Jesse Jackson był „bezpośrednim łącznikiem z wielką erą praw obywatelskich” – stwierdziła Diane Abbott, składając w Wielkiej Brytanii hołd afroamerykańskiemu działaczowi.
Wielebny Jackson był także ściśle powiązany z walką o równość rasową w Wielkiej Brytanii, gdzie przez dziesięciolecia prowadził kampanię mającą na celu rozwiązanie problemu rasizmu instytucjonalnego, a także nierówności gospodarczych, zdrowotnych i wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych.
„Jego przesłanie jest absolutnie aktualne dzisiaj, gdy jesteśmy świadkami odrodzenia się rasizmu w sposób, który, jak mieliśmy nadzieję, został wygnany” – Bell Ribeiro-Addy, poseł do Clapham i Brixton Hill oraz przewodniczący Wszechpartyjnej Grupy Parlamentarnej na rzecz Odszkodowań dla Afryki, złożył hołd przywódcy praw obywatelskich, którego we wtorek ogłoszono śmierć w wieku 84 lat.
Dodała: „Stanął na (panafrykański) tradycja, którą widzieliśmy u takich artystów jak (Marcus) Garvey’a i (Kwame) Nkrumah, że międzynarodowa solidarność była kluczem do wyzwolenia narodów pochodzenia afrykańskiego”.
Ta trwająca całe życie podróż solidarności sprowadziła Jacksona do Manchesteru, do wypełnionego po brzegi Kościoła Bożego Proroctwa w Moss Side w 2007 roku.
Wizyta ta upamiętniła 200. rocznicę zniesienia niewolnictwa – przemysłu, który napędzał bogactwo miasta, a jednocześnie pozostawił blizny przodkom tak wielu czarnoskórych mieszkańców.
Wizyta Jacksona w Manchesterze – części dziewięciu miast „Ekwanomia” trasa koncertowa, która zatrzymała się także w Birmingham, Bradford, Bristolu, Leicester, Liverpoolu, Londynie, Nottingham i Sheffield – pokazała, jak dla Jacksona sprawiedliwość gospodarcza, rasowa i społeczna były nierozłączne oraz jak społeczności potomków Afryki w Wielkiej Brytanii i Ameryce łączyło wspólne doświadczenie statusu mniejszości czarnej na Zachodzie.
Ku entuzjastycznemu aplauzie społeczności czarnoskórych w całym kraju Jackson zapowiedział rozmowy, które stały się głównym nurtem w Wielkiej Brytanii – po śmierci George’a Floyda w USA – na temat tego, że Wielka Brytania nie uznała wkładu Czarnych w historię narodową.
W Bristolu Jackson powiedział swoim słuchaczom: „My, Afrykanie, jesteśmy wierzycielami, a nie dłużnikami. Nasza energia napędzała rewolucję przemysłową. Walczyliśmy i ginęliśmy podczas pierwszej i drugiej wojny światowej.
„W Bristolu jesteście wierzycielami. Należy wam się dług. Nabierzcie nowego poczucia siebie. Jesteście wierzycielem, a nie dłużnikiem. Dziś jesteśmy wolni, ale nie równi. „
Przez całe życiezawsze, gdy społeczności czarnoskórych Brytyjczyków chwiały się – w następstwie powstań, zabójstw i systemowych niesprawiedliwości – Jackson był zachęcającą, inspirującą osobą, przylatującą ze Stanów Zjednoczonych, aby stanąć po stronie dotkniętych społeczności. Był tam także w przełomowych momentach, spotykając się z Diane Abbott, pierwszą w kraju czarnoskórą posłanką do parlamentu, która pamięta go jako „bardzo inteligentnego, ciepłego i niezwykle charyzmatycznego”.
Dwa lata przed wyborem Abbotta Jackson namawiał Margaret Thatcher do zaprzestania brytyjskiego wsparcia dla apartheidu w Republice Południowej Afryki po tym, jak wraz z Abbottem, Paulem Boatengiem, Berniem Grantem i Kenem Livingstonem wzięli udział w proteście na Trafalgar Square mającym na celu położenie kresu apartheidowi i uwolnieniu Nelsona Mandeli, w którym wzięło udział 120 000 osób.
