Kamala Harris oskarżyła Donalda Trumpa o „granie w gry polityczne” w sprawie imigracji – co było jego popisowym problemem – podczas gdy wiceprezydent podczas wizyty w USA próbowała zamienić jedną ze swoich największych słabości w siłę polityczną Granica USA-Meksyk w piątek.

Mówiąc w Arizona przygranicznym mieście Douglas Harris ogłosiła Stany Zjednoczone zarówno „suwerennym narodem”, jak i „krajem imigrantów” i oświadczyła, że ​​jako prezydent wzmocni kontrole na południowej granicy, pracując jednocześnie „nad naprawieniem naszego zepsutego systemu imigracji”.

„Odrzucam fałszywy wybór, który sugeruje, że musimy wybrać pomiędzy zabezpieczeniem naszej granicy a stworzeniem systemu, który będzie uporządkowany, bezpieczny i humanitarny” – powiedział Harris. „Możemy i musimy zrobić jedno i drugie”.

Uderzyła Trumpa za wykolejenie szeroko zakrojonego ponadpartyjnego pakietu, który zreformowałby federalny system imigracyjny, zapewniając jednocześnie dodatkowe zasoby na pomoc w zatrudnieniu większej liczby agentów straży granicznej.

„Powinno zacząć obowiązywać już dziś i już teraz przynosić rezultaty w czasie rzeczywistym” – powiedział Harris, przemawiając na scenie otoczonej amerykańskimi flagami i dużymi niebieskimi plakatami z napisem „bezpieczeństwo i stabilność granic”. „Woli zająć się problemem, zamiast go naprawiać”.

Po upadku tej ustawy administracja Bidena ogłosiła nowe zasady tymczasowego wstrzymania rozpatrywania wniosków o azyl na południowej granicy USA. Od tego czasu liczba aresztowań na przejściach granicznych między portami wejścia gwałtownie spadła. W lipcu aresztowania spadł poniżej poziomów nienotowanych od ostatnich miesięcy urzędowania Trumpa w 2020 r., choć zaznaczone nieco w sierpniu.

Harris powiedziała, że ​​jako prezydent podejmie „dalsze działania w celu utrzymania zamkniętej granicy”, w tym zaostrzenie kar dla osób przekraczających różne porty wjazdu. Podkreśliła swoje poparcie dla „humanitarnej” i „uporządkowanej” polityki, przypominając mieszkańcom Arizony o środkach, które Trump podjął podczas swojej pierwszej kadencji, aby ograniczyć nielegalną imigrację.

„Rozdzielał rodziny, wyrywał małe dzieci z ramion matek, umieszczał je w klatkach i próbował położyć kres ochronie Marzycieli” – powiedziała w Douglas, niebieskiej kropce w przeważnie czerwonym hrabstwie Cochise.

Przed jej uwagami Harris przeszła przez barierę zbudowaną za czasów administracji Obamy. W trzystopniowym upale otrzymała od urzędników celnych i funkcjonariuszy ochrony granicy informację o wysiłkach mających na celu powstrzymanie przepływu fentanylu przez granicę.

Zatrzymała się także w porcie wejściowym Raula H. Castro w Douglas, naprzeciwko Agua Prieta w Meksyku, który ma zostać rozbudowany i zmodernizowany dzięki dotacjom z ponadpartyjnej ustawy infrastrukturalnej podpisanej przez Joe Bidena.

„Mają ciężką pracę i słusznie potrzebują wsparcia, aby ją wykonać” – powiedział później Harris.

W rozmowie ze zwolennikami w zakładzie produkcyjnym w Walker w stanie Michigan Trump przechwalał się, że Harris „został zabity na granicy” i obwiniał politykę graniczną administracji Bidena za napędzanie wysokiego poziomu migracji w ciągu pierwszych trzech lat jego prezydentury.

„To, co zrobiła, to zbrodnia” – stwierdził. „Nie ma większego aktu nielojalności niż zniweczenie suwerenności własnego narodu”.

W swoich uwagach Harris stwierdziła, że ​​rozumie wyjątkowe wyzwania i potrzeby stojące przed społecznościami przygranicznymi, takimi jak ta w Douglas, jako że pełniła funkcję prokuratora generalnego sąsiedniej Kalifornii. Wspominała zwiedzanie tuneli przemytniczych wykorzystywanych przez przemytników i zachwalała swoją pracę, polegającą na ściganiu międzynarodowych gangów i organizacji przestępczych przemycających broń, narkotyki i ludzi przez granicę.

Republikanie woleliby raczej porozmawiać o jej niedawnej funkcji wiceprezydenta w okresie rekordowej migracji, kiedy to oficjalnie powierzono jej zadanie zajęcia się pierwotnymi przyczynami przybywania ludności na północ z Ameryki Środkowej. W piątek Republikanie błędnie oskarżyli ją o bycie nieobecnym „carem granicznym”, którego polityka doprowadziła do sytuacji na granicy.

Wyborcy w Arizonie niezmiennie uznają imigrację – główną kwestię Trumpa – za najważniejszy problem w tej cyklu wyborczym, często ustępując jedynie gospodarce. Znaczna część wyborców bardziej ufa Trumpowi w kwestiach imigracji i bezpieczeństwa granic, jednak kampania Harrisa uważa, że ​​poczyniła postępy w łagodzeniu deficytu Demokratów w kwestii postrzeganej jako jedna z ich największych słabości wyborczych.

Kampania zalała fale radiowe reklamami, które miały stępić ataki Trumpa na jej przeszłość imigracyjną. W piątek w Arizonie i innych stanach będących polami walk wyemitowała nową reklamę, w której podkreśliła swoje zobowiązanie do zatrudnienia tysięcy dodatkowych funkcjonariuszy granicznych i zaprzestania handlu fentanylem i przemytu ludzi. „Potrzebujemy przywódcy z prawdziwym planem naprawienia granicy” – mówi lektor.

Sondaże na niecałe sześć tygodni przed wyborami pokazać zacięty wyścig w Arizoniejedno z siedmiu stanów na polu bitwy, które prawdopodobnie zadecyduje o wyborach i jedyne, które dotyka południowej granicy.

Wiadomości Bloomberg/poranna konsultacja głosowanie swingujących stanów wykazało, że Harris ma niewielką przewagę w Arizonie, natomiast opublikowany w poniedziałek sondaż New York Times/Siena College wykazał, że Trump uzyskał pięciopunktową przewagę nad Harrisem, co oznacza znaczną poprawę w porównaniu z sierpniem, kiedy przegrywał z wiceprezydentem o ten sam margines.

Biden wygrał w Arizonie nieco ponad 10 400 głosów w 2020 r., stając się pierwszym Demokratą, który zwyciężył w południowo-zachodnim stanie od czasu Billa Clintona w 1996 r.

Kris Mayes, prokurator generalna, która towarzyszyła Harris podczas jej piątkowej wizyty, nalegała, aby mieszkańcy Arizony nie przesiewali wyborów.

„Wyścigi w Arizonie mogą być blisko, uwierzcie mi” – powiedział Mayes. W 2022 roku Demokratka wygrała swój wyścig większością 280 głosów.

Source link