John Paulson, miliarder funduszy hedgingowych i jeden z Donalda Trumpapierwsi zwolennicy Wall Street, planują offshore Ohio zakład produkcyjny do Chiny pomimo ostrych sprzeciwów ze strony pracowników.
Pracownicy fabryki nazywają to posunięcie „policzkiem w twarz” po tym, jak Paulson głośno bronił krajowej produkcji i walczy o utrzymanie fabryki.
Conn Selmer, największy amerykański producent instrumentów dętych i orkiestrowych, powiedział związkowi, że planuje przenieść większość pracy w swoim zakładzie w Eastlake w stanie Ohio do Chin do końca czerwca 2026 r., eliminując 150 miejsc pracy.
Lokal United Auto Workers (UAW) 2359, który reprezentuje 150 pracowników, podał, że pracownicy zostali poinformowani o zamknięciu, kiedy w zeszłym miesiącu po raz pierwszy zasiedli do negocjacji w sprawie nowego kontraktu związkowego.
„Przyszliśmy z pełną ofertą, w pełni przygotowani do negocjacji, a oni rozpoczęli od prezentacji, w której opowiedzieli nam, jak źle sobie radzimy” – powiedział Robert Hines, prezes komórki nr 2359 UAW i pracownik fabryki. Firma powiedziała im, że nie będzie żadnych negocjacji i fabryka zostanie zamknięta.
Pracownicy twierdzą, że offshoring jest atakiem na związek, powołując się na retorykę, że zakład nie jest produktywny pomimo wcześniejszych pochwał ze strony kierownictwa firmy.
Pracownicy związkowi mówią, że Conn Selmer otworzył zakład w Chiny w zeszłym roku i stopniowo przenieśli swoją pracę do tego zakładu, choć powiedziano pracownikom, że nowy zakład nie będzie miał wpływu na obciążenie pracą w Ohio.
„Niemal natychmiast zaczęli pozyskiwać części z określonych linii produktów” – powiedział Hines. Zauważył, że współpracownicy zaczęli narzekać na mosiężny metal sprowadzany z Chin, który musiał zostać złomowany ze względu na złą jakość.
Paulson zarobił znaczną część swojego majątku zakłady przeciwko rynkowi mieszkaniowemu, który załamał się w 2008 r. Wieloletni darczyńca Trumpa, podczas swojej pierwszej kampanii prezydenckiej był członkiem zespołu ds. polityki gospodarczej Trumpa i w kwietniu 2024 r. w swoim domu w Palm Beach zebrał dla prezydenta 50,5 mln dolarów. Ubiegał się o stanowisko sekretarza skarbu podczas drugiej kadencji Trumpa, ale wycofał się ze względu na „złożone zobowiązania finansowe”.
Paulson, podobnie jak Trump, publicznie krytykował offshoring. „Nie może być tak, że amerykańscy producenci zamykają amerykańskie fabryki i przenoszą się na offshoring. Musimy chronić amerykańskie miejsca pracy i amerykańską produkcję” – powiedział podczas debaty wywiad z CNBC we wrześniu 2024 r.
Hines powiedział, że przeniesienie fabryki mosiądzu za granicę byłoby głęboko obraźliwe dla pracowników po tym, jak Paulson przedstawił się jako zwolennik krajowej produkcji.
„Wystąpić publicznie w CNBC, aby poprzeć pozytywne poglądy administracji Trumpa na temat ceł i tym podobnych, a potem odwrócić się i (powiedzieć), że chcesz wysłać całą robotę bezpośrednio do Chin” – powiedział Hines. „To policzek dla nas”
Związek zamierza jednak dalej walczyć. Hines zauważył, że ma nadzieję, że Trump wkroczy, aby powstrzymać tę decyzję. „Ta decyzja może zostać jeszcze cofnięta” – dodał.
Na początku lutego związek zorganizował ww rajd w Eastlake w stanie Ohio w ramach działań mających na celu uratowanie fabryki przed zamknięciem. Wydano także a wideo przedstawiający pracowników zakładu krytykujących propozycję zamknięcia zakładu.
„To mnie naprawdę wkurza” – powiedział na nagraniu jeden z pracowników. „Pozostawia dziurę w twoim sercu” – powiedziała druga. „Czuję się zdradzona” – dodała kolejna.
„Mówią nam, że jesteśmy bijącym sercem tej firmy” – powiedział na nagraniu pracownik.
Biały Dom nie odpowiedział na liczne prośby o komentarz.
Rzecznik Conna Selmera nie skomentował krytyki ze strony związku, choć firma potwierdziła, że jeśli „wstępna decyzja zostanie sfinalizowana”, przeniesie część produkcji instrumentów za granicę.
Zamknięcie zakładu „poprawi naszą konkurencyjność i lepiej spełni dzisiejsze wymagania rynku” – stwierdziła firma. „Pozostajemy głęboko zaangażowani w produkcję w USA, tak jak jesteśmy od ponad 150 lat”.
Pracownicy są szczególnie zaniepokojeni wpływem, jaki zamknięcie zakładu będzie miało na społeczność.
„To pochłonie mnóstwo pieniędzy z Eastlake” – powiedział Hines. „Prosimy ludzi, którzy przychodzą (i) okazują miłość, próbując utrzymać to miejsce otwarte, a firma po prostu nie jest na to otwarta. Nie odbierają ani nie odpowiadają na niczyje telefony. „


