Od dawna walczył z marginalizacją historii Czarnych. Kiedy działacz panafrykański Akyaab Addai-SeboJackson, wówczas pracownik Rady Wielkiego Londynu, organizował wykłady i koncerty, które zasiały nasiona Miesiąca Historii Czarnych w Wielkiej Brytanii. Jackson był jednym z uczestników – obok aktywistów Angeli Davis, Winnie Mandeli, Marcusa Garveya Jr. i wielkich muzyków Raya Charlesa, Burning Speara, Hugh Masekeli i Maxa Roacha.
Dorastając na segregowanym Południu Ameryki, prowadząc kampanię na rzecz praw obywatelskich i sprawiedliwości gospodarczej u boku doktora Martina Luthera Kinga, Jackson przez całe życie był zwolennikiem uczestnictwa w demokracji.
W 2013 roku, 50 lat po zamachu na Kinga, Jackson przybył do Wielkiej Brytanii, aby wesprzeć operację Black Vote, sprawę, którą wspierał od lat, i mówił, że ma nadzieję, że walka o prawa obywatelskie w USA będzie w dalszym ciągu inspirować kampanie na rzecz jedności i równości w Wielkiej Brytanii.
Powiedział BBC: „Kiedy uzyskaliśmy prawo do głosowania w 1965 r., nie byli to tylko czarni, jak powszechnie sądzono; białe kobiety nie mogły zasiadać w ławach przysięgłych, 18-latki nie mogły głosować, nie można było głosować na kampusach i nie można było głosować dwujęzycznie, więc musieliśmy nauczyć się przejść od oddzielnego życia do wspólnego życia.
„Włączenie prowadzi do wzrostu, gdy jest wzrost, wszyscy wygrywają… Kiedy spojrzysz na każdego, kto gra w piłkę nożną w tym kraju, dlaczego radzi sobie tak dobrze w piłce nożnej, czarni i biali razem? Bo kiedy szanse są równe, zasady są publiczne, a cele jasne, sędzia jest sprawiedliwy, a wynik przejrzysty, radzimy sobie dobrze.
Gdy rozeszła się wieść o śmierci Jacksona, założyciel Operacji Black Vote, Lord Simon Woolley powiedział Głosowi: „Miałem szczęście poznać go nie tylko jako osobę publiczną, ale także jako mentora i współpracownika. Razem pracowaliśmy nad zarejestrowaniem dziesiątek tysięcy wyborców rasy czarnej i brązowej tutaj, w Wielkiej Brytanii. To, co zaczęło się jako inspiracja, przerodziło się w przyjaźń, która trwała prawie 30 lat. „
Ribeiro-Addy wspomina, jak Woolley delikatnie kazała jej zakończyć przemówienie, które wygłosiła na imprezie, na której Jackson pojawiła się w Nottingham ponad 15 lat temu, a proces ten mijał z biegiem czasu, ponieważ „naprawdę chciała mu zaimponować”.
Dodała: „Poszłam dalej pracować Diane Abbott i spotkałem go jeszcze kilka razy – przyjeżdżał do nas za każdym razem, gdy w Wielkiej Brytanii odbywały się wybory. Zrozumiał, jakie to ważne. Stał na ramionach tych, którzy byli wcześniej i nadal pokazywał nam, że międzynarodowa solidarność, którą musieliśmy się dzielić, jako Czarni ludzie, nie znała granic.
„Miał inspirującą czelność kandydować na prezydenta. Pokazał nam, że chociaż w Wielkiej Brytanii jest nas mniej, możemy coś osiągnąć – i zrobiliśmy to w zakresie reprezentacji politycznej, o którą walczył w Wielkiej Brytanii, przyjeżdżając i wzmacniając pozycję ludzi oraz pokazując im, że jeśli mogą to zrobić tam, możemy to zrobić tutaj.
„Widzieliśmy je pierwszych czterech czarnych parlamentarzystów zostało wybranych w 1987 r – a teraz zasiadam jako poseł do najbardziej zróżnicowanego parlamentu, jaki ten kraj kiedykolwiek widział”.


















