posiadania nieruchomości ani zarządzania pieniędzmi. Na przykład Senat nigeryjski wielokrotnie zablokował rachunek Opowiadając się za prawem kobiet na wsi do kredytu i pożyczek rolniczych, odrzucając je jako „antagonistyczne dla afrykańskich tradycji”. Jeśli tradycje afrykańskie umożliwiają tylko mężczyznom zarządzanie ziemią, wydaje się, że kobiety nie są w pełni afrykańskie.
Możesz argumentować, że Unia Afrykańska to tylko jedna instytucja: bardziej wymowna jest jednak ideologia.
Panifrykanizm ukształtował nowoczesną tożsamość afrykańską bardziej niż jakikolwiek inny ruch. Jednak od najwcześniejszych dni był prawie wyłącznie oparty na mężczyzn. . Pierwsza konferencja Panfrykańska w 1919 roku był w całości. Założenie Organizacji Afrykańskiej Jedności, która zinstytucjonalizowała panfrykanizm, było sprawą w całości. Od politycznych szczytów i manifestów intelektualnych po festiwale kulturowe i czasopisma literackie, panfrykanizm w dużej mierze zignorował doświadczenia kobiet afrykańskich.
To wykluczenie nie jest tylko polityczne ani ekonomiczne – choć z pewnością tak jest z kobietami posiadanie mniej niż 10% ziemi. Jest również egzystencjalny. Jeśli tożsamość afrykańska została zraniona przez kolonizację, rozproszenie i wykorzystywanie, wówczas afrykańskie kobiety muszą również walczyć z faktem, że nawet sama definicja bycia afrykańskim jest zakorzeniona w męskiej władzy.
Nic z tego nie jest zaproszeniem do logiki kolonialistycznej, że afrykańskie kobiety potrzebują oszczędzania przed afrykańskimi mężczyznami, zwłaszcza nie przez inny odpowiadający system patriarchalny importowany z Zachodu: ucisk afrykańskich kobiet jest podtrzymywany tak samo przez struktury władzy neokolonialnej, jak przez męską supremację. Raczej ten moment wymaga Afrykańska polityka feministycznanie tylko dla kobiet, ale dla samego kontynentu. Ta polityka musi potwierdzić głosy kobiet w historii Afryki, nie tylko jako uwielbione bohaterki przeszłych lub czczonych matki, ale jako aktywne kształty wszystkich instytucji ekonomicznych, społeczno -kulturowych i politycznych – w tym AU – które kształtują miejsce Afryki na świecie.
W 1963 roku, Julius NyererePierwszy prezydent Tanzanii, wymyślił ten termin „Afrykański”, Opisując to jako„ poczucie wzajemnego zaangażowania, które przenika całe życie polityczne i kulturalne kontynentu ”. Gdyby tylko to poczucie wzajemnego zaangażowania naprawdę przenikało: być może byśmy byli dalej na drodze do uzdrowienia, jedności i sumiennego przywództwa.
Ale tylko dlatego, że wcześniejsze definicje tożsamości afrykańskiej zostały skoncentrowane na mężczyzn, nie oznacza, że nie mogą się zmienić. Kobiety może być równi twórcy przyszłości Afryki. To nie będzie łatwe, ale będzie tego warte. Będzie to wymagało oddzielenia afrykańskiej od męskości. Oznacza to, że tożsamość afrykańska nie tylko z progów męskich doświadczeń, ale także z kobiet.
-
Minna Salami jest autorką Czy feminizm może być afrykański? i założyciel Blog Msafropolitan
-
Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać odpowiedź maksymalnie 300 słów według e -maila, aby zostać rozpatrzonym do publikacji w naszym beletrystyka sekcja, proszę Kliknij tutaj.


















