Narody rozwijające się w Azji Południowo-Wschodniej, w tym rozdarte wojną i trzęsienie ziemi Myanmara kilka narodów afrykańskich należą do partnerów handlowych stojących przed najwyższymi taryfami ustalonymi przez szeroko zakrojone taryfy prezydenta USA Donalda Trumpa.
Zwiększenie dziesięcioleci polityki handlowej w USA i grożąc uwolnieniem globalnej wojny handlowej, Trump w środę ogłosił szereg taryf Powiedział, że zostały zaprojektowane, aby powstrzymać amerykańską gospodarkę przed „oszukaniem”.
„To jeden z najważniejszych dni, moim zdaniem w historii Ameryki”, powiedział w środę Trump. „To nasza deklaracja niezależności gospodarczej”.
Prezydent Stanów Zjednoczonych przyznał ten moment jako „Dzień Wyzwolenia”, ale taryfy prawdopodobnie spotkają się z głośnym protestem w niektórych najsłabszych gospodarkach na świecie. Jeden z ekspertów powiedział, że Trump prawdopodobnie będzie atakować kraje, które otrzymują inwestycje z Chin, niezależnie od sytuacji w tym kraju.
Taryfy przychodzą już wiele krajów w Azji Południowo-Wschodniej zmaganie się z opadem od cięć do USAIDktóry zapewnia pomoc humanitarną regionowi narażonym na klęski żywiołowe i wsparcie dla działaczy pro-demokracji walczących z represyjnymi reżimami.
Kambodża, rozwijająca się gospodarka, w której 17,8% populacji żyje poniżej granicy ubóstwa według Azjatyckiego Banku Rozwoju (ADB), jest krajem najgorszym uderzonym w regionie o stawce taryfowej wynoszącej 49%.
Na drugim miejscu znajduje się śródlądowy naród południowo-wschodniej Azji w Laosie, hrabstwo mocno zbombardowane przez USA podczas zimnej wojny, z 48%. Według ADB Laos ma wskaźnik ubóstwa 18,3%.
Niedaleko jest Wietnam z 46% i Myanmar, narodem kręcąc się z niszczycielskiego trzęsienia ziemi w piątek i latach wojny domowej po zamachu wojskowego 2021, z 44%.
Indonezja, największa gospodarka w Azji Południowo-Wschodniej, stoi w obliczu 32% stawki taryfowej, podczas gdy Tajlandia, druga co do wielkości, została dotknięta stopą 36%.
Główny rywal amerykański i partner handlowy Chiny zostały dotknięte 34% wzajemną taryfą, oprócz nałożonej już 20% opłaty.
Dr Siwage Dharma Negara, starszy pracownik Iseas-Yusof Ishak Institute w Singapurze, powiedział, że taryfy dotyczące narodów z Azji Południowo-Wschodniej miały naprawdę zranić Chiny.
„Administracja uważa, że kierując się w te kraje, mogą ukierunkować chińskie inwestycje w krajach takich jak Kambodża, Laos, Birma, Indonezja. Kierując ich produkty, być może wpłynie to na chiński eksport i gospodarkę” – powiedział.
„Prawdziwym celem są Chiny, ale rzeczywisty wpływ na te kraje będzie dość znaczący, ponieważ inwestycja ta tworzy miejsca pracy i eksportu”.
Powiedział, że taryfy na kraje takie jak Indonezja byłyby dla nas efektami przeciwnymi, a szczegóły ich zastosowania pozostały niejasne.
„Niektóre odzież i obuwie (firmy), niektóre są amerykańskie marki, takie jak Nike lub Adidas, amerykańskie firmy, które mają fabryki w Indonezji. Czy stają przed tymi samymi taryfami?” Powiedział.
Inne narody wśród najtrudniejszych hitów to kilka narodów w Afryce, w tym Lesotho – Trump powiedział w zeszłym miesiącu: „Nikt nigdy nie słyszał” Z 50%Madagaskar z 47%i Botswanie z 37%. Lesotho, małe górzyste królestwo otoczone Republiką Południowej Afryki, ma drugi najwyższy poziom zakażenia HIV na świecie, z prawie czterema dorosłymi dorosłymi HIV-dodatnimi.
W Azji Południowej Sri Lanka stoi w obliczu taryfy 44%. W Europie Serbia stoi w obliczu 37%.
Oprócz wzajemnych taryf na kilka tuzinów krajów, Trump narzuci 10% uniwersalną taryfę na wszystkie importowane towary. Taryfa ta wejdzie w życie 5 kwietnia, a wzajemne taryfy rozpoczną się 9 kwietnia.
Prezydent USA uzasadnił zmiany, mówiąc, że są zemsty dla krajów, które od dawna „oszukiwały” Amerykę, a opłaty zaoferują pracę z powrotem do USA.
Ale ekonomiści ostrzegali, że szeroko zakrojone zmiany podniosą koszty, zagrozić miejscami pracy, powolny wzrost i odizolować USA od systemu globalnego handlu, który był pionierem, i zwiększyli przez kilka dziesięcioleci.
„W ten sposób sabotujesz światowy silnik ekonomiczny, jednocześnie twierdząc, że go wypłacasz”, powiedział Nigel Green, dyrektor generalny Global Financial Advisory Devere Group.
„Rzeczywistość jest surowa: te taryfy zwiększą ceny na tysiące towarów codziennych – od telefonów po żywność – i to napędza inflację w czasie, gdy jest już niewygodnie trwała”.