TOto nic bardziej satysfakcjonującego niż oglądanie korporacyjnego giganta popełniającego głupi błąd. Omawiany behemot jest meta i kiedy Nieostrożni ludzie, W zeszłym tygodniu ukazała się książka o demaskowaniu byłego starszego pracownika, Sarah Wynn-Williams. Niech to stłumiło przez Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy. Ta dziwna instytucja obowiązkowa (i surowo) nakazała Wynn-Williamsowi „przed wykonywaniem doustnie, na piśmie lub w inny sposób„ dyskredytujące, krytyczne lub szkodliwe komentarze każdej osobie lub podmiotowi dotyczące (meta), jej funkcjonariuszy, dyrektorów lub pracowników ”. Do którego jej wydawca, Macmillan, wydał oświadczenie Można to zwięźle streścić w ten sposób: „Zostań wypchany”.
Najwyraźniej nikt w Meta nie słyszał Efekt Streisand„Niezamierzona konsekwencja prób ukrywania, usunięcia lub cenzurowania informacji, w której zamiast tego wysiłek zwiększa świadomość publiczną informacji”. Firma zapewniła teraz, że niszczycielska krytyka Wynn-Williamsa (patrz nasza recenzja w nowej recenzji) stanie się bestsellerem na świecie.
Wśród wielu pysznych ironii jest to Mark ZuckerbergNajwyższy władca Meta, który niedawno stał się głośnym zwolennikiem „wolności słowa”-a przynajmniej wolności słowa, zgodnie z rozumianiem przez reżim Trumpa-próbuje stłumić kłopotliwe przemówienie Wynn-Williamsa. Staromodny termin na to jest hipokryzja. Ale potem jej sześć lat spędzonych w wewnętrznym kręgu najwyższego przywódcy będzie ją do tego zobowiązać.
Jest także sprytnym operatorem. Meta najwyraźniej nie miała pojęcia, że to nadchodzi. Zaadaptowała podręcznik używany przez Frances Haugen, Wcześniejszy informator na Facebookuzłożenie skargi przed publikacją z Komisją Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) – i Brining the Washington Post na jej treści; Nagrywanie przekonującego Wywiad z Emily Maitlis dwa tygodnie przed publikacją; i dodanie prawdziwego zamachu stanu – występ na Steve’a Bannona Zabawny podcast.
To, co najbardziej wynika z konta Wynn-Williamsa, jest zakres, w jakim Meta jest tak naprawdę przedłużeniem korporacyjnym osobowości jego najwyższego władcy, przypominającego, jak wyglądał Microsoft, kiedy Bill Gates go uruchomił. Specjalny udział w Zucku oznacza, że ma pełną kontrolę nad spółką. W jego Regularne zgłoszenia SECzawsze istnieje akapit, który wyjaśnia, że może nawet sprzedać firmę w stosunku do poglądów wszystkich akcjonariuszy i jej zarządu.
W rezultacie Meta, jako korporacja, zawsze śledzi obsesje Zucka. Przez wiele lat chodziło o zapewnienie wykładniczego wzrostu liczby użytkowników. Zuck postrzegał świat jako fanatyków meczów zarządowych, oglądają gry podboju. A tak naprawdę go rozwścieczyło, że istniał jeden ogromny obszar świata – Chiny – To było dla niego zamknięte. W 78-stronicowym dokumencie, który Wynn-Williams złożył do SEC (i który Washington Post twierdzi, że widział), twierdzono, że Meta od lat podejmowała wiele wysiłków, aby dostać się na największy rynek na świecie.
Wysiłki te obejmowały: opracowanie systemu cenzury dla Chin w 2015 r., Który pozwoliłby „głównemu redaktorowi” zdecydować, jaką treść usuń, oraz możliwość zamknięcia całej witryny podczas „niepokojów społecznych”; Zgromadzenie „zespołu chińskiego” w 2014 roku w celu opracowania zgodnych z Chinami wersjami usług Meta; biorąc pod uwagę osłabienie ochrony prywatności użytkowników Hongkongu; budowanie specjalistycznego systemu cenzury dla Chin z automatycznym wykrywaniem ograniczonych warunków; I Ograniczanie relacji Guo WenguiChiński krytyk rządowy, po tym, jak chiński regulator internetowy zasugerował, że poprawi współpracę. Te wysiłki korporacyjne zatrzymały się dopiero po tym, jak stało się jasne, że zarówno Donald Trump, jak i Joe Biden postrzegali Chiny jako strategiczne zagrożenie dla USA.
W swoim czasie MetaWynn-Williams zaobserwował wiele z tych działań z bliskiej odległości. W tym sensie być może najbardziej przydatną rzeczą w jej układzie informacyjnym jest to, że zapewnia intymny obraz tego, jak naprawdę wygląda główna firma technologiczna. Tym, co uderza czytelnika, to to, że meta i jego odpowiedniki są jedynie cyfrowymi odpowiednikami konglomeratów oleju, wydobycia i tytoniu w erze analogowej. I wszystkie są amerykańskie firmy, które przyczepiły się do Trumpa, co oznacza, że ich interesy są teraz nierozerwalnie związane z interesami państwa amerykańskiego.
Po promocji biuletynu
Ma to poważne implikacje dla Wielkiej Brytanii. Oznacza to na przykład, że każda próba uregulowania rządu, X (z domu Twitter), Amazon i in. Zostaną uznani przez Trumpa za akt wojny gospodarczej. Nadszedł czas, aby Starmer & Co wyhodował kręgosłup i przestać pić pomoc Kool o AI tak swobodnie wydawanej przez Tony Blair Institute. I uznać, że służąca do sekretarza technologii, Peter KyleKiedy W obecności amerykańskich technologii stał się kwestią bezpieczeństwa narodowego.
John Naughton jest profesorem publicznego zrozumienia technologii na Open University
Czy masz opinię na temat kwestii poruszonych w tym artykule? Jeśli chcesz przesłać list do 250 słów, który należy wziąć pod uwagę do publikacji, napisz do nas pod adresem Observer.letters@observer.co.uk
