W poniedziałek FedEx pozwał rząd USA, domagając się zwrotu ceł nałożonych przez Donalda Trumpa uznane za nielegalne przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w zeszłym tygodniu.
Pozew jest pierwszą próbą uzyskania przez dużą firmę zwrotu jej udziału w spółce A szacuje się na 175 miliardów dolarów w opłatach po tym, jak sąd najwyższy uznał, że Trump przekroczył swoje uprawnienia, nakładając cła. Oczekuje się, że w ich ślady pójdą inne firmy.
W pozwie FedEx wymieniono jako pozwanych amerykański urząd celny i ochrony granic (CBP), który pobiera cła; komisarz agencji Rodney Scott; i Stany Zjednoczone Ameryki. Pozew został złożony przed amerykańskim sądem ds. handlu międzynarodowego. Firma nie określiła kwoty w swojej skardze, ale oświadczyła, że domaga się „pełnego zwrotu” ceł zapłaconych USA.
„Chociaż Sąd Najwyższy nie odniósł się do kwestii zwrotów, FedEx podjął niezbędne działania w celu ochrony praw firmy jako zarejestrowanego importera do ubiegania się o zwrot ceł od amerykańskiego urzędu celnego i ochrony granic” – stwierdziła firma w pisemnym oświadczeniu.
Podczas swojej drugiej kadencji Trump uczynił cła kluczowym elementem swojej polityki gospodarczej, nakładając cła importowe na towary z niemal każdego kraju na świecie, uzasadniając to nowatorską interpretacją prawa dotyczącego uprawnień nadzwyczajnych.
W zeszłopiątkowym orzeczeniu 6 do 3 sąd wyjaśnił, że Kongres zachowuje wyłączne uprawnienia do nakładania podatków zgodnie z konstytucją oraz że cytowana przez administrację ustawa o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) nie może zostać wykorzystana do zastąpienia tego uprawnienia w czasie pokoju.
Decyzja ta była pierwszym przypadkiem, w którym Sąd Najwyższy uchylił politykę Trumpa podczas jego drugiej kadencji i podważył jego roszczenia do władzy wykonawczej oraz twierdzenia, na których się opierał, aby zmienić kształt polityki handlowej USA. Nie określono jednak jasno, czy przedsiębiorstwa będą uprawnione do zwrotu pieniędzy.
W zdaniu odrębnym sędzia Brett Kavanaugh odniósł się do tej kwestii, twierdząc: „Sąd nie wypowiada się dziś nic na temat tego, czy, a jeśli tak, to w jaki sposób rząd powinien zwrócić miliardy dolarów zebrane od importerów”. Dodał, że „zwroty miliardów dolarów miałyby znaczące konsekwencje dla skarbu USA”.
Po wyroku prezydent szybko i ostro zganił Sąd Najwyższy, twierdząc, że niewiele go to spowolni. Trump powiedział, że będzie kontynuował współpracę nowe globalne taryfy wydane na podstawie różnych ustaw. Następnie ogłosił 10% globalną stawkę celną wzrósł do 15% w niecałe 24 godziny później.
„Polityka się nie zmieniła. Narzędzia prawne, które ją wdrażają, mogą się zmienić, ale polityka się nie zmieniła” – powiedział czołowy amerykański negocjator handlowy Jamieson Greer w niedzielnym programie politycznym ABC News „This Week”, argumentując, że daje to amerykańskiemu biznesowi „duży wpływ” w handel światowy.
Tymczasem grupa Senackich Demokratów wezwali do zwrotu pieniędzy z nielegalnie pobranych ceł na rzecz małych przedsiębiorstw i nakłoniły większe przedsiębiorstwa do przekazywania wszelkich zwróconych im kwot swoim klientom.
W 2025 roku stawki celne wyniosły ok Podwyżka podatku o 1000 dolarów na amerykańskie gospodarstwa domowe – wynika z szacunków Tax Foundation, konserwatywnego zespołu doradców non-profit.
„Dowody historyczne i najnowsze badania pokazują, że cła to podatki, które podnoszą ceny i zmniejszają ilość towarów i usług dostępnych dla amerykańskich przedsiębiorstw i konsumentów” – napisała organizacja w swojej analizie – „skutkując niższymi dochodami, redukcją zatrudnienia i niższą produkcją gospodarczą”.
Do tej historii przyczyniły się agencje Reuters i Associated Press
