Przywódcy Kongresu USA zgodzili się na krótkoterminową umowę finansową, co pozwala uniknąć szkodliwego zamknięcia rządu przed wyborami, a także stanowi afront wobec Donald Trump.

Perspektywa zamknięcia gospodarki po wygaśnięciu obecnego finansowania rządowego 30 września pojawiała się po Republikanie nalegał na powiązanie przyszłego finansowania z ustawodawstwem, które wymagałoby od wyborców okazania dowodu posiadania obywatelstwa amerykańskiego – znanym jako Save Act, popieranym przez Trumpa, ale sprzeciwiającym się Demokratom.

Po tygodniach zakulisowych manewrów republikański spiker Izby Reprezentantów, Mike Johnsonogłosił kompromis, który zapewnia finansowanie na kolejne trzy miesiące, jednocześnie oddzielając je od Save Act. Każda inna ścieżka byłaby „politycznym nadużyciem”, dodał.

Nowy pakiet utrzymuje obecny poziom wydatków, a jednocześnie przyznaje 231 mln dolarów w funduszach awaryjnych dla nękanej Secret Service, aby umożliwić jej zapewnienie dodatkowej ochrony Trumpowi – republikańskiemu kandydatowi na prezydenta, który był celem dwóch nieudanych prób zamachu – a także jego demokratycznej przeciwniczce, Kamali Harris, przed wyborami prezydenckimi 5 listopada.

Stanowi to upadek Johnsona, który wcześniej przychylił się do żądania Trumpa, aby finansowanie rządu było uzależnione od uchwalenia ustawy Save Act. Ustawa stała się artykułem wiary dla byłego prezydenta i jego zwolenników ze względu na ich przekonanie, niepoparte dowodami, że oszustwa wyborcze są powszechne.

Pismo w rozmowie z kongresmenami Johnson jasno dał do zrozumienia, że ​​godzi się na to, co nieuniknione.

„Chociaż nie jest to rozwiązanie, które ktokolwiek z nas preferuje, jest to najbardziej roztropna droga naprzód w obecnych okolicznościach” – napisał. „Jak uczy historia i jak potwierdzają obecne sondaże, zamknięcie rządu na mniej niż 40 dni przed fatalnymi wyborami byłoby aktem politycznej nieuczciwości”.

Tymczasowe rozwiązanie – znane jako rozwiązanie ciągłe, które będzie miało na celu odroczenie negocjacji w sprawie wydatków do czasu po wyborach prezydenckich – zostało mile widziane przez Chucka Schumera, lidera demokratycznej większości w Senacie, który mimo wszystko stwierdził, że można było to zrobić wcześniej.

„Chociaż cieszę się, że dwupartyjne negocjacje szybko doprowadziły do ​​porozumienia w sprawie finansowania rządu, wolnego od cięć i trucizn, to samo porozumienie można było zawrzeć dwa tygodnie temu” – powiedział Schumer. „Zamiast tego spiker Johnson wybrał drogę Maga i zmarnował cenny czas”.

Uważa się, że Trump był za sprowokowania zamknięcia rządu poprzez naleganie na uchwalenie ustawy Save Act – wierząc, że administracja Bidena, w tym wiceprezydent Harris, zostanie obwiniona, tak jak stało się to w przypadku pięciotygodniowego zamknięcia rządu, gdy był prezydentem w 2018 r.

Johnson rozmawiał z Trumpem, odwiedził nawet jego klub w Mar-a-Lago na Florydzie, o tym, jak rozwiązać impas.

Kompromis „oficjalnie sprzeciwia się” Trumpowi, Politico napisał w swoim poniedziałkowym felietonie „Playbook”, zauważając, że były prezydent do chwili publikacji nie odpowiedział na działania Johnsona.

Strona internetowa Punchbowl argumentował że Johnson i Trump dopuścili się błędu politycznego, forsując ustawę Save Act, co sugeruje, że spiker osłabił swoją pozycję w tym procesie.

„Ustawa Save Act nie była politycznym młotem, na jaki liczyli Johnson i Trump” – napisano. „W ten sposób Johnson kończy z niczym. Nie z pustymi rękami, ale blisko. I będzie negocjował umowę o wydatkach podczas sesji „lame duck” odbywającej się w okresie, który z pewnością będzie silnie spolaryzowanym okresem po wyborach, a stawką będzie jego własna przyszłość polityczna”.

Source link